Pita z kurczakiem i pesto z piekarnika – ser się ciągnie, brzegi chrupią, a półmisek pustoszeje w kwadrans
Robię to zawsze wtedy, kiedy w domu głodni, a ja nie mam siły na garnki. Kurczak idzie na patelnię, reszta układa się na placku i piekarnik robi swoje. Trzydzieści pięć minut od deski do stołu, cztery porcje. Bazylia z pesto pachnie na całe mieszkanie i nikt nie pyta, co dziś na obiad.

Składniki:
Białko
- 2 duże piersi z kurczaka, bez skóry i kości
Sos
- 240 ml świeżego pesto bazyliowego
Pieczywo
- 4 placki pita
Ser
- 120 g tartej mozzarelli
- 25 g startego parmezanu
Warzywa
- 120 g pomidorków koktajlowych, przekrojonych na pół
- Listki świeżej bazylii do posypania (opcjonalnie)
Olej i przyprawy
- 30 ml oliwy z oliwek
- Sól do smaku
- Czarny pieprz do smaku
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 200 stopni i zostawiam, żeby porządnie doszedł. Zimny piekarnik to rozmiękłe placki, a tego nie chcemy.
2. Piersi osuszam papierowym ręcznikiem, dokładnie, do sucha. Solę i pieprzę z obu stron. Soli nie żałuję, bo mięso jest grube i lubi przyprawę.
3. Na patelni rozgrzewam oliwę na średnio-mocnym ogniu. Kładę mięso dopiero wtedy, kiedy porządnie skwierczy przy dotknięciu. Smażę po 6-7 minut z każdej strony, aż zrobi się złote, a w środku dojdzie do 75 stopni.
4. Zdejmuję kurczaka na deskę i zostawiam w spokoju na 5 minut. To najważniejsze pięć minut w całym przepisie – jak pokroisz od razu, sok wycieknie na deskę zamiast zostać w mięsie. Potem tnę w cienkie paski.
5. Placki pita układam na blaszce, jeden obok drugiego. Każdy smaruję 60 ml pesto, równo, aż po same brzegi.
6. Na pesto rozkładam paski kurczaka, tak żeby nie było gołych miejsc. Posypuję mozzarellą, na to układam połówki pomidorków przekrojoną stroną do góry, a na samą górę sypię parmezan.
7. Wstawiam do gorącego piekarnika na 10-12 minut. Wyjmuję, kiedy ser się rozpuści i zacznie bąbelkować, a brzegi placków lekko zbrązowieją.
8. Jeśli chcę mocniej przypieczony wierzch, włączam grill na minutę, najwyżej dwie. Wtedy stoję przy piekarniku i patrzę, bo w takiej temperaturze parmezan potrafi się przypalić w kilkanaście sekund.
9. Odstawiam na minutę, żeby ser się złapał, i dopiero tnę na ćwiartki albo połówki. Sypię świeżą bazylią i podaję ciepłe.

Rady babci:
Jeśli placki wychodzą miękkie i wiotkie, następnym razem podpiecz je same przez 2-3 minuty przed nałożeniem pesto – tylko krótko, bo przesuszone pity kruszą się przy krojeniu.
Mięso wyszło suche? Znaczy, że siedziało na patelni za długo. Grubsze piersi przekrój wzdłuż na pół i smaż krócej, po 4 minuty na stronę.
Kroj kurczaka naprawdę cienko i rozkładaj równo. Grube kawałki ściągają na siebie cały kęs i reszta smaków ginie.
Pomidorki puszczają sok – jeśli placek robi się mokry w środku, wytrząśnij z połówek pestki albo ułóż je bliżej brzegów.
Zbyt dużo sera to nie zawsze lepiej. Gruba warstwa nie zdąży się zrumienić w te 12 minut i zostaje blada, ciągnąca kołdra.
Jak przechowywać:
Resztki trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce do 3 dni. Odgrzewam w piekarniku w 175 stopniach przez jakieś 10 minut i placek znów jest chrupiący. Mikrofalówkę omijam szerokim łukiem, bo po niej pita robi się gumowata.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast pesto bazyliowego można wziąć pesto z suszonych pomidorów albo tapenadę – smak wychodzi cięższy, ale bardzo dobry. Jak się śpieszę, biorę gotowego kurczaka z rożna zamiast smażyć własnego. Mozzarellę spokojnie zastąpisz fontiną albo provolone, będzie jeszcze bardziej kremowo.
Z czym podać:
U mnie idzie do tego kwaśna sałata z dressingiem cytrynowym albo klasyczna cezar, jak ktoś chce się porządnie najeść. Pieczone warzywa i miska zupy pomidorowej też pasują jak ulał.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie mięso z kurczaka sprawdzi się najlepiej?
Filety bez skóry i kości, bo szybko się smażą i zostają miękkie. Ważne, żeby pokroić je cienko – wtedy nie ciągną się przy gryzieniu i ładnie leżą na placku.
Czy mogę użyć pesto ze słoika?
Jasne, kupne pesto działa i nikt się nie zorientuje. Domowe jest bardziej zielone i żywsze w smaku, ale jak masz w lodówce słoik, to go użyj i nie kombinuj.
Co zrobić, żeby pita była chrupiąca, a nie miękka?
Wysoka temperatura i suchy spód. Piecz w 200 stopniach do złotych brzegów, a na koniec daj minutę grilla. Nie smaruj pesto nadmiernie grubo, bo wilgoć rozmiękcza placek od środka.
Czym zastąpić mozzarellę?
Świeża mozzarella albo provolone topią się równie dobrze i mają łagodny smak. Ilość dopasuj do siebie – ja wolę cieńszą warstwę, bo ładniej się rumieni.
Da się zrobić wersję bez mięsa?
Da się i jest bardzo dobra. Zamiast kurczaka daj grillowaną cukinię, paprykę albo bakłażana, pokrojone w paski. Warzywa wcześniej odsącz z soku, żeby placek nie zwilgotniał.