Serowe pulpeciki ziemniaczane z formy na muffinki – z wczorajszego puree, chrupiące z wierzchu i miękkie w środku

Zostało puree z obiadu i stoi w lodówce jak wyrzut sumienia. U mnie w domu kończy się zawsze tak samo – dorzucam jajka, dwa sery i piekę w formie na muffinki. Wychodzą złociste kuleczki, chrupiące na wierzchu, w środku miękkie jak chmurka. Robota na kwadrans, reszta dzieje się w piekarniku.

Serowe pulpeciki ziemniaczane z formy na muffinki - z wczorajszego puree, chrupiące z wierzchu i miękkie w środku

4,5/5 · 45 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem40 min
Porcje12 / 12 sztuk
Kalorie165 kcal

Składniki:

Baza

  • 480 g wystudzonych tłuczonych ziemniaków
  • 2 duże jajka

Sery

  • 115 g startego sera cheddar
  • 25 g startego parmezanu

Nabiał

  • 60 g kwaśnej śmietany

Warzywa i dodatki

  • 2 łyżki posiekanej zielonej cebulki (opcjonalnie)

Przyprawy

  • 1/2 łyżeczki czosnku w proszku
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki świeżo zmielonego czarnego pieprzu
  • 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 200 stopni. Niech się porządnie rozgrzeje, zanim cokolwiek do niego wstawię.

2. Formę na 12 muffinek smaruję tłuszczem – dokładnie, także po bokach wgłębień. Kto woli mieć spokój z myciem, niech wyłoży papilotkami.

3. Ziemniaki muszą być zimne. Jeśli jeszcze parują, odstawiam miskę na bok i czekam. Do gorących nie wbijam jajek, bo się od razu zetną w kluchy.

4. Do dużej miski daję ziemniaki i wbijam dwa jajka. Dorzucam cheddar, parmezan, śmietanę i zieloną cebulkę. Mieszam łyżką, aż masa będzie gładka i bez grudek.

5. Teraz przyprawy: czosnek w proszku, sól, pieprz i proszek do pieczenia. Mieszam jeszcze chwilę, masa robi się lżejsza i jakby puszysta. Soli nie żałuję, ziemniaki dużo jej biorą.

6. Nakładam masę łyżką do formy, po równo, do jakichś trzech czwartych wysokości. Wyżej nie warto, bo się podniosą i wyleją na blachę.

7. Piekę 20-25 minut. Zaglądam pod koniec – mają być złote na wierzchu i twardawe, gdy dotknę je łyżeczką. Bledsze wyjmiesz, będą się kleić.

8. Po wyjęciu zostawiam je w formie na 5 minut. Wtedy same się odklejają. Potem podważam nożykiem i wykładam na półmisek. Podaję ciepłe, z sosem obok.

Serowe pulpeciki ziemniaczane z formy na muffinki - z wczorajszego puree, chrupiące z wierzchu i miękkie w środku

Rady babci:

Ziemniaki muszą być całkiem wystudzone. To jedyny krok, na którym naprawdę można tu polec – ciepłe puree ścina jajka i zamiast gładkiej masy masz grudki.

Jeśli puree było mocno rozwodnione mlekiem, masa wyjdzie luźna i pulpeciki będą się rozpływać. Wstaw miskę na pół godziny do lodówki, chłód ją zwiąże.

Chcesz mocniej chrupiącej skorupki – posmaruj wierzchy odrobiną roztopionego masła tuż przed wstawieniem do piekarnika.

Nie pomijaj proszku do pieczenia. W tej masie nie ma nic kwaśnego, co uniosłoby ciasto samo z siebie, więc bez niego wyjdą zbite.

Jeśli po 5 minutach nie chcą wyjść z formy, poczekaj jeszcze chwilę i obwiedź brzegi cienkim nożem. Na siłę tylko je połamiesz.

Jak przechowywać:

Trzymam je w szczelnym pojemniku w lodówce do trzech dni. Odgrzewam w piekarniku albo tosterze na 175 stopniach przez jakieś 10 minut i skorupka wraca. Mikrofalówki tu nie używam, bo robią się miękkie i smutne.

Czym zastąpić składniki:

Cheddara spokojnie zastąpisz innym serem, który dobrze się topi – gruyerem albo monterey jack. Bez nabiału też się da: zamiast śmietany naturalny jogurt kokosowy, a ser bezmleczny. Kto lubi ostrzej, niech dorzuci posiekane jalapeño razem z zieloną cebulką.

Z czym podać:

U mnie idą do zupy albo do zielonej sałaty na szybki obiad, a na imprezie znikają same. Do tego miseczka śmietany, salsy albo tzatzików.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy mogę użyć wczorajszego puree z lodówki?

Właśnie po to ten przepis powstał. Zimne puree z poprzedniego dnia sprawdza się nawet lepiej niż świeże, bo jest gęstsze i lepiej trzyma formę. Nic się nie marnuje.

Który ser tu najlepiej pasuje?

Cheddar robi całą robotę smakową – jest wyrazisty i pięknie się ciągnie. Parmezan dokłada orzechową nutę i pomaga zrobić chrupiącą skórkę. Razem dają najlepszy efekt, ale każdy dobrze topiący się ser zadziała.

Jak sprawić, żeby były bardziej chrupiące?

Trzymaj je w piekarniku do momentu, aż wierzch będzie wyraźnie złoty i twardy w dotyku, nie wyjmuj wcześniej. Pomaga też posmarowanie wierzchów masłem przed pieczeniem.

Czym zastąpić czosnek w proszku?

Wędzoną papryką albo cebulą w proszku – obie dadzą inny, ale dobry charakter. Można też wrzucić garść świeżych ziół, szczypiorku albo pietruszki.

Czy da się je zrobić wcześniej i odgrzać przed gościami?

Tak, upiecz je dzień wcześniej, wystudź i schowaj do pojemnika w lodówce. Przed podaniem 10 minut w piekarniku na 180 stopniach i są jak świeże. Nie stracą tekstury.

Z resztek zrobiłam coś, po co wszyscy sięgają dwa razy – lubię takie przepisy najbardziej. Smacznego!