Racuchy drożdżowe z jabłkami – ciasto musi sobie urosnąć, ale potem znikają z talerza szybciej, niż zdążę usmażyć drugą porcję

Racuchy na drożdżach to zupełnie inna bajka niż te mieszane na szybko z proszkiem. W środku są puszyste, prawie jak chlebek, a brzegi robią się chrupiące od gorącego oleju. Jabłka puszczają sok i słodzą je same z siebie, więc cukru wchodzi naprawdę niewiele. Trzeba tylko dać ciastu godzinę spokoju – resztę robi patelnia.

Racuchy drożdżowe z jabłkami - ciasto musi sobie urosnąć, ale potem znikają z talerza szybciej, niż zdążę usmażyć drugą porcję

4,2/5 · 45 ocen

Przygotowanie1 godz.
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem1 godz. 15 min
Porcje4 / około 12 placuszków

Składniki:

Składniki suche

  • 2 szklanki mąki pszennej
  • 2 łyżki cukru
  • 1 opakowanie cukru wanilinowego
  • szczypta soli

Składniki mokre i jajka

  • 1 szklanka ciepłego mleka
  • 25 g świeżych drożdży
  • 2 jajka

Dodatki

  • 2 duże jabłka, obrane i pokrojone w drobną kostkę
  • olej do smażenia
  • cukier puder do posypania

Przygotowanie:

1. Zaczynam od zaczynu. Do miski wlewam szklankę ciepłego mleka – takiego, żeby palec wytrzymał, nie gorącego, bo drożdże tego nie lubią. Wsypuję 2 łyżki cukru i kruszę 25 g świeżych drożdży. Mieszam, aż w mleku nie zostanie ani jedna grudka.

2. Odstawiam miskę na 10 minut w ciepłe miejsce, u mnie to blat przy kuchence. Kiedy na wierzchu urośnie piana jak na kawie, drożdże żyją i można działać dalej. Jeśli nic się nie dzieje, mleko było za gorące i trzeba zacząć od nowa.

3. Do dużej miski wsypuję 2 szklanki mąki, szczyptę soli i cukier wanilinowy. Soli nie pomijam, choć to placki na słodko – bez niej smak jest jakiś płaski.

4. Wlewam spieniony zaczyn, wbijam 2 jajka i mieszam energicznie łyżką. Ciasto ma być gładkie i porządnie lepkie, gęstsze niż na naleśniki. Nie oszczędzam ręki, przez chwilę trzeba je porządnie wyrobić.

5. Dwa duże jabłka obieram i kroję w drobną kostkę. Wsypuję je do ciasta i mieszam już delikatnie, samym ruchem od dołu do góry, żeby kawałki się nie rozgniotły i rozeszły równo po całej masie.

6. Przykrywam miskę ściereczką i zostawiam w cieple na 30-40 minut. Ciasto ma wyraźnie urosnąć i zrobić się pęcherzykowate. Tego kroku nie skracam – to on robi całą puszystość.

7. Na patelnię wlewam olej na wysokość mniej więcej pół centymetra i dobrze go rozgrzewam. Wrzucam próbnie kropelkę ciasta: ma od razu zaskwierczeć i wypłynąć. Jak tylko bulgocze leniwie, jest za zimno.

8. Nakładam ciasto łyżką, formując małe placuszki, i pilnuję, żeby na patelni było luźno – stłoczone racuchy zbijają temperaturę oleju i robią się tłuste. Smażę na średnim ogniu z obu stron na złoty kolor, cierpliwie, aż środek się zetnie.

9. Gotowe racuchy przekładam na papierowy ręcznik, żeby oddały nadmiar tłuszczu. Potem na talerz i gęsto oprószam cukrem pudrem. Najlepsze są ciepłe, prosto z patelni.

Racuchy drożdżowe z jabłkami - ciasto musi sobie urosnąć, ale potem znikają z talerza szybciej, niż zdążę usmażyć drugą porcję

Rady babci:

Jeśli racuchy złocą się z wierzchu, a w środku są ciągle mokre, ogień jest za duży – przykręcam go i smażę dłużej, ale spokojniej.

Lubię wsypać na patelnię odrobinę cukru w trakcie smażenia. Robi się z tego lekko karmelowa, chrupiąca warstwa na spodzie placka.

Jabłek nie trzeba wcześniej podsmażać ani obgotowywać. Same zmiękną w cieście i puszczą sok, a racuchy wyjdą soczyste.

Ciasto po wyrośnięciu tylko lekko przygarniam łyżką, nie mieszam go od nowa – inaczej wypuszczę cały gaz i placki będą płaskie.

Jak ciasto rozlewa się na patelni w cienki naleśnik, dosypuję łyżkę mąki i daję mu jeszcze kwadrans w cieple.

Jak przechowywać:

Trzymam je w szczelnym pojemniku w lodówce do dwóch dni. Odgrzewam na suchej patelni albo w piekarniku, wtedy wracają do siebie. Nie chowam ich do plastikowej torebki bez dostępu powietrza, bo miękną i tracą chrupkość.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast świeżych drożdży mogą być instant – wtedy zmniejsz ilość mleka i cukru. Jabłka spokojnie zastąpisz gruszkami albo innym owocem o podobnej twardości. Część mąki pszennej można wymienić na pełnoziarnistą, jeśli chcesz więcej błonnika.

Z czym podać:

Podaję je z cukrem pudrem albo lukrem, a do tego konfitura, śmietana albo gęsty jogurt grecki. Na mniej słodką wersję dodaję do ciasta szczyptę cynamonu i stawiam obok miseczkę kwaśnej śmietany z owocami.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zrobić zaczyn na racuchy drożdżowe?

Wystarczy wymieszać ciepłe mleko z cukrem i pokruszonymi drożdżami, aż wszystko się rozpuści. Potem odstawiamy miskę na 10 minut w ciepłe miejsce. Gdy na wierzchu pojawi się piana, zaczyn jest gotowy.

Ile czasu ciasto na racuchy musi rosnąć?

Około 30-40 minut w ciepłym miejscu, pod ściereczką. Ciasto powinno wyraźnie zwiększyć objętość i zrobić się pęcherzykowate. W chłodnej kuchni potrwa to dłużej, więc patrz na ciasto, nie na zegar.

Jak wmieszać jabłka, żeby się nie rozpadły?

Kroję je w drobną kostkę i dodaję do gotowego ciasta, mieszając powoli łyżką od dołu ku górze. Kilka spokojnych ruchów wystarczy, żeby rozłożyły się równo. Energiczne mieszanie tylko je rozgniata.

Na jakim tłuszczu smażyć racuchy?

Najlepszy jest zwykły olej roślinny, dobrze rozgrzany na średnim ogniu. Daje złocisty kolor i chrupiącą skórkę. Olej musi skwierczeć od razu po nałożeniu ciasta, inaczej placki go po prostu wchłoną.

Skąd wiadomo, że racuchy są usmażone w środku?

Powinny być równomiernie złociste z obu stron, a po przekrojeniu miękkie i sprężyste, bez surowego, klejącego się ciasta. Pierwszy placek zawsze przekrawam na próbę i po nim ustawiam ogień na resztę.

U mnie w domu te racuchy rzadko dojeżdżają na stół w komplecie – zawsze ktoś podkrada je prosto z papierowego ręcznika. Smacznego.