Pizza z pieczarkami na domowym cieście drożdżowym – wyrasta trzy godziny, a z blachy znika w dziesięć minut

Robię tę pizzę zawsze wtedy, gdy mam wolne popołudnie i nikt mnie nie goni. Ciasto musi sobie postać w cieple dobre dwie, trzy godziny i tego się nie da oszukać. Za to potem pachnie w całym domu tak, że wszyscy schodzą do kuchni sami. Pieczarki, prosty sos z ziołami i tyle sera, żeby się ciągnął.

Pizza z pieczarkami na domowym cieście drożdżowym - wyrasta trzy godziny, a z blachy znika w dziesięć minut

4,7/5 · 16 ocen

Przygotowanie25 min
Pieczenie / gotowanie2 godz. 25 min
Razem2 godz. 50 min
Porcje4

Składniki:

Ciasto

  • 280 ml ciepłej wody
  • pół kostki świeżych drożdży
  • 1 łyżeczka soli
  • szczypta cukru
  • 500 g mąki pszennej lub orkiszowej (typ 1050)
  • 1 łyżeczka oliwy z oliwek

Dodatki

  • 300 g pomidorków koktajlowych
  • 400 g przetartych pomidorów
  • 1 mały ząbek czosnku
  • 500 g pieczarek
  • 1 łyżeczka tymianku
  • 1 łyżeczka oregano
  • 125 g mozzarelli o obniżonej zawartości tłuszczu
  • 120 g sera tartego o obniżonej zawartości tłuszczu
  • szczypta pieprzu
  • garść świeżych liści bazylii

Przygotowanie:

1. Do miski wlewam ciepłą wodę i rozpuszczam w niej szczyptę cukru. Woda ma być letnia, taka jak na kąpiel dla dziecka – jak będzie gorąca, drożdże się zaparzą i nic z tego nie wyjdzie. Wkruszam drożdże i odstawiam na kilka minut, aż na wierzchu zrobi się piana.

2. Wsypuję mąkę, dodaję sól i oliwę, wlewam zaczyn. Wyrabiam cierpliwie – hakiem w mikserze albo rękami, jak kto woli. Ciasto ma przestać kleić się do dłoni i zrobić się gładkie i sprężyste.

3. Zagniatam je jeszcze kilka razy, formuję okrągły bochenek i wkładam z powrotem do miski. Przykrywam ściereczką i stawiam w cieple na 2-3 godziny. Ma podwoić objętość, wcześniej go nie ruszam.

4. W tym czasie biorę się za resztę. Pieczarki kroję na cienkie plasterki – grube zostaną surowe w środku i puszczą wodę na cieście. Pomidorki przekrawam na połówki.

5. Do przetartych pomidorów wciskam ząbek czosnku, dosypuję tymianek, oregano i szczyptę pieprzu. Mieszam i odstawiam, żeby zioła się rozeszły. Bazylię zostawiam na sam koniec, do niej jeszcze wrócę.

6. Mozzarellę kroję w drobną kostkę. Im drobniej, tym równiej się rozpuści i nie zrobią się jeziorka na wierzchu.

7. Nastawiam piekarnik na 180 stopni z termoobiegiem i daję mu się porządnie rozgrzać. Wyrośnięte ciasto lekko rozpłaszczam, dzielę na porcje i rozwałkowuję na cienkie placki. Przekładam je na blachę wyłożoną papierem.

8. Smaruję sosem, ale cienko – łyżka na placek w zupełności starczy. Za dużo sosu i spód będzie mokry. Rozkładam pieczarki i pomidorki równomiernie, aż po brzegi, i przysypuję mozzarellą oraz tartym serem.

9. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20-25 minut. Wyjmuję, gdy ser zacznie się gdzieniegdzie złocić, a brzegi będą suche i chrupiące.

10. Na gorącą pizzę rzucam świeże listki bazylii. Dopiero po wyjęciu – w piekarniku by po prostu sczerniały.

Pizza z pieczarkami na domowym cieście drożdżowym - wyrasta trzy godziny, a z blachy znika w dziesięć minut

Rady babci:

Jeśli ciasto po dwóch godzinach ledwo drgnęło, kuchnia jest za zimna. Wstaw miskę do wyłączonego piekarnika z zapaloną lampką albo postaw obok kaloryfera.

Ciasto kurczy się przy wałkowaniu i wraca do środka? Zostaw je na kwadrans w spokoju, gluten się rozluźni i samo da się rozciągnąć.

Pieczarki puściły wodę i spód wyszedł miękki? Następnym razem podsmaż je krótko na suchej patelni, aż odparują, i dopiero wtedy układaj na cieście.

Wierzch się rumieni, a spód jeszcze blady – przełóż blachę na najniższy poziom piekarnika na ostatnie pięć minut.

Nie żałuj rozgrzewania piekarnika. Włożenie pizzy do letniego to najczęstszy powód, dla którego ciasto wychodzi jak zakalec.

Jak przechowywać:

Upieczoną pizzę trzymam w lodówce do dwóch dni, przykrytą. Odgrzewam na suchej patelni pod pokrywką albo w piekarniku – w mikrofalówce robi się gumowata. Surowe ciasto spokojnie przeczeka dobę w lodówce.

Czym zastąpić składniki:

Mąka orkiszowa daje lekko orzechowy posmak i wyraźniejszą strukturę, pszenna wychodzi łagodniej – obie się sprawdzają. Zamiast samych pieczarek można dorzucić borowiki albo shiitake, wtedy zapach jest znacznie mocniejszy. Sery o obniżonej zawartości tłuszczu można wymienić na zwykłe, będą się bardziej ciągnąć.

Z czym podać:

Podaję prosto z blachy, pokrojoną na kawałki, do tego miska chrupiącej sałaty z oliwą. U mnie w domu jada się rękami i nikt nie protestuje.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy ciasto mogę zrobić dzień wcześniej?

Tak i często tak robię. Wyrobione ciasto wkładam do miski, przykrywam i wstawiam do lodówki na noc. Rano wyjmuję je na godzinę przed pieczeniem, żeby doszło do temperatury pokojowej – zimnego nie da się porządnie rozwałkować.

Orkiszowa czy pszenna – która mąka lepsza?

Obie zadziałają, więc bierz tę, którą masz. Orkiszowa daje delikatnie orzechowy smak i ciasto o wyraźniejszej strukturze, pszenna jest bardziej neutralna i miękka.

Czy sprawdzą się mrożone pieczarki?

Świeże wychodzą zdecydowanie lepiej. Jeśli masz tylko mrożone, rozmroź je do końca i porządnie osusz papierowym ręcznikiem, inaczej woda spłynie na ciasto i spód będzie miękki.

Potrzebny mi kamień do pizzy?

Nie, zwykła blacha z papierem do pieczenia w zupełności wystarczy. Kamień faktycznie daje bardziej chrupiący spód, ale to dodatek, nie warunek.

Ile porcji z tego wychodzi?

Z tej ilości ciasta robię cztery porcje. Dzielę je na mniejsze placki i rozwałkowuję cienko – grubsze będą bardziej pulchne, ale stracą chrupkość.

To jedna z tych rzeczy, gdzie najwięcej pracy wykonuje samo czekanie. Smacznego!