Placki z cukinii z czosnkiem i szczypiorkiem – smażone na złoto, delikatne w środku i gotowe w niecałe czterdzieści minut

Kiedy cukinia w ogródku rośnie szybciej, niż zdążę ją zjeść, robię właśnie te placki. Ciasto jest proste jak drut – starta cukinia, dwa jajka, trochę mąki i szczypiorek. Smażą się na złoto, w środku zostają miękkie i pachną czosnkiem na całą kuchnię. U mnie w domu schodzą prosto z patelni, jeszcze zanim zdejmę fartuch.

Placki z cukinii z czosnkiem i szczypiorkiem - smażone na złoto, delikatne w środku i gotowe w niecałe czterdzieści minut

4,9/5 · 12 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem40 min
Porcje14 / 14 grubszych placków
Kalorie143 kcal

Składniki:

Warzywa i zioła

  • 400 g cukinii – ze skórką, z odciętymi końcami i wybranymi pestkami, jeśli są przerośnięte
  • 1 średni ząbek czosnku
  • garść cienkiego szczypiorku

Produkty zwierzęce

  • 2 jajka małe lub średnie
  • 1 łyżka kwaśnej śmietany 18%

Produkty suche i przyprawy

  • 70 g mąki pszennej, czyli mniej więcej 4 łyżki
  • szczypta pieprzu
  • szczypta cukru
  • 1/3 łyżeczki soli

Tłuszcze do smażenia

  • 4 łyżki oleju roślinnego

Przygotowanie:

1. Cukinię myję pod zimną wodą i odcinam oba końce. Skórki nie obieram – to ona trzyma placki w kupie i daje ładny zielony deseń. Jeśli warzywo jest starsze, wybieram łyżką środek z grubymi pestkami.

2. Ścieram cukinię na tarce o małych albo średnich oczkach. Ze świeżej sztuki powinno wyjść co najmniej 350 g wiórków. Grubsze oczka też zdadzą egzamin, ale placki będą bardziej włókniste.

3. Startą cukinię zostawiam w misce na kilka minut, żeby puściła sok. Potem sprawdzam palcem: jeśli masa pływa w wodzie, odlewam nadmiar albo lekko odciskam w dłoni. Ma być wilgotna, nie mokra – z suchej masy wyjdą twarde placuszki.

4. Wbijam do miski dwa jajka, przeciskam czosnek przez praskę i wsypuję drobno posiekany szczypiorek. Mieszam wszystko łyżką, aż cukinia równo się w tym oblepi.

5. Dosypuję mąkę, dokładam łyżkę kwaśnej śmietany, sól, pieprz i tę szczyptę cukru. Nie pomijaj cukru – on nie słodzi, tylko wyciąga smak z cukinii. Mieszam do jednolitej, gęstej masy, która leniwie zsuwa się z łyżki.

6. Patelnię stawiam na niewielkim ogniu i wlewam 4 łyżki oleju. Czekam, aż kropla ciasta zacznie od razu skwierczeć – zimny tłuszcz wciąga się w placki i robią się ciężkie.

7. Nakładam czubatą łyżkę ciasta i rozpłaszczam na krążek o średnicy jakichś 8 cm. Smażę po 2-4 minuty z każdej strony, aż spód zrobi się złoty. Nie podkręcam ognia – środek musi zdążyć się zetnąć, zanim wierzch się przypali.

8. Gotowe placki układam na papierowym ręczniku, żeby oddały zbędny tłuszcz. Przed nałożeniem kolejnej partii zawsze mieszam masę w misce, bo woda lubi zejść na dół.

9. Podaję od razu, z tym, co akurat mam pod ręką – listkami bazylii, mięty albo kolendry, łyżką jogurtu, śmietaną lub sosem czosnkowym.

Rady babci:

Jeśli masa wyszła zbyt rzadka i placki się rozpływają na patelni, dosyp odrobinę mąki i odczekaj chwilę – cukinia dalej puszcza sok.

Placki brązowe z wierzchu, a surowe w środku to znak, że ogień jest za mocny. Zmniejsz go i daj im spokojnie dojść po dwie-trzy minuty na stronę.

Za każdym razem, gdy dokładasz nową partię, przemieszaj ciasto w misce. Inaczej ostatnie placki wyjdą wodniste, a pierwsze zbyt gęste.

Nie żałuj soli i pieprzu – cukinia sama z siebie jest mdła i bez przypraw placki wyjdą nijakie. Usmaż na próbę jeden i dopraw resztę do smaku.

Nie kładź na patelnię więcej niż trzy, cztery placki naraz. Stłoczone obniżają temperaturę oleju i zamiast się rumienić, zaczynają się dusić.

Jak przechowywać:

Placki trzymam w lodówce w szczelnym pojemniku najwyżej dwa dni. Odgrzewam je na suchej patelni albo w piekarniku, żeby wróciła im chrupkość. Można je też zamrozić – po wystudzeniu układam pojedynczo na blaszce, a gdy stwardnieją, przekładam do woreczka strunowego.

Czym zastąpić składniki:

Jajka da się zastąpić siemieniem lnianym rozmieszanym z wodą, jeśli robisz wersję wegańską. Mąkę pszenną zamieniam czasem na pełnoziarnistą albo owsianą. Zamiast kwaśnej śmietany sprawdzi się jogurt naturalny, a dla odmiany także lekkie mleczko kokosowe.

Z czym podać:

Najlepiej smakują z sosem czosnkowym, tzatzikami albo zwykłym jogurtem naturalnym, obsypane świeżą bazylią, miętą lub kolendrą. Podaję je jako lekką przekąskę albo dokładkę do dania głównego.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaka cukinia najlepiej nadaje się na placki?

Najlepsza jest młoda, z cienką skórką, której nie trzeba obierać. Stare, przerośnięte sztuki mają twardą skórę i duże pestki, które psują konsystencję – wtedy trzeba wybrać środek łyżką.

Czy muszę odciskać wodę ze startej cukinii?

Nie zawsze. Jeśli masa jest wilgotna, ale nie pływa w soku, zostaw ją tak, jak jest. Przy bardzo wodnistej cukinii wystarczy delikatnie odlać nadmiar płynu – nie trzeba wyciskać do sucha.

Czym doprawić placki z cukinii, żeby nie były mdłe?

Podstawa to sól i pieprz, ale prawdziwą robotę robią czosnek i szczypta cukru, która wydobywa naturalny smak warzywa. Świeży szczypiorek albo inne zioła dodają aromatu i świeżości.

Na czym smażyć, żeby placki nie były tłuste?

Wybierz olej roślinny o neutralnym smaku i smaż na umiarkowanym ogniu, na dobrze rozgrzanym tłuszczu. Po usmażeniu odsącz placki na papierowym ręczniku – zabiera sporo nadmiaru.

Ile czasu smażyć placki, żeby środek nie został surowy?

Po 2-4 minuty z każdej strony, aż nabiorą złotego koloru. Ogień musi być umiarkowany – na mocnym wierzch się przypali, zanim ciasto w środku zdąży się zetnąć.

Zrób od razu podwójną porcję, bo pierwsza znika przy patelni. Smacznego!