Ryż na mleku z rodzynkami i cynamonem – gotuję go w jednym garnku, a wnuki wyjadają wprost z rondla, zanim zdążę nałożyć do miseczek

Ryż na mleku robię od zawsze i nigdy mi się nie znudził. Wychodzi kremowy, bo zagęszczam go jajkiem, a nie mąką ani skrobią. Wszystko dzieje się w jednym garnku, więc zmywania tyle co nic. Jest dobry na ciepło, jest dobry prosto z lodówki – i to jest cała jego siła.

Ryż na mleku z rodzynkami i cynamonem - gotuję go w jednym garnku, a wnuki wyjadają wprost z rondla, zanim zdążę nałożyć do miseczek

4,7/5 · 96 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie45 min
Razem55 min
Porcje10
Kalorie210 kcal

Składniki:

  • 2 szklanki wody
  • 1 szklanka białego ryżu długoziarnistego, surowego
  • 3 szklanki mleka pełnotłustego (dodawane w dwóch porcjach)
  • ¼ łyżeczki soli
  • 2 duże jajka, roztrzepane
  • ⅔ szklanki cukru
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 2 łyżki masła z solą
  • 1 szklanka rodzynek (opcjonalnie)
  • cynamon do posypania, według uznania

Przygotowanie:

1. W dużym garnku zagotowuję 2 szklanki wody. Wsypuję szklankę ryżu, przykrywam i zmniejszam ogień do najmniejszego. Gotuję około 20 minut, aż woda zniknie. Jeśli na torebce ryżu pisze inaczej, słucham torebki – z tej szklanki ma wyjść jakieś 3 szklanki ugotowanego ryżu.

2. Do ryżu wlewam 2 i pół szklanki mleka i dosypuję ćwierć łyżeczki soli. Mieszam porządnie, od dna, żeby ryż nie siedział zbitą warstwą na spodzie.

3. Podkręcam na średni ogień i gotuję 15-20 minut. Mieszam często, praktycznie stoję przy garnku. Ma zgęstnieć i zacząć leniwie bulgotać – takie grube bąble, które pykają na wierzchu.

4. W tym czasie roztrzepuję w miseczce dwa jajka. Widelcem, aż będą jednolite, bez smug białka. To ważne, bo grudka nieroztrzepanego białka od razu się zetnie na kluskę.

5. Do garnka wsypuję ⅔ szklanki cukru i dolewam resztę mleka, czyli pół szklanki. Mieszam. Zimne mleko trochę zbija temperaturę i o to właśnie chodzi – masa ma być gorąca, ale nie wrzeć.

6. Teraz jajka. Wlewam je cienkim strumieniem, cały czas mieszając drugą ręką. Gotuję jeszcze 2-3 minuty, aż masa się zwiąże i zrobi wyraźnie gęstsza. Nie odchodzę od garnka ani na chwilę.

7. Zdejmuję z ognia. Wmieszuję łyżeczkę ekstraktu waniliowego i 2 łyżki masła – masło rozpuszcza się samo w gorącym ryżu i daje mu ten połysk. Kto lubi rodzynki, wsypuje teraz szklankę i miesza.

8. Nakładam do miseczek i posypuję cynamonem, ile komu trzeba. Podaję od razu na ciepło, letnie albo schłodzone – każda wersja jest dobra, u mnie w domu każdy ma swoją ulubioną.

Ryż na mleku z rodzynkami i cynamonem - gotuję go w jednym garnku, a wnuki wyjadają wprost z rondla, zanim zdążę nałożyć do miseczek

Rady babci:

Jeśli masa zaczyna łapać spód, natychmiast zestaw garnek z ognia i przelej ryż do innego. Przypalonego smaku już nie da się wymieszać.

Wlewaj jajka powoli i mieszaj bez przerwy. Gdy mimo wszystko zrobią się drobne grudki, przetrzyj ryż przez sitko albo zblenduj chwilę – nikt się nie zorientuje.

Za gęsty ryż ratuje się mlekiem. Dolewaj po łyżce i mieszaj, aż będzie taki, jak lubisz. Za rzadki jeszcze chwilę pogotuj, on i tak tężeje przy stygnięciu.

Rodzynki zalej na kwadrans ciepłą wodą i odsącz. Napęcznieją, będą miękkie i nie wyciągną wilgoci z ryżu.

Trzymaj się ryżu długoziarnistego. Inne gatunki mają inny czas gotowania i chłoną płyn po swojemu, a wtedy proporcje przestają się zgadzać.

Jak przechowywać:

Zimny ryż przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do czterech dni. Zgęstnieje i to normalne – przy podgrzewaniu dolewam trochę mleka i mieszam na małym ogniu. W mikrofalówce też się da, tylko wymieszaj w połowie grzania. Mrożenie odradzam, po rozmrożeniu konsystencja robi się ziarnista.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast rodzynek wchodzą suszona żurawina, posiekane morele, świeże jagody albo plasterki banana. Bardzo dobre są też podsmażone na maśle jabłka lub gruszki. A jeśli chcesz jeszcze bardziej kremowo, zamień część mleka na śmietankę – pół na pół.

Z czym podać:

Podaję w małych miseczkach, obficie posypane cynamonem, czasem z łyżką brązowego cukru obok, żeby każdy dosypał sobie sam. Latem daję do tego mus truskawkowy albo garść malin.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy wyjdzie z brązowego ryżu?

Wyjdzie, tylko uzbrój się w cierpliwość – brązowy ryż gotuje się jakieś 40-45 minut i pije więcej płynu, więc miej mleko pod ręką. Konsystencja będzie bardziej ziarnista, a smak orzechowy i mniej słodki. To już trochę inny deser, ale też dobry.

Da się zrobić bez jajek i bez nabiału?

Tak. Mleko zamień na napój migdałowy, owsiany albo kokosowy, a zamiast jajek weź 2 łyżki skrobi kukurydzianej rozmieszanej w zimnym napoju i wlej ją tak samo, na koniec. Masło zastąp roślinnym albo olejem kokosowym.

Można ugotować dzień wcześniej?

Można spokojnie, ten deser wręcz lubi poleżeć. Wytrzymuje w lodówce do czterech dni w zamkniętym pojemniku. Przed podaniem podgrzej go z dodatkiem mleka, bo przez noc porządnie zgęstnieje.

Dlaczego jajka dodaje się dopiero na końcu i osobno?

Bo w za gorącej masie ścinają się w jajecznicę zamiast ją związać. Dlatego wlewam je po dolaniu chłodniejszego mleka, cienkim strumieniem i przy ciągłym mieszaniu. Dzięki nim ryż jest gładki i kremowy, bez żadnego zagęstnika.

Jak zrobić, żeby był bardziej aromatyczny?

Wrzuć do garnka laskę cynamonu na czas gotowania w mleku i wyjmij ją przed podaniem. Zamiast ekstraktu możesz wyskrobać ziarenka z prawdziwej laski wanilii. Można też ryż najpierw chwilę podsmażyć na maśle, zanim zalejesz go wodą – wtedy pachnie zupełnie inaczej.

To jeden z tych deserów, przy których cała kuchnia pachnie tak, że dzieci same schodzą na dół. Nagotuj większy garnek, bo znika szybciej, niż myślisz. Smacznego!