Sałatka meksykańska z kurczakiem – robię ją wieczorem, a rano w misce zostaje mi tylko łyżka

To jest ta sałatka, którą robię, kiedy nie mam głowy do gotowania, a ludzie mają być najedzeni. Kurczak, fasola, kukurydza i papryka – wszystko kolorowe, chrupiące i sycące. Sos robię z majonezu i ketchupu, bo tak się u mnie w domu robiło od zawsze i nic lepszego nie wymyśliłam. Wystarczy pół godziny w lodówce i sałatka smakuje, jakby stała od wczoraj.

Sałatka meksykańska z kurczakiem - robię ją wieczorem, a rano w misce zostaje mi tylko łyżka

3,6/5 · 19 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem50 min
Porcje6 / 6 porcji

Składniki:

Mięso

  • 400 g podwójnej piersi z kurczaka, pokrojonej w kostkę
  • 1 łyżka oleju roślinnego do smażenia
  • sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku
  • przyprawa do kurczaka (np. słodka papryka, czosnek granulowany, oregano) według uznania

Warzywa

  • 240 g czerwonej fasoli konserwowej po odsączeniu
  • 240 g kukurydzy konserwowej po odsączeniu
  • 1 czerwona papryka, pokrojona w cienkie paski
  • 5-6 ogórków konserwowych, pokrojonych w półplasterki
  • ¼ główki sałaty lodowej, poszatkowanej w cienkie paski

Dodatki

  • 100 g żółtego sera (np. cheddar lub gouda), startego na grubych oczkach
  • 3 łyżki majonezu
  • 1 łyżka ketchupu

Przygotowanie:

1. Pierś opłukuję i osuszam ręcznikiem papierowym. To nie jest fanaberia – mokre mięso nie chce się przyrumienić, tylko puszcza wodę i dusi się na patelni. Kroję w kostkę mniej więcej takiej samej wielkości, żeby wszystko było gotowe w tym samym momencie.

2. Kurczaka wsypuję do miski, solę, mielę świeży pieprz i dosypuję przyprawę do kurczaka – u mnie to słodka papryka, czosnek granulowany i szczypta oregano. Mieszam ręką, żeby każdy kawałek był oprószony. Soli nie żałuję, bo później dojdzie sporo warzyw, które ją zabiorą.

3. Na dużej patelni rozgrzewam łyżkę oleju. Musi być naprawdę gorący – mięso ma zaskwierczeć, jak tylko go dotknie. Wykładam kurczaka jednym rzutem i smażę na średnim ogniu, mieszając od czasu do czasu, aż kawałki złapią złoty kolor ze wszystkich stron. Zajmuje to jakieś dziesięć minut.

4. Zdejmuję patelnię z ognia i zostawiam mięso do wystudzenia. Tego kroku nie da się przeskoczyć. Ciepły kurczak rozpuszcza majonez i sałata więdnie w kilka minut – a wtedy z chrupiącej sałatki zostaje mokra papka.

5. W tym czasie zabieram się za warzywa. Paprykę kroję w cienkie paski, ogórki konserwowe w półplasterki, a sałatę lodową szatkuję ostrym nożem na wąskie wstążki. Nie siekam jej drobno, bo ma być czuć, że się chrupie.

6. Fasolę i kukurydzę wysypuję na sitko i odsączam porządnie, a potem jeszcze przelewam zimną wodą. Zostawiam na kilka minut, żeby ociekły do końca. Zalewa z puszki potrafi zepsuć całą sałatkę – rozwadnia sos i po godzinie na dnie miski stoi kałuża.

7. Ser ścieram na grubych oczkach. Grubo, nie na pył – grube wiórki trzymają kształt i widać je w sałatce, a te drobne od razu się rozpuszczają w sosie.

8. W dużej misce łączę wystudzonego kurczaka, fasolę, kukurydzę, paprykę, ogórki, sałatę i ser. Dokładam majonez i ketchup, doprawiam solą i pieprzem. Mieszam powoli, dwiema łyżkami, podgarniając od dna do góry – byle nie miętosić, bo warzywa mają zostać całe. Próbuję i dosalam, jeśli trzeba.

