Pulpeciki z serem cheddar – pieczone w piekarniku zamiast smażone, a i tak znikają z blachy zanim zdejmę fartuch

Robię je zawsze, kiedy w domu ma być gwarno. Mięso mieszam z tartym cheddarem, więc ser topi się w środku i pulpeciki wychodzą miękkie, a nie zbite jak kamień. Piekę je na blasze, bo nie chce mi się stać nad patelnią i chlapać tłuszczem po całej kuchni. Czterdzieści minut od miski do stołu, licząc z krojeniem cebuli.

Pulpeciki z serem cheddar - pieczone w piekarniku zamiast smażone, a i tak znikają z blachy zanim zdejmę fartuch

4,2/5 · 60 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem40 min
Porcje6
Kalorie350 kcal

Składniki:

Mięso i nabiał

  • 454 g mielonej wołowiny
  • 57 g tartego sera cheddar
  • 1 duże jajko

Warzywa

  • 40 g drobno posiekanej cebuli
  • 30 g zielonej papryki (opcjonalnie)

Przyprawy i suche składniki

  • 30 g bułki tartej
  • 1 łyżka czosnku w proszku
  • 1 łyżeczka wędzonej papryki
  • 1 łyżeczka suszonego oregano
  • 1/2 łyżeczki mielonego czarnego pieprzu
  • sól do smaku

Sosy i polewa

  • 1 łyżka sosu Worcestershire
  • 30 g ketchupu (opcjonalnie, do posmarowania)

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 190 stopni. Blachę wykładam papierem albo smaruję odrobiną tłuszczu – byle pulpeciki nie przywarły dnem.

2. Cebulę siekam naprawdę drobno, tak żeby kawałki zniknęły w mięsie. Jeśli daję zieloną paprykę, kroję ją równie drobno. Grube kawałki rozsadzają kulki od środka i potem się rozpadają.

3. Do dużej miski wsypuję bułkę tartą, czosnek w proszku, wędzoną paprykę, oregano i pieprz. Mieszam suche z suchym, zanim dojdzie mięso – wtedy przyprawy rozejdą się równo, a nie zbiją w jednym miejscu.

4. Dorzucam mieloną wołowinę, tarty cheddar, cebulę i paprykę. Wbijam jajko, wlewam łyżkę sosu Worcestershire i solę. Soli nie żałuję, mięso jej sporo bierze.

5. Mieszam ręką, ale tylko do połączenia. Jak masa zacznie się kleić do dłoni i robić gładka jak pasta, to znak, że już za dużo – takie pulpeciki wychodzą gumowate.

6. Formuję kulki wielkości orzecha włoskiego, jakieś dwa i pół centymetra. Toczę je między wilgotnymi dłońmi, wtedy nic się nie lepi. Układam na blasze z odstępem, żeby żadna nie dotykała sąsiadki – stykające się boki nie zbrązowieją.

7. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20-25 minut. Są gotowe, kiedy brzegi się zarumienią, a termometr w środku pokaże 71 stopni. Bez termometru przekrawam jedną na pół – sok ma być czysty, nie różowy.

8. Jeśli robię polewę, na jakieś 5 minut przed końcem wyciągam blachę i smaruję pulpeciki ketchupem wymieszanym z łyżeczką sosu Worcestershire. Wracają do pieca, aż glazura się zetnie i zacznie lekko błyszczeć.

9. Wyjmuję i daję im postać kilka minut na blasze. Wtedy sok zostaje w środku, a nie na talerzu. Podaję ciepłe, z miseczkami sosów do maczania.

Pulpeciki z serem cheddar - pieczone w piekarniku zamiast smażone, a i tak znikają z blachy zanim zdejmę fartuch

Rady babci:

Wędzoną paprykę wsyp najpierw na suchą patelnię i podgrzej pół minuty, aż zapachnie. Aromat robi się dwa razy mocniejszy, tylko nie odchodź od kuchenki, bo przypalona gorzknieje.

Jeśli masz kwadrans zapasu, wstaw gotową masę do lodówki przed formowaniem. Tłuszcz stężeje, kulki lepiej się trzymają i nie rozłażą w piecu.

Rozpadają się na blasze? Za mało spoiwa – dodaj do masy jeszcze łyżkę bułki tartej i uformuj na nowo.

Wyszły suche? Następnym razem weź wołowinę tłuściejszą albo skróć pieczenie o pięć minut. Suchość to prawie zawsze za długi piec, nie za mało tłuszczu w misce.

Zanim uformujesz całą blachę, upiecz jedną próbną kulkę i spróbuj. Surowego mięsa nie posmakujesz, a sól i pieprz łatwiej poprawić w misce niż na talerzu.

Jak przechowywać:

Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce, spokojnie wytrzymują 4 dni. Odgrzewam w piekarniku albo w mikrofalówce, zawsze pod przykryciem, bo odkryte robią się suche jak korek.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast wołowiny możesz wziąć mielonego indyka albo kurczaka – wtedy dorzuć jeszcze jedno jajko lub odrobinę oliwy, inaczej wyjdą suche. Cheddar zamień na mozzarellę, jeśli wolisz łagodniej, albo na pepper jack, jeśli lubisz ostro. Zwykłą bułkę tartą można zastąpić panko, pulpeciki są wtedy puszystsze.

Z czym podać:

U mnie idą z puree ziemniaczanym i fasolką szparagową, a na imprezie po prostu na półmisku z wykałaczkami i kilkoma sosami. Dzieciaki najbardziej lubią, gdy włożę je do bułki z sałatą i ogórkiem.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy pulpeciki trzeba obsmażyć przed pieczeniem?

Nie trzeba, u mnie idą prosto na blachę. W 190 stopniach brzegi same się zarumienią, a środek zostanie soczysty. Obsmażanie to tylko brudna patelnia i dodatkowy tłuszcz.

Skąd wiem, że są już upieczone w środku?

Najpewniej termometrem – w najgrubszym miejscu ma pokazać 71 stopni. Bez termometru przekrój jedną: sok ma być klarowny, a mięso równomiernie szare, bez różowego środka.

Dlaczego moje pulpeciki się rozpadają?

Najczęściej przez zbyt mokrą masę albo za grubo pokrojone warzywa. Dodaj łyżkę bułki tartej, posiekaj cebulę drobniej i schłodź masę kwadrans przed formowaniem.

Czy mogę pominąć zieloną paprykę?

Spokojnie, jest zupełnie opcjonalna. Bez niej pulpeciki wychodzą trochę bardziej mięsne w smaku i nic więcej nie trzeba zmieniać.

Da się je zrobić bez glutenu?

Tak, wystarczy zamienić zwykłą bułkę tartą na bezglutenową w tej samej ilości. Reszta składników glutenu nie zawiera, ale sprawdź jeszcze etykietę sosu Worcestershire.

Zrób od razu podwójną porcję, bo pierwsza blacha znika, zanim zdążysz nakryć do stołu. Smacznego!