Sałatka z gruszką, serem pleśniowym i prosciutto – dziesięć minut roboty, a wygląda jak z dobrej restauracji

Bywają wieczory, kiedy nie mam siły stać przy garnkach, a jeść trzeba. Wtedy robię tę sałatkę. Gruszka jest słodka, ser pleśniowy słony i ostry, szynka dojrzewająca robi swoje, a prażone orzechy chrupią. Nóż, deska i miseczka na sos – tyle sprzętu potrzeba.

Sałatka z gruszką, serem pleśniowym i prosciutto - dziesięć minut roboty, a wygląda jak z dobrej restauracji

4,7/5 · 72 oceny

Przygotowanie10 min
Razem10 min
Porcje2 / 2 porcje
Kalorie360 kcal

Składniki:

Owoce

  • 2 dojrzałe gruszki

Sery

  • 100 g sera z niebieską pleśnią (gorgonzola albo roquefort)

Wędliny

  • 80 g szynki dojrzewającej prosciutto di Parma

Zielenina

  • 2 garści rukoli

Orzechy i nasiona

  • 2 łyżki orzechów włoskich

Tłuszcze i oleje

  • 2 łyżki oliwy z oliwek extra virgin

Słodziki i przyprawy

  • 1 łyżeczka miodu
  • 1 łyżeczka soku z cytryny
  • sól i świeżo mielony pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Zaczynam od orzechów, bo one potrzebują chwili. Wrzucam 2 łyżki orzechów włoskich na suchą patelnię, bez kropli tłuszczu, i trzymam na średnim ogniu. Mieszam co chwilę. Kiedy zaczną pachnieć na całą kuchnię i lekko się zarumienią, zsuwam je na talerzyk, żeby ostygły. Na patelni dochodzą dalej i potrafią się przypalić w pół minuty.

2. Rukolę – dwie garście – płuczę w zimnej wodzie i osuszam. U mnie idzie na ściereczkę albo w czystą lnianą szmatkę. Mokre liście rozwodnią sos i nic z tego nie będzie.

3. Dwie gruszki myję, przekrawam wzdłuż na pół i wykrawam gniazda nasienne. Kroję w cienkie plasterki, takie żeby prześwitywały. Skórki nie obieram, ładnie wygląda i trzyma plasterek w całości.

4. Sto gramów sera pleśniowego kroję w kostkę. Jak się kruszy pod nożem, to nie szkodzi – okruchy też wrzucę. Nóż warto przetrzeć, bo taki ser się do niego klei.

5. Teraz sos. W małej miseczce roztrzepuję widelcem 2 łyżki oliwy extra virgin, łyżeczkę miodu i łyżeczkę soku z cytryny. Mieszam, aż zgęstnieje i przestanie się rozwarstwiać. Solę i sypię świeżo mielonym pieprzem. Ser jest słony, więc soli daję mało – i zawsze próbuję palcem, zanim polejęsałatkę.

6. Składam wszystko na dwóch talerzach. Najpierw rukola luźno, nie ubijam jej. Na to plasterki gruszki, między nie kostki sera. Osiemdziesiąt gramów prosciutto rozdzielam na plastry i każdy zwijam luźno w falbankę – płasko położona szynka wygląda smutno.

7. Na wierzch sypię ostudzone orzechy, w palcach łamiąc te największe. Sos leję dopiero wtedy, kiedy sałatka ma iść na stół. Ani minuty wcześniej, bo rukola opada w oczach.

Sałatka z gruszką, serem pleśniowym i prosciutto - dziesięć minut roboty, a wygląda jak z dobrej restauracji

Rady babci:

Gruszka musi być dojrzała, ale twarda. Jak palec się w nią zapada przy myciu, plasterki rozlecą się na desce – taką lepiej zjeść osobno.

Jeśli ser pleśniowy okaże się za ostry, wymieszaj do sosu pół łyżeczki miodu więcej. Słodycz go ściąga i wszystko się układa.

Orzechy prażę zawsze w większej ilości, niż potrzebuję, i trzymam w słoiku. Wtedy sałatka schodzi do pięciu minut roboty.

Kiedy sos się rozwarstwia i pływa oliwą po talerzu, to znaczy, że za mało go roztrzepałaś. Wrzuć do słoiczka, zakręć i potrząśnij dziesięć razy.

Zbyt kwaśne? Cytryna bywa różna. Dolej łyżkę oliwy, a nie wodę – woda zabija smak.

Jak przechowywać:

Ta sałatka jest do zjedzenia od razu, na to nie ma rady. Jeśli musisz przygotować ją wcześniej, trzymaj w lodówce w szczelnym pojemniku najwyżej dobę, a sos w osobnym słoiczku. Orzechy dosypuj tuż przed podaniem, inaczej zmiękną i stracą całą chrupkość.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast prosciutto weź inną cienko krojoną szynkę dojrzewającą – parmeńską albo lonzę. Rukolę spokojnie zastąpisz roszponką lub młodym szpinakiem, a miód syropem klonowym, jeśli robisz wersję wegańską. Kto nie przepada za ostrą pleśnią, niech sięgnie po camembert.

Z czym podać:

Podaję z kawałkiem chrupiącej bagietki albo domowego chleba, żeby było czym zebrać sos z talerza. Do tego lekko schłodzone białe wino lub różowe, a w upał woda z cytryną.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaka gruszka najlepiej sprawdzi się do tej sałatki?

Dojrzała, ale jędrna – taka, która po pokrojeniu trzyma kształt i nie puszcza soku. Jest już słodka, więc nie trzeba jej niczym podbijać. Zbyt miękka rozpadnie się przy układaniu na talerzu.

Nie lubię ostrego sera pleśniowego, czym go zastąpić?

Weź łagodniejszy ser pleśniowy albo camembert – kremowość zostanie, a ostrość zniknie. Może być też każdy inny wyrazisty ser, który lubisz. Ważne, żeby miał charakter, bo to on trzyma tę sałatkę w kupie smakowo.

Jak prażyć orzechy włoskie, żeby nie zgorzkniały?

Na suchej patelni, na średnim ogniu, mieszając prawie bez przerwy. Zdejmij je, gdy tylko się zarumienią i zaczną intensywnie pachnieć. Przypalone robią się gorzkie i tego już nic nie uratuje.

Czy sos można zrobić inaczej niż z miodem i cytryną?

Można. Oliwa z octem balsamicznym jest bardzo dobra, a sok z pomarańczy zamiast cytryny daje łagodniejszy, słodszy sos. Proporcje zostaw takie same – dwie części oliwy na jedną część kwasu.

Kiedy polać sałatkę sosem?

Dosłownie tuż przed postawieniem talerza na stole. Rukola pod sosem więdnie w kilka minut i robi się mokra. Jeśli niesiesz sałatkę gdzieś dalej, zabierz sos osobno w słoiczku.

Taka sałatka to dowód, że dobre jedzenie nie musi zajmować pół dnia. Smacznego.