Sałatka z jabłkiem, ogórkiem i orzechami włoskimi – dziesięć minut roboty, a z miski znika szybciej niż pieczeń

Robię ją zawsze wtedy, gdy na stole jest za ciężko. Kilka ruchów nożem, sos wymieszany w miseczce i już stoi obok mięsa jak przeciwwaga. Jabłko słodkie, ogórek zimny i wodnisty, orzech tłusty i prażony – trzy rzeczy, które same z siebie nie zachwycają, a razem robią robotę. U mnie w domu wychodzi z kuchni prosto na stół, bo najlepsza jest w pierwszym kwadransie.

Sałatka z jabłkiem, ogórkiem i orzechami włoskimi - dziesięć minut roboty, a z miski znika szybciej niż pieczeń

4,5/5 · 152 oceny

Przygotowanie10 min
Razem10 min
Porcje6
Kalorie94 kcal

Składniki:

Sałatka

  • 2 ogórki, pokrojone w kostkę
  • 2 jabłka, drobno pokrojone
  • ¼ szklanki prażonych i posiekanych orzechów włoskich

Sos

  • 2 łyżki świeżo wyciśniętego soku z cytryny
  • 1 łyżka syropu klonowego
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia
  • ¼ łyżeczki soli

Przygotowanie:

1. Zaczynam od sosu, bo musi czekać gotowy. Do małej miseczki wlewam sok z cytryny i syrop klonowy, dodaję oliwę i sól. Mieszam widelcem energicznie, aż zrobi się jednolite i lekko mętne – to znaczy, że oliwa się połączyła. Jak macie zakręcany słoik, jeszcze lepiej: wrzućcie wszystko i potrząśnijcie.

2. Umyję porządnie ogórki i jabłka pod zimną wodą. Nie na chybcika – skórka zostaje, więc ma być czysta. Potem wycieram je do sucha ściereczką, żeby nóż nie ślizgał się po mokrym.

3. Ogórki kroję w kostkę. Jeśli mają grubą, gorzkawą skórkę, obieram – jeśli cienką i jędrną, zostawiam, bo trzyma kształt i ładnie wygląda. Kostka ma być taka, żeby wchodziła na łyżkę razem z jabłkiem, nie większa.

4. Jabłka kroję drobniej niż ogórka, wycinając gniazda nasienne. Skórka – jak kto lubi. Ja zostawiam, bo od niej sałatka robi się kolorowa.

5. I teraz najważniejsze: pokrojone jabłka od razu skrapiam odrobiną sosu i mieszam. Nie odkładam tego na później. Cytryna zamyka miąższ i jabłko nie zdąży zbrązowieć.

6. Do dużej miski przekładam jabłka razem z ogórkiem. Dosypuję prażone, posiekane orzechy włoskie. Jeśli prażycie je sami, róbcie to na suchej patelni bez tłuszczu i pilnujcie – w minutę potrafią przejść od pachnących do spalonych.

7. Polewam całość resztą sosu. Mieszam delikatnie, dwiema łyżkami, od dołu do góry – jabłko jest miękkie i przy szarpaniu robi się z niego papka. Wszystko ma być tylko oblepione, nie utopione.

8. Podaję od razu, prosto z miski. Ta sałatka nie lubi czekać – im dłużej stoi, tym więcej wody puszcza ogórek i tym mniej jest chrupiąca.

Sałatka z jabłkiem, ogórkiem i orzechami włoskimi - dziesięć minut roboty, a z miski znika szybciej niż pieczeń

Rady babci:

Jeśli sos wyszedł za kwaśny, dolejcie odrobinę syropu klonowego i spróbujcie jeszcze raz. Jeśli za mdły – szczypta soli robi więcej niż dodatkowa cytryna.

Bierzcie jabłka twarde i kwaskowate. Miękkie, mączyste rozpadną się przy mieszaniu i po kwadransie w misce będzie mus.

Gdy ogórek puścił wodę i na dnie zrobiła się kałuża, odlejcie ją, a sałatkę doprawcie szczyptą soli i kilkoma kroplami cytryny. Wróci do siebie.

Orzechy dosypujcie na samym końcu i nie mieszajcie z sosem wcześniej niż trzeba – namoknięte tracą to, po co się je prażyło.

Prażąc orzechy, zróbcie od razu dwa razy więcej i schowajcie do słoika. Następnym razem będziecie mieć sałatkę w pięć minut zamiast dziesięciu.

Jak przechowywać:

Najlepsza jest od razu po zrobieniu. Resztki trzymajcie w zamkniętym pojemniku w lodówce nie dłużej niż dobę – ogórek puści wodę, więc przed podaniem odlejcie płyn i doprawcie na nowo. Sos możecie zrobić dzień wcześniej i przechować osobno w słoiku.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast jabłek świetnie sprawdzą się twarde gruszki, zwłaszcza jesienią. Syrop klonowy da się zastąpić płynnym miodem, a orzechy włoskie – prażonymi orzechami laskowymi lub pestkami słonecznika, jeśli w domu ktoś ma uczulenie.

Z czym podać:

Podaję ją do pieczonego kurczaka, karkówki albo tłustej ryby, wszędzie tam, gdzie potrzeba czegoś zimnego i kwaśnego. Sama z kromką chleba i kawałkiem sera też jest całkiem porządnym obiadem.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy mogę zrobić tę sałatkę dzień wcześniej?

Całej nie polecam, bo ogórek puści wodę, a jabłko zmięknie. Zróbcie za to sos i schowajcie go w słoiku w lodówce – warzywa i owoce pokroicie tuż przed podaniem i będziecie mieć wszystko gotowe w pięć minut.

Jakie jabłka najlepiej się do niej nadają?

Twarde i chrupiące – szara reneta, granny smith, honeycrisp albo ambrosia. Odpadają odmiany mączyste i przejrzałe, bo rozpadną się przy mieszaniu i sałatka zrobi się papkowata.

Co zrobić, żeby jabłka nie zbrązowiały?

Skropcie je sosem natychmiast po pokrojeniu, jeszcze zanim dodacie resztę składników. Kwas z cytryny hamuje utlenianie. Jeśli szykujecie sałatkę ponad pół godziny wcześniej, zanurzcie kostki jabłka w wodzie z sokiem z cytryny, a potem dobrze odsączcie.

Czy orzechy muszę prażyć?

Nie musicie, surowe też będą dobre. Ale prażenie na suchej patelni wydobywa z nich olejek i zapach, i to właśnie ono robi tu największą różnicę. Wystarczą dwie, trzy minuty przy ciągłym potrząsaniu patelnią.

Czy sałatka jest wegańska i bezglutenowa?

Tak, w tej wersji nie ma w niej nic zwierzęcego ani zbożowego. Uwaga tylko na orzechy włoskie – to alergen, więc przy gościach warto uprzedzić albo wymienić je na pestki.

Prosta rzecz, a ratuje niejeden ciężki obiad. Smacznego!