Pasta z awokado i jajek – dwie łyżki zimnej wody i robi się gładka jak krem, a stoi na stole ledwie kwadrans po włączeniu gazu

Robię ją wtedy, gdy rano nie ma czasu na nic. Dwa jajka, jedno awokado, blender i po sprawie. Wychodzi gęsta, sycąca i przez pół dnia nie chce się jeść. U mnie w domu schodzi z chlebem, ale równie dobrze wjeżdża jako dip do surowych warzyw.

Pasta z awokado i jajek - dwie łyżki zimnej wody i robi się gładka jak krem, a stoi na stole ledwie kwadrans po włączeniu gazu

4,7/5 · 52 oceny

Przygotowanie3 min
Pieczenie / gotowanie10 min
Razem13 min
Porcje2
Kalorie243 kcal

Składniki:

Podstawowe składniki

  • 1 dojrzałe awokado
  • 2 jajka ugotowane na twardo
  • 2 łyżki zimnej wody
  • Sól i pieprz do smaku

Dekoracja

  • Świeży koperek
  • 1 łyżeczka siemienia lnianego
  • 1 łyżka pestek z dyni

Przygotowanie:

1. Jajka wkładam do garnka, zalewam zimną wodą i stawiam na ogień. Od momentu zagotowania liczę dziesięć minut – krócej i środek zostanie kleisty, a pasta się rozjedzie.

2. Zaraz po ugotowaniu przelewam jajka zimną wodą i zostawiam, aż zupełnie wystygną. Ciepłe jajko rozpuści awokado i zrobi się z tego papka.

3. Obieram jajka i przesuwam po nich palcem. Jedna drobinka skorupki potrafi zgrzytnąć w zębach i zepsuć całą przyjemność.

4. Awokado przekrawam wzdłuż, dookoła pestki. Obracam połówki w przeciwne strony, rozdzielam, pestkę podważam nożem. Miąższ wybieram łyżką – z dojrzałego owocu schodzi sam.

5. Miąższ i obrane jajka wrzucam do wysokiego naczynia i zaczynam blendować. Na początku będzie gęsto i blender będzie się zacinał, to normalne.

6. W trakcie miksowania dolewam po trochu dwie łyżki zimnej wody. Nie wszystko naraz, tylko strużką. To ta woda robi całą robotę – pasta staje się gładka i lekka, a nie zbita jak kit.

7. Doprawiam solą i pieprzem, mieszam i próbuję. Nie żałuję soli, bo samo awokado jest bardzo łagodne i bez niej pasta wychodzi nijaka.

8. Koperek siekam drobno i posypuję nim pastę razem z siemieniem lnianym i pestkami dyni. Albo wsypuję wszystko do środka i mieszam – wtedy każdy kęs chrupie.

Rady babci:

Twarde awokado nie da się zblendować na gładko. Jeśli owoc nie ustępuje pod naciskiem palca, zawiń go w gazetę i odłóż na dzień albo dwa.

Pasta wyszła za gęsta? Dolej jeszcze odrobinę zimnej wody i zmiksuj chwilę dłużej. Za rzadka? Dorzuć kawałek jajka na twardo – zwiąże ją bez rozwadniania smaku.

Jeśli nie masz blendera, rozgnieć wszystko widelcem. Pasta będzie grudkowata, ale wielu tak właśnie smakuje bardziej.

Jajka gotuj na małym ogniu, żeby nie tańczyły w garnku i nie popękały. Popękane wypuszczą białko i będą trudniejsze do obrania.

Doprawiaj na końcu, po dodaniu wody. Wcześniej trudno wyczuć proporcje, bo pasta jeszcze zmieni gęstość.

Jak przechowywać:

Przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce najwyżej dwa dni. Awokado ciemnieje od powietrza, więc jeśli mam cytrynę, wyciskam odrobinę soku na wierzch. Przed podaniem zawsze mieszam pastę jeszcze raz, żeby wróciła do kremowej konsystencji.

Czym zastąpić składniki:

Bez jajek też się da – wtedy dodaję naturalny jogurt, który zrobi pastę delikatniejszą i doda białka. Siemię lniane spokojnie zastąpisz mielonymi nasionami chia, a pestki dyni drobno posiekanymi orzechami włoskimi.

Z czym podać:

Najlepiej na świeżym pieczywie – chlebie wieloziarnistym albo razowej bułce. Sprawdza się też jako dip do warzyw pokrojonych w słupki, do nadziewania pomidorów i papryki albo rozsmarowana na grzankach z masłem czosnkowym.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak zrobić, żeby pasta była gładka, a nie zbita?

Cały sekret to zimna woda dodawana stopniowo w trakcie miksowania. Wlewaj ją po odrobinie i patrz, jak pasta się rozluźnia. Gdy wygląda kremowo i daje się smarować, przestań dolewać.

Czym zastąpić koperek, jeśli go nie lubię?

Natka pietruszki albo szczypiorek sprawdzą się równie dobrze. Obie dodadzą świeżości, tylko smak będzie inny – pietruszka bardziej ziołowa, szczypiorek ostrzejszy.

Co zrobić, żeby pasta nie ciemniała?

Trzymaj ją w szczelnie zamkniętym pojemniku, żeby miała jak najmniej kontaktu z powietrzem. Wyciśnięcie odrobiny soku z cytryny na wierzch też mocno pomaga. Ciemna warstwa na górze nie jest zepsuta, ale wygląda nieapetycznie.

Czy nada się na ciepłe kanapki?

Tak, na lekko podgrzanym pieczywie smakuje wyśmienicie. Ciepło rozpuszcza pastę i wydobywa aromat dodatków. Nie podgrzewaj jednak samej pasty – zrobi się szara i straci świeżość.

Jak podkręcić smak poza solą i pieprzem?

Zetrzyj do środka odrobinę czosnku albo dosyp szczyptę wędzonej papryki. Czosnek daje wyrazistość, papryka ciepły, lekko dymny aromat. Zaczynaj od małej ilości, bo obie łatwo przesadzić.

To jeden z tych przepisów, które robi się szybciej, niż zagotuje woda na herbatę, a i tak każdy sięga po dokładkę. Smacznego.