Omlet z pieczarkami i mozzarellą – jedna patelnia, dwadzieścia minut i śniadanie, po którym nikt już nie sięga po kanapkę
Robię go zawsze wtedy, gdy w lodówce jest pusto, a głód duży. Trzy jajka, garść pieczarek, kawałek mozzarelli i już stoi ciepły talerz. Pieczarki dają ten leśny zapach, mozzarella ciągnie się przy pierwszym kęsie. Dwadzieścia minut od patelni do stołu, licząc mycie grzybów.

Składniki:
Jaja
- 3 jajka kurze
Warzywa
- 100 g świeżych pieczarek
Ser
- 50 g mozzarelli, startej albo w plastrach
Tłuszcze
- 1 łyżka masła
Przyprawy
- Sól do smaku
- Czarny pieprz do smaku
Dodatki (opcjonalne)
- Świeża natka pietruszki do posypania
Przygotowanie:
1. Pieczarki myję szybko pod zimną wodą i od razu wycieram do sucha. Mokry grzyb nie chce się zrumienić, tylko się gotuje we własnym soku.
2. Kroję je w cienkie plasterki. Im cieńsze, tym prędzej złapią kolor.
3. Na patelni rozpuszczam masło i wsypuję pieczarki. Czekam, aż zaczną skwierczeć, i smażę jakieś pięć minut, mieszając od czasu do czasu, aż zmiękną i się przyrumienią. Wtedy dopiero solę i pieprzę – sól na początku wyciąga wodę. Przekładam grzyby na talerzyk.
4. W misce roztrzepuję trzy jajka ze szczyptą soli i pieprzu. Bez fanatyzmu, chodzi tylko o to, żeby żółtko z białkiem się zeszło w jedną gładką masę.
5. Na tę samą patelnię daję resztę masła, rozprowadzam po dnie i wlewam jajka. Ogień średni, nie większy. Teraz najważniejsze: nie mieszam, nie dłubię, nie podglądam co chwilę.
6. Smażę, aż spód się zetnie, a wierzch będzie jeszcze lekko wilgotny i błyszczący. To ten moment, kiedy omlet trzyma się w całości, ale nie jest suchy.
7. Na jedną połowę wykładam pieczarki, a na nie mozzarellę. Drugą połową nakrywam i lekko dociskam łopatką.
8. Trzymam jeszcze chwilę na ogniu, aż ser się rozpuści, a spód złapie złoty kolor. Zsuwam na talerz i sypię posiekaną natką.

Rady babci:
Jeśli omlet ma być naprawdę wysoki, oddziel białka, ubij je na sztywno i wmieszaj delikatnie do żółtek – łyżką, ruchem z dołu do góry, nie trzepaczką.
Patelnia musi być dobrze rozgrzana, zanim wlejesz jajka. Na letniej masa się przyklei i przy składaniu pęknie w pół.
Nie żałuj czasu pieczarkom. Zdjęte za wcześnie są blade i wodniste, a cała woda potem wsiąka w omlet.
Za duży ogień to przypalony spód i surowy wierzch. Jak widzisz, że dół brązowieje za szybko, zmniejsz płomień i przykryj patelnię na minutę – para dojdzie górę.
Wyszedł ci trochę suchy? Następnym razem zdejmij go z ognia moment wcześniej. Omlet dochodzi jeszcze na talerzu.
Jak przechowywać:
Najlepszy jest prosto z patelni, ale resztkę można trzymać w lodówce do dwóch dni, przykrytą. Odgrzewam ją na suchej patelni na małym ogniu, nigdy w mikrofali – inaczej robi się gumowaty.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mozzarelli daję czasem łagodny ser żółty albo zwykły twaróg, jeśli akurat jest pod ręką. Pieczarki można wymienić na inne grzyby, a w sezonie na garść świeżego szpinaku wrzuconego na patelnię na ostatnią minutę.
Z czym podać:
Podaję z kromką zrumienionego chleba i lekką sałatką skropioną cytryną. Świeże pomidory czy rzodkiewka też pasują wyśmienicie.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy pieczarki trzeba obierać przed smażeniem?
Świeżych, jasnych pieczarek nie obieram – wystarczy je opłukać i wytrzeć. Skórkę zdejmuję tylko wtedy, gdy grzyby są przyciemniałe albo mają pomarszczone kapelusze.
Dlaczego mój omlet opada zaraz po zdjęciu z patelni?
To normalne, że traci trochę wysokości, ale zapadnięcie się na płasko oznacza zwykle za mocny ogień albo mieszanie w trakcie smażenia. Smaż na średnim płomieniu i zostaw masę w spokoju, aż sama się zetnie.
Czy mogę zrobić ten omlet bez masła?
Można użyć oliwy albo oleju, tylko smak będzie mniej maślany. Masło ładniej rumieni pieczarki i daje omletowi ten domowy zapach, więc ja go nie zamieniam.
Ile to porcji i czy da się zrobić więcej naraz?
Z tych proporcji wychodzi jedna solidna porcja, około 300 kalorii. Na więcej osób smażę kolejne omlety pojedynczo – dwie porcje na jednej patelni robią się grube w środku i surowe.
Skąd wiem, że pora złożyć omlet na pół?
Kiedy spód jest ścięty i daje się podważyć łopatką, a wierzch wygląda jeszcze na lekko wilgotny i błyszczący. Gdy góra całkiem wyschnie, jest już za późno – omlet pęknie przy składaniu.