Naleśniki z cukinii bez tarki i odciskania – miksuję całą ze skórką i wychodzą tak miękkie, że wnuki nie poznają warzywa

Cukinia w sierpniu rośnie szybciej, niż zdążę ją zjeść. Dlatego robię z niej naleśniki – bez tarcia, bez odciskania, wszystko idzie do blendera. Ciasto to pięć składników, które i tak masz w kuchni, a patelnia robi resztę. Wychodzą delikatne, lekko zielonkawe i na tyle wytrawne, że proszą się o solony farsz.

Naleśniki z cukinii bez tarki i odciskania - miksuję całą ze skórką i wychodzą tak miękkie, że wnuki nie poznają warzywa

4,2/5 · 10 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie15 min
Razem30 min
Porcje4

Składniki:

Warzywa

  • 500 g cukinii

Jaja i nabiał

  • 3 jajka
  • 250 ml mleka

Produkty suche

  • 6 łyżek mąki pszennej
  • 1 łyżeczka soli

Przygotowanie:

1. Cukinię myję i wycieram do sucha. Skórki nie obieram – w niej siedzi smak i kolor. Przekrawam wzdłuż i łyżką wybieram środek z pestkami, bo to sama woda i ciasto zrobiłoby się rzadkie.

2. Kroję cukinię na grubsze kawałki i wrzucam do kielicha blendera. Miksuję, aż zrobi się jednolita, gładka masa bez widocznych kawałków skórki.

3. Do zmiksowanej cukinii wbijam 3 jajka, wlewam 250 ml mleka i wsypuję łyżeczkę soli. Miksuję krótko, dosłownie kilka sekund – chodzi tylko o połączenie, nie o spienianie.

4. Dosypuję 6 łyżek mąki i mieszam już dokładnie, do gładkości. Jeśli zostały grudki, przejedź jeszcze raz blenderem albo rozbij je trzepaczką. Ciasto ma być takie jak na zwykłe naleśniki – leje się z chochli wstążką.

5. Patelnię stawiam na średnim ogniu i porządnie rozgrzewam. Spryskuję oliwą albo przejeżdżam kawałkiem masła na widelcu. Tłuszczu ma być cienko, ale niech go nie zabraknie.

6. Wylewam chochlę ciasta i szybko rozprowadzam ruchem okrężnym. Powinno cicho zaskwierczeć – jak nie skwierczy, patelnia jest za zimna.

7. Teraz najważniejsze: smażę dłużej niż zwykłe naleśniki i na mniejszym ogniu. Cukinia oddaje wilgoć i naleśnik musi się porządnie ściąć, bo inaczej rozpadnie się przy przewracaniu. Czekam, aż brzegi wyraźnie odejdą od patelni, a spód będzie równo złoty.

8. Przewracam szeroką łopatką i dosmażam drugą stronę, też na złoto. Gotowe układam na talerzu jeden na drugim – same się doparzą.

9. Przed każdym kolejnym naleśnikiem odświeżam tłuszcz na patelni. Bez tego trzeci albo czwarty zacznie się kleić.

10. Podaję nadziewane wytrawnym farszem – nakładam wzdłuż środka, zawijam boki i zwijam w rulon albo składam na cztery.

Rady babci:

Jeśli ciasto wyszło za rzadkie, dosyp łyżkę mąki i odstaw na kwadrans – cukinie bywają różnie wodniste i młoda puści więcej soku niż ta z końca lata.

Naleśnik rwie się przy przewracaniu? To znak, że za wcześnie. Zmniejsz ogień i daj mu jeszcze pół minuty, aż spód sam odejdzie od patelni.

Najlepiej sprawdza się patelnia z nieprzywierającą powłoką albo stara, dobrze wysmarowana żeliwna. Na byle jakiej będziesz walczyć z każdym plackiem.

Pierwszy naleśnik zwykle jest do wyrzucenia albo do zjedzenia na stojąco – tak już jest i nie ma się co przejmować. Po nim patelnia dochodzi do właściwej temperatury.

Nie żałuj soli. Cukinia sama w sobie jest mdła i ta łyżeczka to nie przesada, tylko warunek, żeby ciasto miało smak.

Jak przechowywać:

Wystudzone naleśniki przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do dwóch dni. Przed podaniem odgrzewam je chwilę na suchej patelni albo w piekarniku – odzyskują miękkość.

Czym zastąpić składniki:

Mąkę pszenną można zastąpić pełnoziarnistą, wtedy naleśniki będą ciemniejsze i bardziej sycące. Mleko krowie spokojnie zamienisz na napój roślinny – smak zrobi się odrobinę inny, ale ciasto zachowa się tak samo.

Z czym podać:

U mnie w domu najczęściej idą z farszem twarogowym z koperkiem albo szczypiorkiem. Pasuje też farsz mięsny czy z duszonych warzyw z przyprawami.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy trzeba obierać cukinię i odciskać ją z wody?

Obierać nie trzeba – skórka po zmiksowaniu w ogóle nie przeszkadza, a dodaje smaku i koloru. Odciskać też nie, bo cukinia idzie do blendera razem z mlekiem. Usuń tylko gniazdo nasienne, bo to głównie woda.

Czym zastąpić mleko w cieście?

Każdy napój roślinny się nada – owsiany, sojowy czy migdałowy. Konsystencja wyjdzie praktycznie taka sama, zmieni się tylko odrobinę smak. Proporcję 250 ml zostaw bez zmian.

Dlaczego naleśniki z cukinii przywierają i rozpadają się?

Najczęściej dlatego, że patelnia była za mało rozgrzana albo za mało natłuszczona. Druga przyczyna to zbyt krótkie smażenie – ciasto z cukinią potrzebuje więcej czasu, żeby się ściąć. Smaż na średnim ogniu i przewracaj dopiero, gdy brzegi odejdą od patelni.

Jaki farsz najlepiej pasuje do naleśników z cukinii?

Wytrawny, bo samo ciasto jest słone i warzywne. Najlepszy jest twaróg roztarty z koperkiem lub szczypiorkiem, ale sprawdzi się też mięso mielone albo duszone warzywa z przyprawami. Słodkie nadzienia tu nie zagrają.

Czy mogę je usmażyć dzień wcześniej?

Jak najbardziej. Usmaż, wystudź i schowaj do lodówki, a przed podaniem podgrzej na patelni albo w piekarniku. Nadziewaj dopiero przed samym jedzeniem, żeby farsz nie rozmoczył ciasta.

Zrób pierwszą porcję, a druga cukinia z ogródka przestanie być problemem. Smacznego!