Paluszki z cukinii, marchewki i sera – smażę je w dziesięć minut, a znikają jeszcze z papierowego ręcznika
Kiedy w sierpniu cukinia rośnie szybciej, niż zdążę ją zjeść, robię z niej te paluszki. Cztery warzywne składniki, jajko, garść startego sera i patelnia – nic więcej. Wychodzą chrupiące z wierzchu, miękkie w środku i pasują i na kolację, i jako coś do chrupania przy telewizorze. U mnie w domu rzadko dojeżdżają na stół w komplecie.

Składniki:
Warzywa
- 1 średnia cukinia
- 1 średnia marchewka
Produkty mleczne
- 100 g startego sera żółtego – gouda albo cheddar
Podstawowe składniki
- 1 jajko
- 3-4 łyżki mąki pszennej
Przyprawy
- sól do smaku
- pieprz do smaku
- 1/2 łyżeczki czosnku granulowanego – opcjonalnie, ale ja dodaję zawsze
Tłuszcz
- olej roślinny do smażenia
Przygotowanie:
1. Cukinię i marchewkę ścieram na tarce o grubych oczkach. Nie na drobnych – z drobnych zrobi się papka i paluszki nie będą się trzymać.
2. Startą cukinię przekładam do miski, solę ją i zostawiam na dziesięć minut. W tym czasie sama puści wodę, a ja mam chwilę na przygotowanie reszty.
3. Po dziesięciu minutach biorę cukinię garściami i porządnie odciskam. Wody będzie zaskakująco dużo. To najważniejszy moment w całym przepisie – im suchsza cukinia, tym lepsze paluszki.
4. Do dużej miski wrzucam odciśniętą cukinię, startą marchewkę i ser żółty. Mieszam wszystko ręką, żeby ser rozszedł się równo, a nie siedział grudkami w jednym rogu.
5. Wbijam jajko, dosypuję mąkę, sypię pieprz i czosnek granulowany. Sól dodaję ostrożnie – cukinia już swoje dostała. Masa ma być gęsta i lepiąca się, taka, którą da się uformować w dłoni.
6. Nabieram łyżkę masy i toczę w mokrych dłoniach wałeczek na grubość palca. Mokre ręce to cała sztuczka, bo do suchych masa się klei nieznośnie. Wychodzi mi z tego około dziesięciu paluszków.
7. Rozgrzewam olej na patelni – ma być na tyle gorący, żeby paluszek zaskwierczał, gdy tylko go dotknie. Zimny olej wciągnie się w środek i będzie tłusto.
8. Smażę na średnim ogniu po dwie, trzy minuty z każdej strony, aż zrobią się złotobrązowe. Przewracam raz, ostrożnie, dwiema łopatkami albo widelcem. Kładę na patelnię tylko tyle, żeby się swobodnie mieściły.
9. Gotowe zdejmuję na papierowy ręcznik, żeby oddały nadmiar tłuszczu. Podaję gorące, prosto z patelni – wtedy są najbardziej chrupiące.

Rady babci:
Jeśli masa wyszła luźna i rozłazi się w dłoniach, dosyp łyżkę mąki i odstaw na pięć minut – mąka zdąży zebrać wilgoć.
Marchewkę lubię wcześniej podrzucić chwilę na suchej patelni. Robi się słodsza i lepiej gra z serem.
Pierwszy paluszek zawsze smażę na próbę. Jak się rozpada – dosypuję mąki, jak jest mdły – dosalam resztę masy.
Nie ściskaj paluszków łopatką na patelni. Wyciśniesz z nich tłuszcz i sok, a zrobią się zbite i twarde.
Gdy smażysz kilka partii, gotowe trzymaj w piekarniku nagrzanym do 80 stopni na kratce, nie na talerzu – inaczej zaparują od spodu.
Jak przechowywać:
Przechowuję je w lodówce w szczelnym pojemniku albo pod folią – trzymają się dwa dni i nic nie tracą na smaku. Po ostudzeniu dobrze się też mrożą. Odgrzewam zawsze w piekarniku albo na suchej patelni, nigdy w mikrofali, bo w mikrofali robią się gumowate.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast goudy czy cheddara wchodzi mozzarella, a jak lubisz ostrzejszy smak – feta. Mąkę pszenną można zamienić na kukurydzianą, wtedy paluszki wychodzą bardziej kruche. Jajko zastąpi łyżka mielonego siemienia lnianego zalana wodą, jeśli ktoś w domu nie je jajek.
Z czym podać:
Najlepiej smakują z czosnkowym majonezem jogurtowym albo tzatzikami, a u dzieciaków wygrywa ostry ketchup lub dip z awokado. Stawiam je też na stół przy większym towarzystwie albo do lekkiej sałatki.
Najczęściej zadawane pytania:
Jak dobrze odcisnąć cukinię, żeby paluszki się nie rozpadały?
Startą cukinię posól i odstaw na dziesięć minut – sól sama wyciągnie z niej wodę. Potem ściśnij ją mocno w dłoniach albo zawiń w czystą ściereczkę i wykręć. Wody powinno polecieć nawet pół szklanki.
Czy mogę je upiec zamiast smażyć?
Tak, piekarnik nagrzej do 200 stopni i piecz 15-20 minut, aż się zarumienią. Wyjdą lżejsze i mniej tłuste, ale też mniej chrupiące niż z patelni. Warto ułożyć je na papierze i w połowie pieczenia obrócić.
Jaki ser sprawdzi się zamiast goudy albo cheddara?
Każdy żółty ser, który dobrze się topi – edamski, salami, mozzarella. Unikaj serów bardzo miękkich i mokrych, bo dołożą masie wilgoci, której właśnie się pozbywasz.
Czy masa będzie się trzymać bez jajka?
Jajko wiąże wszystko i daje strukturę, więc bez niego trzeba je czymś zastąpić. Najlepiej sprawdza się mielone siemię lniane zmieszane z wodą – postoi kwadrans i zrobi się kleiste jak białko.
Czym jeszcze doprawić, żeby nie były mdłe?
Poza solą i pieprzem najwięcej robi czosnek granulowany – nie pomijaj go. Do tego garść posiekanej natki albo koperku i od razu smakują pełniej.