Rolada marchewkowa z twarogiem i rzodkiewką – piecze się 20 minut, a na stole znika szybciej niż wędlina
Marchewka duszona na maśle, do tego ubita piana z białek – i z tego robi się miękki, sprężysty blat, który daje się zwinąć jak ciasto biszkoptowe. W środku twaróg ze śmietaną, starta rzodkiewka i szczypiorek. Kroi się na plastry, wygląda ładnie, a smakuje lekko. U mnie w domu robi się ją wtedy, gdy trzeba coś podać na zimno, a nie ma się ochoty stać nad garnkami.

Składniki:
Warzywa
- 500 g marchewki
- 5-6 rzodkiewek
- pół pęczka szczypiorku
Jaja i nabiał
- 4 jajka
- 50 g masła
- 150 g twarogu
- 1-2 łyżki śmietany
Przyprawy i dodatki
- 1 łyżeczka cukru
- 1 łyżka ostrej musztardy
- szczypta chili
- pieprz do smaku
- sól do smaku
Przygotowanie:
1. Marchewkę obieram i ścieram na tarce jarzynowej. Nie na najdrobniejszych oczkach – blat ma mieć trochę struktury.
2. Na patelni rozpuszczam masło, wrzucam marchewkę, sypię łyżeczkę cukru, chili, pieprz i sól. Duszę wszystko przez 10 minut, aż marchewka zmięknie i zacznie pachnieć słodko. Pod koniec dodaję łyżkę ostrej musztardy i mieszam. Zdejmuję z ognia i odstawiam, żeby całkiem wystygło.
3. Jajka rozdzielam. Do przestudzonej marchewki wbijam żółtka i mieszam dokładnie, aż masa będzie jednolita. Marchewka musi być letnia, inaczej żółtka się zetną.
4. Białka ubijam ze szczyptą soli na sztywną pianę – taką, która trzyma się na trzepaczce. Przekładam ją do marchewki i wmieszuję kilkoma ruchami łyżki, od dołu do góry. Kilkoma, nie dwudziestoma. Cała lekkość rolady siedzi w tej pianie.
5. Blaszkę 23×25 cm wykładam papierem do pieczenia, wylewam masę i wyrównuję wierzch. Piekę w 180 stopniach przez 20 minut. Blat ma być suchy w dotyku, ale sprężysty.
6. Zaraz po wyjęciu przewracam gorący placek na ściereczkę kuchenną, przykrywam drugą ściereczką i zostawiam na minutę, dwie. Wtedy dopiero zdejmuję papier – schodzi wtedy sam, bez szarpania.
7. Twaróg miksuję ze śmietaną na gładko. Śmietanę dodaję po łyżce i patrzę, jaki mam ser – suchy weźmie dwie, mokry wystarczy jedna. Rzodkiewki ścieram na tarce, szczypiorek siekam drobno, wszystko dodaję do sera. Solę i pieprzę, spróbuj i nie żałuj soli, bo twaróg lubi ją pochłaniać.
8. Nadzienie rozsmarowuję na całkowicie wystudzonym blacie, równą warstwą, zostawiając z jednego brzegu pasek bez masy – inaczej wszystko wyjdzie bokiem przy zwijaniu.
9. Zwijam roladę ciasno, pomagając sobie ściereczką. Owijam ją w papier do pieczenia jak cukierek i wkładam do lodówki na co najmniej dwie godziny. Dopiero schłodzoną kroję ostrym nożem na plastry.

Rady babci:
Marchewka musi wystygnąć przed dodaniem żółtek – jeśli się spieszysz, rozłóż ją cienko na talerzu, wtedy zejdzie z niej ciepło w kilka minut.
Jeśli blat pękł przy zwijaniu, nic straconego – posklejaj pęknięcia nadzieniem, zwiń dalej i schłodź. Po schłodzeniu plastry i tak się trzymają, a pęknięć nie widać.
Zbyt rzadkie nadzienie to najczęstszy problem. Wtedy dosyp jeszcze trochę twarogu albo odstaw masę na kwadrans do lodówki, żeby stężała.
Piana z białek opada, jeśli mieszasz ją mikserem. Tylko łyżka i ruch od dołu do góry, kilka razy – resztę zrobi piekarnik.
Nóż do krojenia przetrzyj wilgotną ściereczką co dwa, trzy plastry. Wtedy nadzienie nie ciągnie się za ostrzem i kawałki wychodzą równe.
Jak przechowywać:
Roladę trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce, najwyżej trzy dni. Na kwadrans przed podaniem wyjmuję ją, żeby doszła do temperatury pokojowej – zimna prosto z lodówki traci smak. Można ją też zamrozić, jeśli chcesz mieć zapas.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast twarogu wchodzi serek kremowy naturalny albo ricotta – wtedy śmietany dodaj mniej albo wcale, bo masa zrobi się zbyt rzadka. Ostrą musztardę można zamienić na łagodną lub dijon; smak wyjdzie inny, spokojniejszy, ale nadal dobry.
Z czym podać:
Podaję na zimno, pokrojoną w plastry, jako przystawkę albo lekki lunch z kromką świeżego chleba. Do tego sałatka z rukoli z winegretem, a na wierzch garść posiekanych ziół i kilka plasterków rzodkiewki dla koloru.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moja rolada pęka przy zwijaniu?
Najczęściej dlatego, że blat za bardzo wystygł albo za długo się piekł i wysechł. Przykryj go zaraz po wyjęciu drugą ściereczką na minutę czy dwie – para zmiękczy go na tyle, że da się zwinąć bez łamania. Jeśli mimo to pęknie, zaklej pęknięcia nadzieniem, po schłodzeniu nikt nie zauważy.
Kiedy zwijać – na ciepło czy po wystudzeniu?
Blat zwijaj wtedy, gdy jest jeszcze lekko ciepły i elastyczny, ale nadzienie kładź dopiero na wystudzony. Ciepły placek roztopi twaróg i cała masa spłynie. Jeśli musisz poczekać, trzymaj blat pod ściereczką, żeby nie wysechł.
Czy mogę zrobić ją dzień wcześniej?
Nie tylko możesz, ale wręcz warto. Po nocy w lodówce smaki się przegryzają, a rolada tnie się o wiele równiej. Zawiniętą w papier trzymaj w lodówce i krój dopiero przed podaniem.
Nie mam blaszki 23×25 cm, co wtedy?
Weź podobną powierzchnię, na przykład standardową blachę z piekarnika, i rozłóż masę tylko na części, formując prostokąt takiej wielkości. Ważne, żeby warstwa miała mniej więcej centymetr – z cieńszej zrobi się suchy placek, z grubszej rolada się połamie. Grubszą masę piecz o kilka minut dłużej.
Czy chili nie będzie za ostre dla dzieci?
Szczypta chili w całej blaszce daje raczej ciepło niż ostrość, ale jeśli gotujesz dla małych dzieci, po prostu ją pomiń. Musztardy nie odpuszczaj – to ona nadaje marchewce charakter, a po upieczeniu wcale nie jest ostra.