Paluszki mozzarelli z airfryera – chrupiące z wierzchu, ciągnące w środku, gotowe w sześć minut

Ser w panierce z panko, a w środku ciągnie się jak należy. Robię je, kiedy ktoś wpadnie bez zapowiedzi albo wnuki wracają głodne ze szkoły. Cała sztuka to godzina w zamrażarce – reszta idzie sama. Sześć minut w gorącym powietrzu i ani kropli oleju na patelni.

Paluszki mozzarelli z airfryera - chrupiące z wierzchu, ciągnące w środku, gotowe w sześć minut

4,5/5 · 100 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie6 min
Razem21 min
Porcje6
Kalorie275 kcal

Składniki:

Nabiał

  • 340 g mozzarelli w pałeczkach, każdą przekrojoną na pół

Suche składniki

  • 60 g mąki pszennej
  • 120 g bułki tartej panko
  • szczypta soli, jakieś 1/4 łyżeczki
  • odrobina czarnego pieprzu, jakieś 1/8 łyżeczki

Wilgotne składniki

  • 2 duże jajka, roztrzepane

Inne

  • spray do smażenia

Przygotowanie:

1. Zaczynam od zamrażarki, nie od panierki. Połówki sera układam na talerzyku i wstawiam na co najmniej godzinę. Ser ma być twardy jak kamień – inaczej wypłynie z panierki i zostanie ci sama skorupka.

2. Wyciągam trzy płytkie talerze i ustawiam je w rzędzie. Na pierwszy sypię mąkę. Na drugi wbijam jajka i roztrzepuję widelcem na gładko. Na trzeci wsypuję panko, sól i pieprz, i mieszam palcami.

3. Biorę serek prosto z zamrażarki i obtaczam w mące – cały, także boki i końcówki. Nadmiar strzepuję, bo gruba warstwa mąki się później skleja.

4. Przekładam do jajka, obracam, pozwalam ociec. Potem lądują w panko i tu nie żałuję ręki: dociskam bułkę tartą do sera z każdej strony, aż warstwa dobrze przylgnie. Od tego zależy, czy panierka zostanie na miejscu.

5. Gotowe paluszki układam na blasze albo płaskim talerzu, jeden obok drugiego, tak żeby się nie stykały. Sklejone ze sobą serki później się rozrywają.

6. Nastawiam frytkownicę na 190 stopni i daję jej się porządnie rozgrzać. Wkładanie do zimnego kosza to strata czasu – panierka wtedy nie łapie koloru, tylko wysycha.

7. Kosz spryskuję sprayem, cieniutko. Tyle wystarczy, żeby nic się nie przykleiło do dna.

8. Układam serki w jednej warstwie, z odstępami. Jak nie mieszczą się swobodnie, robię dwie tury – upchane na siłę zaparują i zrobią się miękkie zamiast chrupiące.

9. Smażę 6 minut, a po trzech otwieram i obracam każdy na drugi bok. Wyjmuję, kiedy panierka jest złota i twarda w dotyku. Podaję od razu, z gorącym sosem pomidorowym – te serki nie czekają, po pięciu minutach na talerzu tracą całą chrupkość.

Paluszki mozzarelli z airfryera - chrupiące z wierzchu, ciągnące w środku, gotowe w sześć minut

Rady babci:

Jeśli ser wyciekł do kosza, to znaczy, że był za mało zmrożony albo za długo się smażył. Wróć do godziny w zamrażarce i pilnuj minutnika – sześć minut to sześć minut.

Panierka się obsypuje? Za słabo dociśnięta. Przy następnej partii przyciśnij panko dłonią, jakbyś lepiła malutki kotlecik.

Gdy po sześciu minutach są jeszcze blade, dołóż minutę, ale sprawdzaj co trzydzieści sekund. Każda frytkownica grzeje inaczej.

Zrób od razu podwójną porcję i zapanieruj wszystko, a połowę schowaj do zamrażarki w woreczku. Wyjmujesz i wkładasz do kosza prosto z mrozu, bez rozmrażania.

Nie spryskuj samych serków sprayem od góry – panko wtedy ciemnieje nierówno. Wystarczy natłuszczony kosz.

Jak przechowywać:

Te, które przetrwają, zawijam szczelnie albo wkładam do pojemnika z pokrywką i trzymam w lodówce. Odgrzewam je 2-3 minuty w airfryerze i wracają do formy. Mikrofalówka też je odgrzeje, ale wyjdą gumowate i miękkie – używam jej tylko w ostateczności.

Czym zastąpić składniki:

Nie masz sera w pałeczkach? Weź kostkę mozzarelli i pokrój ją w słupki podobnej grubości. Mąka i bułka tarta mogą być bezglutenowe, wychodzi tak samo. Do panko warto wsypać szczyptę ziół włoskich albo czosnku w proszku – od razu inny smak.

Z czym podać:

Najlepiej z gorącym sosem pomidorowym, ale sprawdzi się też dip czosnkowy, pesto albo majonez ze srirachą. U mnie idą też do chrupiącej sałaty albo obok miski zupy pomidorowej z bazylią.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy naprawdę muszę mrozić ser przed panierowaniem?

Musisz, to nie jest krok do pominięcia. Zamrożony ser topi się wolniej, więc zdąży się zrobić chrupiąca skorupka, zanim środek zacznie płynąć. Bez mrożenia po prostu wyleje się do kosza.

Ile stopni i ile minut w airfryerze?

190 stopni i 6 minut, z obróceniem w połowie. Frytkownicę rozgrzej wcześniej, bo od zimnego startu serki dłużej siedzą w cieple i częściej wyciekają.

Dlaczego panierka odchodzi od sera?

Najczęściej dlatego, że panko było tylko posypane, a nie dociśnięte. Obtaczaj w kolejności mąka – jajko – panko i za każdym razem przyciskaj bułkę tartą palcami. Nadmiar mąki i jajka strzepuj, żeby warstwy się nie ślizgały.

Można zrobić je wcześniej i trzymać w zamrażarce?

Można i bardzo to polecam. Zapanierowane serki zamroź na blaszce, potem przesyp do woreczka – wytrzymają nawet tydzień z górką. Smażysz je prosto z mrozu, ewentualnie dokładając minutę.

Ile paluszków wchodzi na raz do kosza?

Tyle, ile zmieści się w jednej warstwie z odstępami między nimi. Stykające się serki sklejają się i parują zamiast rumienić. Lepiej zrobić dwie tury po sześć minut niż jedną nieudaną.

U mnie w domu te serki znikają jeszcze zanim zdejmę fartuch, i chyba tak ma być. Smacznego.