Ślimaczki z ciasta francuskiego z szynką i serem – jedna rolada, dwadzieścia minut i pusta blacha
Robię je zawsze, kiedy ktoś zapowie się na ostatnią chwilę. Jedno ciasto francuskie, wędlina, ser i sos zmieszany w kubku – a wygląda, jakbym stała w kuchni pół dnia. Ciasto rośnie w piekarniku, ser się topi, a po domu idzie zapach, który sam ściąga ludzi do stołu. Z jednego opakowania mam dwanaście sztuk i nigdy nie zostaje ani jedna.

Składniki:
Ciasto i dodatki
- 1 opakowanie ciasta francuskiego
Nadzienie
- 12 plasterków szynki
- 12 plasterków sera żółtego
Sos
- 4 łyżki ketchupu
- 1 łyżka jogurtu naturalnego
- 1 łyżeczka suszonej bazylii
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- 1 łyżeczka czosnku granulowanego
- sól do smaku
- pieprz do smaku
Przygotowanie:
1. Zaczynam od sosu, bo to najkrótsza robota. Do miseczki wkładam ketchup i jogurt, sypię bazylię, słodką paprykę i czosnek granulowany. Mieszam łyżką, aż zrobi się gładko i równo. Solę i pieprzę, potem próbuję – sos ma być wyraźny, bo w piekarniku smak trochę siada.
2. Wyjmuję ciasto francuskie i rozwijam je na blacie razem z papierem, w który było zawinięte. Zostawiam na chwilę, żeby doszło do temperatury pokojowej – zimne pęka przy zwijaniu, ciepłe się kleja. Tak w pięć minut jest w sam raz.
3. Rozsmarowuję sos po całym cieście cienką warstwą. Pomagam sobie pędzelkiem albo grzbietem łyżki. Przy jednym dłuższym boku zostawiam pasek na dwa palce bez sosu – na nim rolada się zamknie i nic mi nie wypłynie.
4. Na sosie układam plasterki szynki, jeden przy drugim, żeby nie było łysych miejsc. Na szynkę idzie ser żółty, też równo na całej powierzchni. Nie pcham wszystkiego na środek – to tam potem zawsze wycieka.
5. Zwijam ciasto od dłuższego boku w ciasną roladę. Prowadzę ją oburącz i lekko dociskam po każdym obrocie, żeby warstwy się do siebie przylepiły. Na koniec zaklejam brzeg i obracam roladę szwem do dołu.
6. Ostrym nożem kroję roladę na krążki grubości półtora do dwóch centymetrów. Piłuję, nie naciskam – inaczej ciasto się zgniata i ślimak traci kształt. Z jednej rolady wychodzi dwanaście sztuk.
7. Układam ślimaczki na blasze wyłożonej papierem, płasko, spiralą do góry. Zostawiam między nimi porządne odstępy, bo ciasto francuskie potrafi podwoić objętość i sąsiedzi się posklejają.
8. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200°C i piekę 15-20 minut. Pilnuję od piętnastej minuty – mają być złociste i chrupiące, a nie brązowe. Po wierzchu widać, kiedy ciasto się rozwarstwiło.
9. Zostawiam je na blasze na dwie, trzy minuty, bo świeżo z pieca rozpadają się w rękach. Potem posypuję świeżymi ziołami i podaję z sosem czosnkowym albo z tym, co kto lubi maczać.

Rady babci:
Jeśli sos ma być bardziej aromatyczny, wsyp bazylię, paprykę i czosnek na suchą patelnię i przez pół minuty podgrzej, mieszając – przyprawy się otworzą. Uważaj, bo papryka przypala się w mgnieniu oka i wtedy gorzknieje.
Ciasto rozmraża się w lodówce albo na blacie, nigdy w mikrofali – masło się rozpuszcza i ślimaczki wychodzą płaskie jak podeszwa.
Kiedy ser wypływa na blachę, następnym razem odsuń nadzienie na centymetr od brzegów i zwijaj ciaśniej. To prawie zawsze wina za dużej ilości sosu.
Ślimaczki zrobiły się miękkie i bezbarwne? Ciasto było za ciepłe albo piekarnik za mało nagrzany. Włóż roladę na kwadrans do zamrażalnika przed krojeniem i nagrzej piekarnik do końca.
Chcesz je bardziej złociste, posmaruj wierzch roztrzepanym żółtkiem albo mlekiem przed pieczeniem. Sam wygląd robi połowę roboty.
Jak przechowywać:
Trzymam je w zamkniętym pojemniku w lodówce najwyżej dwa dni. Odgrzewam wyłącznie w piekarniku, kilka minut przy 180°C, i chrupkość wraca jak nowa. Dłużej nie warto ich przechowywać, bo ciasto wchłania wilgoć i robi się gumowate.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast szynki wchodzi wędzony boczek albo kiełbasa, jeśli ktoś woli mocniejszy smak. Ser żółty spokojnie zamienisz na mozzarellę – ładnie się ciągnie i jest łagodniejsza. Jogurt w sosie można zastąpić śmietaną lub majonezem, a do przypraw dorzucić świeże oregano albo tymianek.
Z czym podać:
Podaję je z domowym sosem czosnkowym albo zwykłym ketchupem, na ciepło i na zimno smakują równie dobrze. Do lekkiej sałatki robią się z nich pełny obiad, a na imprezie znikają jako przekąska prosto z półmiska.
Najczęściej zadawane pytania:
Jaki ser sprawdza się najlepiej i czy może być tarty?
Bierz ser żółty średnio twardy – gouda, ementaler, taki, który daje się kroić i porządnie topi. Tarty też zadziała, tylko sypnij go równo i mniej, bo łatwiej wypływa na blachę niż plasterki.
W jakiej temperaturze i jak długo je piec?
Piekarnik nagrzany do 200°C i 15-20 minut pieczenia. Zaglądaj od piętnastej minuty – gotowe są wtedy, gdy wierzch jest złoty, a boki widocznie się rozwarstwiły.
Czy mogę przygotować je dzień wcześniej?
Roladę zwiń, owiń szczelnie folią i połóż w lodówce – kilka godzin wytrzyma bez problemu, a schłodzona kroi się nawet ładniej. Kroić i piec lepiej dopiero przed podaniem, bo pokrojone krążki szybko obsychają.
Dlaczego ser i sos wyciekają podczas pieczenia?
Najczęściej dlatego, że sosu jest za dużo albo nadzienie sięga samego brzegu ciasta. Rozsmaruj cienką warstwę, zostaw wolny pasek przy krawędzi i zwijaj ciasno – wtedy zostaje w środku.
Czym zastąpić szynkę?
Wędzony kurczak, boczek, kiełbasa albo jakakolwiek ulubiona wędlina – liczba plasterków zostaje ta sama. Jeśli wybierzesz coś tłustszego, jak boczek, licz się z tym, że blacha będzie bardziej zatłuszczona.