Puszyste placki z jabłkami i cynamonem – tarte jabłko w cieście, karmelizowane na wierzchu, gotowe w trzy kwadranse
Robię je zawsze wtedy, gdy w koszyku zostaną jabłka, których nikt już nie chce jeść na surowo. Część idzie na tarce prosto do ciasta, część na patelnię z masłem i brązowym cukrem. Placki wychodzą wysokie, miękkie w środku i pachną cynamonem na całą kuchnię. Do tego syrop klonowy i nikt przy stole się nie odzywa, bo wszyscy jedzą.

Składniki:
Składniki mokre
- 2 duże jajka, wyjęte wcześniej z lodówki, w temperaturze pokojowej
- 480 ml maślanki
- 10 ml ekstraktu waniliowego
- 60 g masła niesolonego, stopionego i ostudzonego, plus odrobina do natłuszczenia patelni
Składniki suche
- 250 g mąki pszennej uniwersalnej
- 50 g cukru białego
- 14 g proszku do pieczenia
- 1,25 g sody oczyszczonej
- 2,5 g soli
- 2,5 g cynamonu w proszku
- opcjonalnie 0,6 g gałki muszkatołowej
Posypka jabłkowo-cynamonowa
- 2 średnie jabłka, najlepiej szara reneta, obrane i pokrojone w kostkę
- 30 g masła niesolonego
- 25 g brązowego cukru
- 2,5 g cynamonu
- 1,25 g gałki muszkatołowej
- 120 ml syropu klonowego
Dodatek do ciasta
- 2 średnie jabłka, najlepiej szara reneta, obrane i starte na tarce
Przygotowanie:
1. Do dużej miski wsypuję mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę, sól, cynamon i gałkę muszkatołową, jeśli ją dodaję. Mieszam wszystko trzepaczką na sucho, żeby proszek nie siedział gdzieś kępką w jednym miejscu. Odstawiam miskę na bok.
2. Maślankę wstawiam na jakieś pół minuty do mikrofalówki. Ma być letnia, ledwo ciepła w dotyku, nie gorąca. Zimna maślanka ścina stopione masło w drobne grudki i ciasto potem gorzej rośnie.
3. W drugiej misce roztrzepuję maślankę z jajkami, stopionym i ostudzonym masłem oraz wanilią. Trzepaczką kilkanaście ruchów, aż masa będzie gładka i jednolita.
4. W suchych składnikach robię łyżką dołek i wlewam w niego całą mokrą masę. Najpierw kilka szybkich obrotów trzepaczką, potem odkładam ją i kończę szpatułką, zgarniając mąkę z dna miski. Ciasto ma być grudkowate. To nie błąd, tylko warunek, żeby placki wyszły puszyste, więc proszę, nie wygładzać go do końca.
5. Starte jabłka wmieszam na sam koniec, kilkoma spokojnymi ruchami z góry na dół. Im mniej się przy nich pracuje, tym lepiej, bo inaczej puszczą wodę i zrobi się z nich papka.
6. Ciasto zostawiam na chwilę w spokoju, a w tym czasie stawiam patelnię na średnio mały ogień. Musi się porządnie nagrzeć, zanim wyląduje na niej pierwsza porcja, inaczej pierwszy placek zawsze idzie na próbę dla kucharki.
7. Smaruję patelnię odrobiną masła i zbieram nadmiar złożonym ręcznikiem papierowym. Ma zostać tylko cienki tłusty film. Nakładam po jakieś 60-80 ml ciasta, czyli mniej więcej pół chochelki, i pomagam sobie łyżką, żeby placek wyszedł okrągły.
8. Smażę, aż na wierzchu wyskoczą bąbelki, a brzegi przestaną błyszczeć, to około dwóch minut. Wtedy przewracam i trzymam jeszcze minutę, góra dwie, do złotego koloru. Tak samo robię z resztą ciasta, dosmarowując patelnię masłem co drugą turę.
