Pierniczki nadziewane z okienkiem i czekoladową polewą – miękkie do ostatniego dnia, bo trzyma je miód, nie cukier
Robię je co roku i za każdym razem znikają szybciej, niż zdąży ostygnąć polewa. Wnętrze jest miękkie, w środku kwaskowaty dżem, a przez wycięte serduszko widać, co się w nich kryje. Zapach korzenny rozchodzi się po całym domu już przy wałkowaniu. Ciasto wyrabia się łatwo, nie klei się i nie trzeba do niego żadnych cudów.

Składniki:
Ciasto piernikowe
- 350 g mąki pszennej
- 120 g cukru pudru
- 1 jajko
- 100 g masła
- 150 g miodu
- 1 łyżeczka sody oczyszczonej
- 2,5 łyżeczki przyprawy do piernika
Nadzienie
- 200 g gęstego dżemu malinowego lub porzeczkowego
Polewa czekoladowa
- 200 g gorzkiej lub mlecznej czekolady
- 2 łyżki oleju
Przygotowanie:
1. Masło wrzucam do rondelka, dolewam miód i stawiam na najmniejszym ogniu. Mieszam, aż masło całkiem zniknie, a masa będzie gładka i lśniąca. Zdejmuję z palnika i odstawiam do przestudzenia – gorąca ścięłaby jajko.
2. W dużej misce mieszam mąkę, cukier puder, przyprawę do piernika i sodę. Robię to suchą łyżką, żeby soda rozeszła się równo, bo inaczej gdzieniegdzie zostanie gorzka grudka.
3. Do sypkich składników wlewam przestudzone masło z miodem i wbijam jajko. Najpierw mieszam łyżką, potem biorę się za ciasto rękami. Wyrabiam krótko, aż zrobi się gładkie i sprężyste – dłuższe ugniatanie tylko je utwardzi.
4. Ciasto owijam i wstawiam do lodówki na godzinę. Tego kroku nie skracam. Zimne ciasto daje się wałkować bez podsypywania, a wykrojone kształty trzymają się w piekarniku, zamiast się rozjeżdżać.
5. Schłodzone ciasto rozwałkowuję na grubość 4-5 mm. Nie cieniej. Wykrawam okrągłą foremką kółka. Połowę zostawiam całą, a w drugiej połowie wycinam małe serduszko – to będą wierzchy z okienkiem. Układam wszystko na blasze z papierem.
6. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 180 stopni, góra-dół, na 10-12 minut. Pierniczki mają lekko urosnąć i pozostać miękkie w dotyku. Kiedy brzegi zaczynają się rumienić, wyjmuję – dopiekanie robi z nich suchary.
7. Studzę na kratce, nie na blasze. Ciepłe pierniczki są kruche jak szkło i łatwo je złamać przy przekładaniu.
8. Dżem przekładam do rękawa cukierniczego albo nakładam zwykłą łyżeczką. Kładę go na pełnych pierniczkach, zostawiając wolny brzeg dookoła. Przykrywam wierzchem z okienkiem i lekko dociskam, aż dżem równo wypełni wycięcie.
9. Czekoladę siekam i rozpuszczam w misce nad garnkiem z gotującą się wodą. Miska nie może dotykać wody, a do środka nie może chlapnąć ani kropla – czekolada natychmiast się zetnie w grudki. Dodaję olej i mieszam do gładkiej, lejącej polewy.
10. Zanurzam pierniczki wierzchem w czekoladzie albo polewam je łyżką i odkładam na kratkę. Zostawiam w temperaturze pokojowej, aż polewa całkiem stwardnieje, dopiero potem chowam do puszki.

Rady babci:
Jeśli ciasto po lodówce jest twarde jak kamień, poczekaj kwadrans na blacie – odejdzie samo i nie będziesz musiała go dogrzewać.
Za cienko rozwałkowane ciasto daje twarde pierniczki, które pękają przy nakładaniu dżemu. Trzymaj się 4-5 mm i sprawdzaj grubość na oko przy każdej partii.
Gdy czekolada zrobi się gęsta i matowa, znaczy że wpadła do niej woda albo za mocno się zagrzała. Nie ratuj jej wodą – dodaj łyżkę oleju i wymieszaj, a jak nie pomoże, rozpuść nową porcję.
Rzadki dżem wypłynie bokiem i rozmoczy pierniczek. Jeśli masz tylko taki, odparuj go chwilę w rondelku i ostudź przed nakładaniem.
Pierniczki prosto z pieca bywają twardawe – to normalne. Po dwóch dniach w zamkniętej puszce zmiękną same, więc nie poprawiaj przepisu na podstawie pierwszego dnia.
Jak przechowywać:
Trzymam je w szczelnym pojemniku albo w metalowej puszce, w temperaturze pokojowej. Po kilku dniach są najlepsze, bo smaki się przegryzają, a ciasto mięknie. Wilgoci nie lubią, więc nie chowam ich do lodówki.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast gotowej przyprawy do piernika można zetrzeć własną mieszankę z cynamonu, goździków i imbiru. Masło zastąpi dobra margaryna albo olej kokosowy jeden do jednego. Dżem malinowy spokojnie zamienisz na powidła śliwkowe lub konfiturę z czarnej porzeczki.
Z czym podać:
Najlepiej z gorącą herbatą albo mocną kawą, na spokojnie. Na świąteczny deser podaję je z bitą śmietaną lub gałką lodów waniliowych, a zapakowane w celofan i przewiązane wstążką jadą jako prezent.
Najczęściej zadawane pytania:
Skąd bierze się ten korzenny smak pierników?
Robi go przyprawa do piernika razem z miodem, a soda podbija całość i daje ten charakterystyczny piernikowy posmak. Same przyprawy bez miodu dają płaski aromat, więc miodu nie zmniejszaj.
Jak zrobić okienko, żeby wyglądało równo?
W połowie wykrojonych kółek wycinasz mniejszym wykrawaczem serduszko i to one idą na wierzch. Wycinaj w dobrze schłodzonym cieście i wyjmuj środek delikatnie, bo w ciepłym ciasto się ciągnie i brzegi robią się poszarpane.
Który dżem sprawdzi się najlepiej do środka?
Gęsty malinowy albo porzeczkowy – ich kwaskowatość ładnie przełamuje słodkie ciasto i czekoladę. Ważniejsza od smaku jest konsystencja: dżem musi się trzymać łyżki, nie spływać z niej.
Dlaczego moja polewa nie jest gładka i błyszcząca?
Zwykle winna jest za wysoka temperatura albo kropla wody, która wpadła do miski. Czekoladę rozpuszczaj powoli nad parą, zdejmij z garnka, gdy zostaną jeszcze małe kawałki, i dopiero wtedy wmieszaj olej.
Jak zrobić, żeby pierniczki nie stwardniały po kilku dniach?
Zamknij je szczelnie dopiero wtedy, gdy czekolada całkiem zastygnie, i trzymaj w temperaturze pokojowej. Miód w cieście zatrzymuje wilgoć, więc w zamkniętej puszce potrafią być miękkie nawet przez tydzień.