Roladki z tortilli z serkiem i kabanosami – obtoczone w prażonej cebulce, nie wytrzymują na stole nawet kwadransa
Robię je zawsze, kiedy ktoś zapowie się w ostatniej chwili. Piekarnik zimny, garnków zero, a na desce ląduje pełny półmisek. Cała robota to kwadrans, potem tortille odpoczywają w lodówce i same się ładnie kroją. Chrupiąca cebulka na wierzchu robi z tego coś więcej niż zwykłą kanapkę w rulonie.

Składniki:
Podstawowe składniki
- 2 tortille pszenne
- 6 plastrów sera żółtego
- 1 opakowanie cienkich kabanosów piri-piri
- 4 liście sałaty lodowej
- pół czerwonej papryki
Dodatki i wykończenie
- 200 g serka śmietankowego, tego kremowego do smarowania
- pół szklanki prażonej cebulki
Przygotowanie:
1. Paprykę myję, wycinam gniazdo nasienne i kroję w cienkie słupki. Im cieńsze, tym równiej potem tnie się roladka – grube kawałki zawsze się wysuwają spod noża.
2. Serek dzielę na cztery równe części. Dwie pójdą do środka, dwie zostawiam na wierzch, więc od razu odstawiam je z boku, żeby ich nie zużyć.
3. Tortille rozkładam na blacie i każdą smaruję jedną porcją serka, mniej więcej 50 g. Smaruję do samych brzegów, nie żałuję – to on trzyma wszystko w kupie.
4. Na każdą tortillę kładę po dwa liście sałaty lodowej i po trzy plastry sera żółtego. Sałatę wcześniej dobrze osuszam ręcznikiem, bo mokra rozmiękczy ciasto.
5. Na wierzch rozkładam po połowie papryki i połowie kabanosów. Układam je wzdłuż, jeden przy drugim, żeby w każdym plasterku znalazł się kawałek wędliny.
6. Zwijam ciasno w rulon, dociskając dłonią przy każdym obrocie. Luźno zwinięta tortilla rozsypie się pod nożem, więc tu trzeba być stanowczym.
7. Każdy rulon owijam szczelnie folią spożywczą i wkładam do lodówki na 30 minut. Ten czas nie jest na ozdobę – tortilla przywiera do nadzienia i przestaje się rozjeżdżać.
8. Wyjmuję, zdejmuję folię i cały wierzch smaruję resztą serka. Cienko, ale wszędzie, także po bokach.
9. Prażoną cebulkę rozsypuję na desce i obtaczam w niej rulony, dociskając, żeby się dobrze przykleiła. Na koniec kroję na roladki grubości mniej więcej 2 cm i układam na półmisku.

Rady babci:
Jeśli roladki się rozpadają przy krojeniu, to znak, że były za krótko w lodówce albo za luźno zwinięte – schłodź je jeszcze pół godziny przed cięciem.
Nóż musi być ostry i najlepiej przetarty wilgotną ściereczką między cięciami, inaczej serek się ciągnie i miażdży brzegi.
Na kabanosach nie oszczędzaj. Tanie, miękkie kabanosy nie dadzą smaku i zgubią się w serku – lepsze mięso od razu widać w smaku.
Cebulką obtaczaj dopiero tuż przed podaniem. Zostawiona na godzinę na wilgotnym serku traci chrupkość i robi się miękka.
Sałatę wybieraj jędrną i dobrze osuszoną – to ona daje w środku ten przyjemny chrupot.
Jak przechowywać:
Trzymam je w lodówce, w szczelnym pojemniku albo owinięte folią. Do następnego dnia są w porządku, ale dłużej niż dwie doby ich nie zostawiam, bo tortilla mięknie i cebulka przestaje chrupać.
Czym zastąpić składniki:
Kabanosy piri-piri możesz zamienić na łagodniejsze albo na inną wyrazistą wędlinę, jeśli ostrość nie wchodzi w grę. Serek śmietankowy zastąpi mascarpone albo gładki twarożek bez dodatków. Zamiast prażonej cebulki sprawdzi się drobno posiekany szczypiorek albo prażony słonecznik.
Z czym podać:
Podaję je na zimno, ułożone na desce, z sosem czosnkowym lub jogurtowym i kolorowymi warzywami obok. Na przyjęciu wbijam w każdą wykałaczkę, a do lunchboxa czy na piknik pakuję prosto z lodówki.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak grube powinny być roladki, żeby się nie rozpadały?
Najlepiej wychodzą przy grubości około 2 cm. Cieńsze plasterki tracą kształt i wysypuje się z nich nadzienie, a grubsze trudno zjeść na jeden kęs.
Muszę je koniecznie schładzać przed krojeniem?
Tak, te 30 minut w lodówce robi całą robotę. Serek tężeje, tortilla przywiera do nadzienia i nóż przechodzi przez rulon bez rozwalania go.
Czym zastąpić ostre kabanosy, jeśli robię dla dzieci?
Wystarczą zwykłe, łagodne kabanosy albo inna dobra wędlina o wyraźnym smaku. Ważne, żeby nie była mdła, bo w kremowym serku po prostu zniknie.
Czy mogę je zrobić dzień wcześniej?
Jak najbardziej – zwiń rulony, owiń folią i zostaw w lodówce. Serkiem po wierzchu smaruj i w cebulce obtaczaj dopiero przed podaniem, wtedy zachowa chrupkość.
Skąd bierze się ta chrupiąca skorupka na wierzchu?
Z prażonej cebulki. Rulon smarujesz z zewnątrz resztą serka i obtaczasz w cebulce rozsypanej na desce – serek działa jak klej, a cebulka daje chrupnięcie i aromat.