9. W rondelku roztapiam masło na średnim ogniu, wrzucam jabłka w kostce, brązowy cukier, cynamon i gałkę. Smażę 4-6 minut, mieszając od czasu do czasu, aż zacznie skwierczeć, a jabłka zmiękną, ale nadal będą trzymać kształt. Na koniec wlewam syrop klonowy, mieszam i od razu nakładam gorące jabłka na placki.

Rady babci:
Jeśli placki wychodzą płaskie, sprawdź datę na proszku do pieczenia. Otwarta puszka po pół roku już nie pracuje tak, jak powinna.
Środek surowy, a wierzch ciemny? Ogień był za duży. Zmniejsz płomień i daj patelni minutę na wyrównanie temperatury przed kolejną porcją.
Gdy ciasto po dodaniu jabłek zrobi się za rzadkie, dosyp łyżkę mąki i zamieszaj raz czy dwa. Nie więcej, bo placki stwardnieją.
Nie ściskaj placka łopatką po przewróceniu, choćby ręka sama się rwała. Wyciśniesz z niego całe powietrze i zrobi się gumowy.
Usmażone placki trzymaj na talerzu w piekarniku nastawionym na 60 stopni, luźno przykryte. Wtedy cała rodzina je razem, a nie po kolei.
Jak przechowywać:
Placki przechowuję w zamkniętym pojemniku w lodówce do dwóch dni. Odgrzewam je w tosterze albo na suchej patelni, bo w mikrofalówce robią się miękkie i wilgotne. Jabłka trzymam osobno w słoiczku i podgrzewam tuż przed podaniem, choć najlepsze są tego samego dnia.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast szarej renety weź każde twarde i kwaskowate jabłko, ligol czy idared sprawdzą się równie dobrze. W wersji bez nabiału zastąp maślankę mlekiem migdałowym lub owsianym z odrobiną soku z cytryny, a masło olejem kokosowym. Sodę można pominąć i zostać przy samym proszku do pieczenia, tylko placki urosną wtedy trochę inaczej.
Z czym podać:
Podaję na ciepło z jabłkami i syropem klonowym, a kto lubi kwaśniej, dostaje łyżkę greckiego jogurtu lub śmietany. Prażone orzechy dodają chrupnięcia, a chrupiący boczek albo podsmażona kiełbaska ładnie przełamują słodycz.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie jabłka najlepiej sprawdzą się do tych placków?
Twarde i kwaskowate, takie, które nie rozpadają się na patelni. Kwasowość jabłka równoważy cukier w cieście i syrop klonowy, więc całość nie jest mdła. Słodkie odmiany typu golden zrobią się wodniste i mdłe.
Dlaczego moje placki nie są puszyste?
Najczęściej dlatego, że ciasto zostało wymieszane za mocno. Ma być grudkowate, wymieszane ledwo do połączenia. Pomaga też użycie jajek w temperaturze pokojowej i letniej, a nie zimnej maślanki.
Czy karmelizowane jabłka mogę zrobić wcześniej?
Tak, spokojnie można je usmażyć dzień wcześniej i przechować w lodówce. Przed podaniem wystarczy podgrzać je na małym ogniu, mieszając. Jeśli zgęstnieją, dolej łyżkę wody albo syropu.
Po co podgrzewać maślankę przed wymieszaniem?
Letnia maślanka łatwiej łączy się z jajkami i stopionym masłem, więc ciasto wychodzi gładsze i delikatniejsze. Zimna sprawia, że masło natychmiast tężeje w drobne grudki. Wystarczy pół minuty w mikrofalówce.
Kiedy przewracać placek, żeby się nie rozlał?
Gdy na całej powierzchni pojawią się bąbelki, a brzegi stracą połysk i lekko podeschną, mniej więcej po dwóch minutach. Wtedy spód jest już ścięty i placek trzyma się w całości. Ogień przez cały czas trzymaj na średnio małym.