Pieczone ziemniaki z marchewką i cukinią – czosnek z rozmarynem robią z tej blachy danie, o którym się pamięta

Jedna blacha, cztery warzywa i garść ziół z parapetu. Robię to zawsze, kiedy w lodówce leży marchewka, a ja nie mam głowy do kombinowania. Piekarnik wyciąga z warzyw słodycz, której na patelni nigdy nie widziałam, a czosnek z rozmarynem pachnie na całe mieszkanie. U mnie w domu to dodatek, który znika szybciej niż mięso.

Pieczone ziemniaki z marchewką i cukinią - czosnek z rozmarynem robią z tej blachy danie, o którym się pamięta

4,5/5 · 45 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie40 min
Razem55 min
Porcje6
Kalorie250 kcal

Składniki:

Warzywa

  • 340 g cukinii pokrojonej na kawałki około 2,5 cm
  • 1 średnia czerwona cebula pokrojona na grube kliny
  • 450 g marchewek pociętych na kawałki po 5 cm
  • 570 g małych ziemniaków przekrojonych na pół

Przyprawy i tłuszcze

  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • 4 łyżki oliwy z oliwek
  • 1 łyżka świeżego rozmarynu, drobno posiekanego
  • 1 łyżka świeżego tymianku, posiekanego
  • 4 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
  • Sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 200 stopni i przesuwam ruszt na środek. Blacha musi być z rantem, inaczej oliwa ucieka po dnie piekarnika.

2. Ziemniaki przekrawam na pół, marchew tnę na kawałki po pięć centymetrów, cebulę na grube kliny. Wszystko ląduje w dużej misce.

3. Wlewam trzy łyżki oliwy, solę, sypię pieprz i mieszam rękami. Nie łyżką – rękami czuję, czy każdy kawałek jest błyszczący. Soli nie żałuję, ziemniaki dużo jej wciągają.

4. Rozkładam warzywa na blasze w jednej warstwie, jeden kawałek obok drugiego. Jak się ścisną, będą się dusić zamiast piec. Wstawiam na 20 minut.

5. W tym czasie w drugiej misce mieszam cukinię z jedną łyżką oliwy i szczyptą soli. Cukinia idzie później, bo puszcza wodę i zmiękłaby na papkę.

6. Wyciągam blachę, wysypuję cukinię, dorzucam przeciśnięty czosnek, tymianek i rozmaryn. Mieszam wszystko łopatką prosto na blasze i znowu rozgarniam równo.

7. Wracam do piekarnika na kolejne 20 minut. Ma się zrobić miękko w środku i złoto na brzegach – jak zacznie skwierczeć i pachnieć czosnkiem, jesteśmy blisko.

8. Nakłuwam ziemniaka widelcem: wchodzi bez oporu, znaczy gotowe. Próbuję, doprawiam solą albo pieprzem i podaję od razu, gorące.

Pieczone ziemniaki z marchewką i cukinią - czosnek z rozmarynem robią z tej blachy danie, o którym się pamięta

Rady babci:

Krój wszystko na podobną wielkość. Największy grzech przy pieczeniu na blasze to jeden ziemniak wielkości orzecha i drugi wielkości pięści – jeden będzie surowy, drugi spalony.

Jeśli po pierwszych dwudziestu minutach warzywa wyglądają sucho i matowo, skrop je resztą oliwy. Lepsze to niż wyjmowanie z pieca kawałków twardych jak korek.

Za mało miejsca na jednej blasze? Weź dwie. Warzywa upchane na kupkę nigdy się nie zarumienią, tylko zmiękną i zrobią się wodniste.

Chcesz mocniej chrupiące brzegi – na ostatnie trzy, cztery minuty podkręć piekarnik i stój przy nim. Na tym etapie sekunda robi różnicę.

Świeże zioła dorzucaj dopiero w drugiej turze pieczenia. Wrzucone na początku po czterdziestu minutach zwyczajnie się spalą i będą gorzkie.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzymają się cztery dni. Odgrzewaj je na suchej patelni albo w piekarniku – z mikrofalówki wychodzą miękkie i smutne. Można też zamrozić porcje na trzy miesiące, choć najlepsze są zawsze te prosto z blachy.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast ziemniaków wchodzą bataty – będzie słodziej i ładniej kolorowo. Świeże zioła zastąpisz suszonymi, ale bierz jakąś jedną trzecią tego, co w przepisie, i dorzuć je już na początku pieczenia, żeby zdążyły oddać zapach. Czerwoną cebulę spokojnie zamień na żółtą albo szalotkę, tylko pilnuj czasu, bo mogą piec się inaczej.

Z czym podać:

Najlepiej z pieczonym kurczakiem albo rybą z grilla. Jak chcesz zrobić z tego pełny obiad bezmięsny, wymieszaj z komosą lub ryżem, polej tahini i pokrusz na wierzch fetę.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy mogę wrzucić na blachę inne warzywa?

Jasne, pasternak, bataty czy dynia sprawdzą się bardzo dobrze. Pamiętaj tylko, że warzywa bardziej wodniste pieką się szybciej, więc kontroluj widelcem, a nie zegarkiem.

Dlaczego moje warzywa wychodzą miękkie zamiast rumianych?

Prawie zawsze dlatego, że jest ich za dużo na jednej blasze i zaczynają się dusić we własnej parze. Rozłóż je w jednej warstwie z odstępami albo użyj dwóch blach – to załatwia sprawę w stu procentach.

Można pokroić warzywa dzień wcześniej?

Pokroić i wymieszać z oliwą jak najbardziej, przechowaj je w lodówce w zamkniętym pojemniku. Samo pieczenie zostaw na ostatnią chwilę, bo odgrzewane nie mają już tych chrupiących brzegów.

Po co osobno przyprawiać cukinię i dodawać ją później?

Cukinia ma dużo wody i piecze się o połowę krócej niż marchew z ziemniakami. Wrzucona od razu rozpadłaby się, zanim ziemniaki w ogóle zmiękną.

Czy suszone zioła dadzą podobny efekt?

Dadzą, choć aromat będzie spokojniejszy, mniej leśny. Weź około jednej trzeciej tego, co przy świeżych, i dorzuć je razem z oliwą na samym początku, żeby zdążyły się otworzyć.

Taka blacha ratowała u mnie niejeden obiad, kiedy w lodówce zostały same warzywa. Smacznego i nie zapomnij spróbować przed podaniem.