Rolada truskawkowa z malowanym biszkoptem – zwijam ją ciepłą w ściereczce, dlatego nigdy mi nie pęka

Ta rolada wygląda jak z witryny, a robi się ją zwyczajnie. Wzór maluję na papierze do pieczenia, wkładam do zamrażarki i dopiero potem wylewam ciasto – dzięki temu rysunek zostaje ostry, a nie rozmazany. Krem robię z bitej śmietany i sproszkowanych liofilizowanych truskawek, bo one dają smak bez wodnistości. Cała zabawa to niecała godzina pracy, reszta to czekanie w lodówce.

Rolada truskawkowa z malowanym biszkoptem - zwijam ją ciepłą w ściereczce, dlatego nigdy mi nie pęka

4,6/5 · 125 ocen

Przygotowanie1 godz.
Pieczenie / gotowanie10 min
Razem1 godz. 10 min
Porcje12 / 12 kawałków
Kalorie250 kcal

Składniki:

Ciasto

  • 2 łyżki miękkiego masła niesolonego
  • 2 i pół łyżki cukru kryształu
  • 1/3 szklanki mąki tortowej (około 43 g), przesianej
  • 1 duże białko
  • 3 duże żółtka, oddzielone od białek
  • 6 łyżek cukru kryształu (będziemy dzielić na dwie partie)
  • 1 łyżka oleju roślinnego
  • 1 i pół łyżki mleka pełnotłustego
  • pół łyżeczki aromatu migdałowego
  • pół łyżeczki grubej soli
  • 2/3 szklanki mąki tortowej (około 85 g), przesianej
  • barwnik spożywczy – tyle, ile potrzeba

Nadzienie

  • 240 ml śmietanki kremówki 30%
  • ćwierć łyżeczki żelatyny w proszku, bezsmakowej
  • 15 g truskawek liofilizowanych
  • 3 łyżki cukru kryształu
  • 1 łyżka cukru pudru

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 175 stopni. Blachę 38×25 cm smaruję i wykładam papierem do pieczenia. Papier musi leżeć płasko, bo każda fałda odbije się potem na wzorze.

2. Robię masę do malowania. Miękkie masło ucieram z 2 i pół łyżki cukru na gładko, wsypuję przesianą mąkę tortową, na koniec wbijam białko i mieszam, aż będzie jednolicie. Masę rozdzielam do miseczek i każdą barwię na inny kolor.

3. Kolorowe masy przekładam do rękawów cukierniczych i maluję wzór wprost na papierze w blasze. Kropki, paski, kwiatki – co komu w duszy gra. Blachę wstawiam do zamrażarki i zostawiam tam, dopóki nie zrobię ciasta. Wzór musi być twardy jak kamień.

4. Żółtka ubijam z ćwierć szklanki cukru (to 4 łyżki z naszych sześciu), aż masa zjaśnieje i cukier przestanie zgrzytać. Wlewam olej cienkim strumieniem, cały czas miksując. Potem mleko, aromat migdałowy, sól i odrobinę barwnika, jeśli chcę kolorowe ciasto. Mieszam do połączenia.

5. Przesiewam nad masą 2/3 szklanki mąki i wmieszuję ją szpatułką – powoli, ruchem z dołu do góry. Mieszam tylko do momentu, aż zniknie sucha mąka. Im dłużej mieszam, tym twardszy biszkopt.

6. Białka ubijam na pianę, dosypuję pozostałe 2 łyżki cukru i ubijam dalej, aż piana będzie sztywna i błyszcząca. Trzecią część dodaję do masy żółtkowej i mieszam energicznie, żeby ją rozluźnić. Resztę piany wmieszuję już delikatnie, żeby nie stracić powietrza.

7. Wyjmuję blachę z zamrażarki i wylewam ciasto równo na zamrożony wzór. Wyrównuję szpatułką, potem raz czy dwa stukam blachą o blat, żeby uszły bąbelki. Piekę około 10 minut – biszkopt jest gotowy, kiedy odbija pod palcem, a brzegi ledwo zaczynają się rumienić. Ani minuty dłużej, bo wyschnie i będzie pękał.

8. Ciepłe ciasto odwracam na arkusz papieru do pieczenia i ostrożnie zdejmuję ten spodni papier, na którym leżał wzór. Posypuję wierzch cukrem pudrem, przykrywam czystą ściereczką i obracam całość tak, żeby wzór znalazł się na spodzie. Zwijam jeszcze gorący biszkopt razem ze ściereczką i zostawiam tak na godzinę, aż całkiem ostygnie.

