Roladki z ciasta francuskiego z łososiem i serkiem – pół godziny roboty, a znikają z półmiska pierwsze
Robię je zawsze wtedy, gdy ktoś dzwoni, że wpadnie za godzinę. Rolka ciasta francuskiego, serek, plastry wędzonego łososia i garść szczypiorku – więcej nie potrzeba. Z jednego opakowania wychodzi dwanaście roladek, a piekarnik robi całą robotę za mnie. Wychodzą chrupiące na wierzchu, kremowe w środku i wyglądają, jakbym stała nad nimi pół dnia.

Składniki:
Ciasto i dodatki
- 1 opakowanie ciasta francuskiego, około 275 g, gotowe w rolce
- 1 jajko do posmarowania
- sezam do posypania
- mak do posypania
Nadzienie
- 150 g wędzonego łososia w plastrach
- 100 g serka śmietankowego typu Philadelphia
- 2-3 łyżki posiekanego szczypiorku
Przygotowanie:
1. Najpierw nastawiam piekarnik na 200 stopni, góra-dół z termoobiegiem. Ciasto francuskie musi trafić do gorącego pieca, inaczej tłuszcz się wytopi, zanim warstwy zdążą urosnąć. Blachę wykładam papierem do pieczenia.
2. Rozwijam ciasto razem z papierem, na którym jest zwinięte, i przejeżdżam po nim wałkiem kilka razy. Lekko, bez siły – chodzi tylko o to, żeby płat był trochę większy. Jak przyciśniesz za mocno, warstwy się skleją i zamiast puszystego ciasta wyjdzie placek.
3. Serek śmietankowy rozsmarowuję po całej powierzchni, cienko i równo, aż do samych brzegów. Jeśli wyszedł prosto z lodówki i się nie chce rozprowadzać, zostawiam go wcześniej na kwadrans na blacie – wtedy idzie jak masło.
4. Na serku układam plastry wędzonego łososia. Rozkładam je tak, żeby nie było gołych miejsc, ale też nie nakładam warstwa na warstwę – inaczej roladka się rozjeżdża przy zwijaniu.
5. Posypuję wszystko posiekanym szczypiorkiem. To on przełamuje tłustość serka i ryby, więc nie żałuję go.
6. Kroję ciasto na prostokąty szerokie na jakieś 8-10 cm. Najlepiej ostrym nożem, jednym pociągnięciem – piłowanie tylko szarpie warstwy.
7. Każdy prostokąt zwijam w rulon i układam na blasze złączeniem do spodu, żeby się w piekarniku nie rozwinął. Zostawiam między nimi porządne odstępy, bo ciasto francuskie potrafi urosnąć dwa razy.
8. Roztrzepuję jajko i smaruję wierzch pędzelkiem – cienko, bez kałuż, bo nadmiar spływa na blachę i przykleja roladki. Potem posypuję: część sezamem, część makiem, żeby na półmisku było wesoło.
9. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 15-20 minut. Wyjmuję, kiedy są złote i słychać, że skórka chrupie pod widelcem. Jeśli spody są jeszcze blade, daję im jeszcze trzy minuty na dolnej półce.

Rady babci:
Jeśli ciasto zrobiło się miękkie i lepi się do rąk, wstaw cały płat na dziesięć minut do lodówki. Zimne ciasto kroi się i zwija bez szarpania.
Roladki rozwijają się w piekarniku? Za mało dociśnięte złączenie. Dociśnij końcówkę palcem i połóż ją zawsze na spód.
Nadzienie wypływa bokami? To znaczy, że serka było za grubo. Cienka warstwa trzyma się lepiej i i tak czuć ją w każdym kęsie.
Wierzch złoty, a środek surowy – piekarnik grzał za mocno z góry. Przykryj roladki luźno folią aluminiową i dopiecz jeszcze pięć minut niżej.
Blacha musi być wyłożona papierem, nigdy sama. Ciasto francuskie puszcza tłuszcz i bez papieru przywiera na amen.
Jak przechowywać:
Trzymam je w lodówce w szczelnym pojemniku najdłużej dwa dni. Przed podaniem wstawiam na kilka minut do piekarnika, nie do mikrofalówki – inaczej ciasto zrobi się gumowate. Można je też zamrozić, surowe albo już upieczone, tylko po rozmrożeniu trzeba je porządnie wygrzać.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast serka śmietankowego wchodzi mascarpone albo ricotta, jak ktoś woli delikatniej. Wędzonego łososia można zastąpić gotowanym albo inną wędzoną rybą. Sezam i mak zamieniam czasem na posiekane orzechy laskowe lub migdały – inny zapach, inna chrupkość.
Z czym podać:
Podaję je ciepłe, prosto z blachy, same albo z sosem chrzanowym i miską świeżej sałaty. Na świątecznym stole albo przy winie z koleżankami sprawdzają się tak samo dobrze.
Najczęściej zadawane pytania:
Co zrobić, żeby ciasto francuskie wyszło naprawdę chrupiące?
Piekarnik musi być porządnie nagrzany, zanim blacha do niego wjedzie – to połowa sukcesu. Reszta to posmarowanie wierzchu roztrzepanym jajkiem i posypka z sezamu albo maku, która robi złocistą, chrupiącą skorupkę.
Mogę użyć innego serka niż śmietankowy?
Tak, sprawdzi się delikatny serek twarogowy albo mascarpone. Serek śmietankowy daje jednak najbardziej kremową konsystencję i najlepiej podbija smak łososia, więc jeśli masz wybór, sięgnij po niego.
Czy mogę zrobić je dzień wcześniej?
Najlepsze są prosto z pieca, ale spokojnie możesz je upiec wcześniej i przechować w lodówce do doby. Przed podaniem wstaw na kilka minut do gorącego piekarnika, a chrupkość wróci.
Czym zastąpić szczypiorek?
Świetnie pasuje koperek, który z łososiem tworzy klasyczną parę. Pietruszka albo bazylia też się sprawdzą, jeśli lubisz wyraźniejszy ziołowy akcent.
Czy łososia trzeba jakoś wcześniej obrobić?
Nie. Łosoś wędzony jest gotowy do jedzenia, więc wystarczy rozłożyć plastry na cieście. Żadnego podsmażania ani parzenia – dopiecze się razem z ciastem.