Sałatka ze spaghetti z trzema paprykami i mozzarellą – stoi godzinę w lodówce i dopiero wtedy pokazuje, co potrafi

Robię ją zawsze, kiedy na dworze gorąco, a przy stole ma siedzieć więcej osób niż zwykle. Makaron sycący, warzywa chrupiące, do tego ziołowy sos z oliwy i octu, który wszystko spina. Najlepsze jest to, że nie trzeba stać nad garnkami – jedno gotowanie, reszta to krojenie. A po godzinie w lodówce smakuje tak, jakby ktoś ją doprawił po raz drugi.

Sałatka ze spaghetti z trzema paprykami i mozzarellą - stoi godzinę w lodówce i dopiero wtedy pokazuje, co potrafi

4,8/5 · 213 ocen

Przygotowanie30 min
Pieczenie / gotowanie1 godz.
Razem1 godz. 30 min
Porcje6 / 1
Kalorie650 kcal

Składniki:

  • 500 g makaronu spaghetti
  • 1 czerwona papryka
  • 1 żółta papryka
  • 1 zielona papryka
  • 1 czerwona cebula
  • 2 pomidory
  • 1 ogórek
  • 400 g czarnych oliwek
  • 200 g kulek mozzarelli
  • 150 g salami (opcjonalnie)
  • świeże listki bazylii
  • 150 ml oliwy z oliwek
  • 100 ml octu z białego wina
  • 1 łyżka musztardy Dijon
  • 2 ząbki czosnku
  • 1 łyżeczka oregano
  • 1 łyżeczka suszonej bazylii
  • 1 łyżeczka tymianku
  • sól
  • pieprz

Przygotowanie:

1. Nastawiam duży garnek wody i solę ją porządnie – nie żałuję soli, bo to jedyny moment, kiedy makaron sam w sobie może nabrać smaku. Wrzucam spaghetti i gotuję al dente, minutę krócej niż każe opakowanie. Ma stawiać opór, bo w sosie jeszcze zmięknie.

2. Odcedzam na sitku i od razu przelewam zimną wodą, aż nitki będą chłodne w dotyku. To zatrzymuje gotowanie i zmywa skrobię, przez którą makaron potem się skleja. Zostawiam na sitku, żeby dobrze obciekł.

3. Trzy papryki myję, wycinam gniazda nasienne i kroję w kostkę wielkości mniej więcej fasoli. Czerwoną cebulę siekam drobno – im drobniej, tym mniej się w sałatce narzuca.

4. Pomidory i ogórek kroję w kosteczkę. Jeśli pomidory są bardzo wodniste, wybieram łyżeczką najbardziej mokry środek z pestkami, żeby sałatka nie puściła soku na dnie miski.

5. Oliwki odsączam z zalewy i kroję w plasterki. Kulki mozzarelli przecinam na pół i odkładam na chwilę na papierowy ręcznik. Salami tnę w cienkie paseczki – jeśli robię wersję bezmięsną, po prostu je pomijam.

6. Sos robię w słoiku: oliwa, ocet z białego wina, musztarda Dijon, czosnek przeciśnięty przez praskę, oregano, suszona bazylia, tymianek, sól i pieprz. Zakręcam i trzęsę mocno, aż zrobi się gładki i mętny, bez oczek tłuszczu na wierzchu.

7. W największej misce, jaką mam, łączę makaron z papryką, cebulą, pomidorami, ogórkiem i oliwkami. Mieszam dwiema łyżkami, unosząc od dołu, żeby nitki się nie pozrywały.

8. Polewam wszystko sosem i mieszam jeszcze raz, aż każdy kawałek się zaszkli. Dopiero teraz dodaję mozzarellę i salami – delikatnie, bo mozzarella lubi się rozpaść, jeśli się ją zamiesza za wcześnie.

9. Przykrywam miskę i wstawiam do lodówki na co najmniej godzinę. Po tym czasie próbuję i zwykle dosalam albo dosypuję pieprzu – na zimno smaki są słabsze niż na ciepło.

10. Przed samym podaniem rwę na wierzch świeże listki bazylii. Nie kroję ich nożem, bo czernieją.

Sałatka ze spaghetti z trzema paprykami i mozzarellą - stoi godzinę w lodówce i dopiero wtedy pokazuje, co potrafi

Rady babci:

Jeśli makaron mimo płukania się skleił, wlej do miski łyżkę oliwy i przemieszaj rękami – rozejdzie się w minutę.

Sałatka wyszła sucha? To normalne, makaron pije sos w lodówce. Zrób pół porcji dressingu więcej i podlej przed podaniem.

Gdy na dnie miski zbierze się woda, przechyl miskę i odlej ją, zanim dodasz bazylię – winne są pomidory i ogórek, nie sos.

Za ostra cebula? Pokrojoną zalej na pięć minut zimną wodą z odrobiną octu i odsącz. Zostanie chrupiąca, ale przestanie gryźć.

Nie doprawiaj do końca zaraz po zmieszaniu. Zawsze próbuj po schłodzeniu, bo zimne potrawy potrzebują mocniejszej ręki do soli.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się 2-3 dni i przez pierwszą dobę tylko zyskuje na smaku. Trzeciego dnia warzywa zaczynają mięknąć, więc lepiej ją wtedy dojeść. Do zamrażania się nie nadaje.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast spaghetti śmiało bierz penne, fusilli albo kokardki – są wygodniejsze do nabierania widelcem. Salami można pominąć albo zastąpić kawałkami pieczonego kurczaka, a jeśli lubisz łagodniej, część oliwy zmieszaj z gęstym jogurtem.

Z czym podać:

Podaję ją prosto z miski, do grilla albo do zimnych mięs na świątecznym stole. Dobrze smakuje z pieczywem czosnkowym i kieliszkiem czegoś chłodnego.

Najczęściej zadawane pytania:

Ile dni taka sałatka makaronowa wytrzyma w lodówce?

Spokojnie 2-3 dni w zamkniętym pojemniku. Drugiego dnia smakuje najlepiej, bo sos zdąży wejść w makaron. Później warzywa tracą chrupkość i sałatka robi się miękka.

Da się zrobić wersję bez mięsa?

Tak, wystarczy zostawić salami na boku. Mozzarella, oliwki i trzy rodzaje papryki dają dość smaku, żeby nikt nie zauważył braku. Ja często robię dwie miski – jedną z salami, drugą bez.

Po co przelewać makaron zimną wodą?

Zimna woda natychmiast przerywa gotowanie, więc makaron nie rozłazi się w misce. Zmywa też skrobię, przez którą nitki kleją się w jedną bryłę. Bez tego kroku sałatka wychodzi ciężka i zbita.

Mogę przygotować ją dzień wcześniej?

Nawet powinnaś – to jedna z tych sałatek, które przez noc robią się lepsze. Zostaw tylko świeżą bazylię do posypania tuż przed podaniem. Jeśli sałatka wyda się sucha, podlej ją odrobiną oliwy i przemieszaj.

Czy zamiast spaghetti mogę użyć innego makaronu?

Jasne. Penne, fusilli i farfalle sprawdzają się równie dobrze, a nawet wygodniej się je nabiera na widelec. Trzymaj się tej samej wagi i gotuj al dente, cokolwiek wybierzesz.

U mnie ta miska nigdy nie wraca do lodówki pełna – zawsze ktoś dokłada sobie drugi raz. Smacznego!