9. W tym czasie robię krem. Żelatynę zalewam odrobiną zimnej wody, czekam, aż napęcznieje, i podgrzewam ją chwilę w mikrofalówce – tylko do rozpuszczenia, nie do wrzenia. Odstawiam do przestudzenia. Liofilizowane truskawki miksuję w malakserze z 3 łyżkami cukru na drobny, pachnący proszek. Kremówkę ubijam na puszysto, dosypuję łyżkę cukru pudru i ubijam do miękkich szczytów. Do przestudzonej żelatyny wmieszuję dwie łyżki tej śmietany, a potem całość wlewam z powrotem do reszty. Na koniec dodaję truskawkowy proszek i miksuję, aż krem będzie średnio sztywny.

10. Rozwijam ostudzony biszkopt, zdejmuję ściereczkę i rozsmarowuję krem, zostawiając około 1,3 cm wolnego brzegu od strony, w którą będę zwijać. Zwijam delikatnie, ale dość ciasno. Owijam roladę szczelnie folią i wstawiam do lodówki na co najmniej 2 godziny, a najlepiej na całą noc. Kroję ostrym ząbkowanym nożem na 10 do 12 kawałków, ocierając ostrze między cięciami.

Rolada truskawkowa z malowanym biszkoptem - zwijam ją ciepłą w ściereczce, dlatego nigdy mi nie pęka

Rady babci:

Jeśli biszkopt pęknie przy zwijaniu, to znak, że był za długo w piekarniku albo zdążył ostygnąć na płasko. Następnym razem wyjmij go minutę wcześniej i zwiń od razu, gdy jeszcze parzy w palce.

Krem za rzadki? Prawdopodobnie żelatyna była za gorąca, gdy wjechała do śmietany, albo kremówka nie była zimna jak lód. Wstaw miskę i trzepaczkę do lodówki na kwadrans przed ubijaniem.

Gdy żelatyna zetnie się w nitki po wlaniu do śmietany, to znaczy, że różnica temperatur była za duża. Dlatego zawsze najpierw mieszam ją z dwiema łyżkami śmietany, a dopiero potem z całą resztą.

Nie pomijaj mrożenia wzoru. Masa nałożona na papier i wstawiona wprost do piekarnika rozpłynie się pod ciężarem ciasta i zamiast kropek wyjdą plamy.

Roladę kroję zawsze schłodzoną i nożem ząbkowanym, ruchem piłowania, bez dociskania. Nóż zanurzony na chwilę w gorącej wodzie i wytarty daje najrówniejsze plasterki.

Jak przechowywać:

Roladę trzymam szczelnie owiniętą folią w lodówce do trzech dni – zostaje wilgotna i sprężysta. Gotowego ciasta z kremem nie mrożę, bo bita śmietana po rozmrożeniu się rozwarstwia i robi się wodnista.

Czym zastąpić składniki:

Aromat migdałowy możesz spokojnie zamienić na waniliowy, jeśli wolisz klasyczny smak. Zamiast kremówki 30% da się użyć śmietany 18%, ale krem wyjdzie lżejszy i mniej trzyma formę. Liofilizowane maliny zamiast truskawek dają wyraźniejszą kwaskowatość.

Z czym podać:

Podaję oprószoną cukrem pudrem, z plasterkami świeżych truskawek obok. Do tego łyżka lekko dosłodzonej bitej śmietany albo gałka lodów waniliowych.

Najczęściej zadawane pytania:

Co zrobić, żeby rolada nie pękła przy zwijaniu?

Zwijaj biszkopt, gdy jest jeszcze ciepły i elastyczny – zimny po prostu się łamie. Zwijaj go razem z czystą ściereczką, która trzyma wilgoć i nadaje kształt podczas stygnięcia.

Czy mogę użyć świeżych truskawek zamiast liofilizowanych do kremu?

Do samego kremu nie polecam, bo świeże owoce puszczają sok i krem robi się wodnisty. Liofilizowane dają skoncentrowany smak i kolor bez kropli wilgoci. Świeże truskawki lepiej podać obok, na talerzu.

Po co w kremie żelatyna, skoro to bita śmietana?

Żelatyna stabilizuje krem, żeby po schłodzeniu nie osiadł i nie wypłynął bokami przy krojeniu. Dzięki niej plasterki mają równy, wyraźny zawijas. To ćwierć łyżeczki – w smaku jej w ogóle nie czuć.

Czy da się zrobić tę roladę bez wzoru na wierzchu?

Oczywiście, wtedy pomijasz masę z masłem, cukrem, mąką i białkiem oraz cały etap mrożenia. Ciasto wylewasz wprost na wyłożoną papierem blachę i pieczesz tak samo. Smak będzie identyczny, tylko wierzch gładki.

Ile wcześniej mogę ją przygotować przed przyjęciem?

Spokojnie dzień wcześniej – nocne schłodzenie wręcz jej służy, bo krem porządnie tężeje i lepiej się kroi. Trzymaj ją zawiniętą w folię, a cukrem pudrem posyp dopiero tuż przed podaniem.

Najbardziej lubię ten moment, gdy pierwszy plasterek odsłania wzór i wszyscy przy stole milkną na sekundę. Smacznego!