9. Miskę przykrywam i wstawiam do lodówki na co najmniej pół godziny. Przez ten czas smaki się przegryzają i sałatka robi się zupełnie inna niż zaraz po wymieszaniu. Podaję schłodzoną.

Sałatka meksykańska z kurczakiem - robię ją wieczorem, a rano w misce zostaje mi tylko łyżka

Rady babci:

Jeśli sałatka wyszła wodnista, to znak, że fasola albo kukurydza nie zostały odsączone do końca – odlej płyn, dosyp garść startego sera i lekko wymieszaj, ser zwiąże resztę.

Za mało wyrazista? Zwykle brakuje soli, nie ketchupu. Dosól szczyptą, poczekaj chwilę i dopiero próbuj, bo sól w zimnej sałatce potrzebuje minuty, żeby się odezwać.

Kurczaka smaż partiami, jeśli patelnia jest mała. Stłoczone mięso puszcza sok i zamiast się rumienić, gotuje się we własnej wodzie.

Robisz dzień wcześniej albo wieziesz na imprezę? Wymieszaj wszystko oprócz sosu i sałaty, a majonez z ketchupem dodaj tuż przed podaniem. Sałatka zostanie chrupiąca.

Doprawiaj stopniowo i próbuj na bieżąco. Przesolonej sałatki z majonezem już się nie odratuje, a dosypać zawsze zdążysz.

Jak przechowywać:

Trzymam ją w szczelnym pojemniku w lodówce, najdłużej dwa dni. Nie wyciągaj jej co chwilę i nie zostawiaj na blacie – ciepło i majonez to kiepskie towarzystwo. Przed podaniem wyjmij na kwadrans, bo prosto z lodówki smaki są przytłumione.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast kurczaka śmiało daj indyka, a na wersję bezmięsną – tofu. Czerwoną fasolę zastąpisz czarną albo ciecierzycą z puszki, a kukurydzę konserwową świeżą lub mrożoną, wcześniej zblanszowaną. Kto woli lżej, robi sos na jogurcie naturalnym zamiast majonezu, a żółty ser wymienia na fetę albo mozzarellę.

Z czym podać:

Podaję ją z chrupiącym pieczywem albo nachosami, a przy większym głodzie do ryżu czy kaszy. Kto lubi ostro, niech dosypie startej papryczki chili albo wrzuci garść świeżej kolendry.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy fasolę i kukurydzę z puszki trzeba płukać?

Trzeba, i to porządnie. Zalewa z puszki jest słona i mętna, rozwadnia sos i po kilku godzinach zbiera się na dnie miski. Odcedź na sitku, przelej zimną wodą i daj ociec kilka minut.

Ile sałatka wytrzyma w lodówce?

Dwa dni w szczelnym pojemniku i ani dnia dłużej. Potem sałata lodowa mięknie, a majonez przestaje być bezpieczny. Najlepsza jest drugiego dnia rano.

Czy mogę zrobić ją dzień wcześniej na przyjęcie?

Tak, ale bez sosu. Wymieszaj kurczaka z warzywami i serem, schowaj do lodówki, a majonez z ketchupem dodaj kwadrans przed podaniem. Wtedy nic nie zwiotczeje i nic nie wypłynie.

Czym doprawić kurczaka, żeby miał ten meksykański charakter?

Wystarczy słodka papryka, czosnek granulowany i oregano. Ta trójka daje kolor i zapach, których nie da sama sól. Kto lubi ostrzej, dosypuje szczyptę chili albo kminu rzymskiego.

Musi stać w lodówce przed podaniem?

Pół godziny to minimum i naprawdę robi różnicę. Zaraz po wymieszaniu czuć osobno majonez, osobno ogórki, osobno mięso. Po schłodzeniu smaki się schodzą w jedno.

Zrób ją raz, a przekonasz się, że sama się prosi o powtórkę – u mnie ląduje na stole częściej latem niż zimą, ale nigdy nie zostaje na później. Smacznego!