Naleśniki z kaszą manną i cynamonem, polane musem z pieczonej dyni – jesienne śniadanie, po którym w kuchni robi się cicho

Robię je zawsze wtedy, kiedy w skrzynce leży pół dyni i trzeba ją wreszcie zużyć. Farsz z kaszy mannej z cynamonem jest ciepły i kremowy, a mus dyniowy z miodem i cytryną wszystko rozjaśnia. Nic tu drogiego nie ma – mleko, mąka, jajka, garść kaszy. Cała robota to niecałe czterdzieści pięć minut, a wychodzą cztery porcje.

Naleśniki z kaszą manną i cynamonem, polane musem z pieczonej dyni - jesienne śniadanie, po którym w kuchni robi się cicho

3,7/5 · 89 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie25 min
Razem45 min
Porcje4

Składniki:

Ciasto naleśnikowe

  • 300 ml mleka
  • 100 g mąki pszennej
  • 50 g roztopionego masła
  • 2 jajka
  • szczypta soli

Farsz

  • 150 ml mleka
  • 50 g kaszy mannej
  • 2 łyżki cukru
  • 1 łyżeczka cynamonu

Mus dyniowy

  • 200 g upieczonego miąższu dyni
  • 2 łyżki miodu
  • 1 łyżka soku z cytryny

Przygotowanie:

1. Do miski wbijam jajka, wlewam mleko i roztopione masło, wsypuję mąkę i szczyptę soli. Mieszam trzepaczką dotąd, aż ciasto jest zupełnie gładkie, bez ani jednej grudki – najlepiej zbierać mąkę z boków miski, bo tam lubi się chować.

2. Odstawiam ciasto na dwadzieścia minut i w tym czasie nic przy nim nie robię. To nie jest krok do pominięcia. Mąka musi napęcznieć, inaczej naleśniki będą się rwały przy pierwszym obracaniu.

3. Patelnię rozgrzewam porządnie i smaruję ją cieniutko tłuszczem – u mnie to kawałek masła na widelcu albo pół łyżeczki oleju rozprowadzone papierowym ręcznikiem. Ciasto ma zaskwierczeć, gdy je wleję. Wylewam chochelkę i od razu obracam patelnię, żeby masa rozeszła się cienką warstwą.

4. Smażę z obu stron na złoty kolor – pierwsza strona schodzi szybciej, druga to raptem kilkanaście sekund. Gotowe naleśniki układam jeden na drugim na talerzu, wtedy same się doparowują i zostają miękkie.

5. Do rondelka wlewam mleko na farsz i podgrzewam. Kiedy zacznie parować, wsypuję kaszę manną cienkim strumieniem, cały czas mieszając – to jest ten moment, w którym nie odchodzi się od garnka. Dosypuję cukier i cynamon.

6. Gotuję jeszcze dwie, trzy minuty na małym ogniu, mieszając bez przerwy, aż masa wyraźnie zgęstnieje i będzie się ciągnąć za łyżką. Zdejmuję z ognia i odstawiam do ostygnięcia. Gorącym farszem nie da się porządnie nadziać naleśnika.

7. Upieczoną dynię wrzucam do blendera razem z miodem i sokiem z cytryny. Miksuję na gładko. Cytryna wydaje się drobiazgiem, ale bez niej mus jest mdły i płaski – z nią od razu ożywa.

8. Na każdym naleśniku rozsmarowuję farsz, zostawiając wolny brzeg, i zwijam w rulon albo składam w kopertę. Układam na talerzu i polewam musem dyniowym po wierzchu. Podaję od razu, póki farsz jeszcze pamięta ciepło.

Naleśniki z kaszą manną i cynamonem, polane musem z pieczonej dyni - jesienne śniadanie, po którym w kuchni robi się cicho

Rady babci:

Jeśli naleśniki się rwą, ciasto najpewniej nie odpoczęło albo patelnia jest za zimna. Poczekaj kilka minut i sprawdź patelnię kroplą ciasta – ma zasyczeć.

Zbite grudki w kaszy da się jeszcze uratować: zdejmij rondel z ognia i mocno rozetrzyj masę trzepaczką albo przepuść przez blender.

Kasza manna gęstnieje jeszcze po zdjęciu z ognia, więc zdejmuj ją odrobinę rzadszą, niż chcesz mieć. Jak przesadzisz, dolej łyżkę mleka i wymieszaj.

Pierwszy naleśnik prawie zawsze wychodzi nieudany – to normalne, patelnia dopiero się układa. Zjadam go na stojąco i smażę dalej.

Mus z wodnistej dyni bywa rzadki. Odparuj go chwilę na patelni bez pokrywki albo dodaj łyżkę farszu z manny, żeby zgęstniał.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzymają się do trzech dni, ale najlepiej wychodzi, gdy farsz i mus stoją osobno od naleśników – ciasto wtedy nie rozmięka. Same naleśniki dobrze się mrożą: wystudzone przekładam do woreczka strunowego, a przed podaniem rozmrażam powoli w lodówce.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast krowiego można wziąć mleko roślinne, migdałowe albo owsiane – smak wyjdzie nieco inny, ale nadal dobry. Masło zastąpi olej kokosowy lub inny tłuszcz roślinny, jeśli robisz wersję bez nabiału. Cukier spokojnie wymieniam na syrop klonowy albo z agawy.

Z czym podać:

Smakują i na ciepło, i na zimno – podaję je z dodatkową porcją świeżej dyni albo posypane orzechami dla chrupnięcia, czasem z łyżką gęstego jogurtu naturalnego. Do tego ciepła herbata z imbirem i jesienne popołudnie samo się robi.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego moje naleśniki rwą się przy przewracaniu?

Najczęściej dlatego, że ciasto nie odpoczęło swoich dwudziestu minut albo patelnia była za mało rozgrzana. Ciasto musi być gładkie, patelnia gorąca i tylko cieniutko natłuszczona. Wylewaj mało masy i szybko rozprowadzaj ją po dnie.

Jak zrobić farsz z kaszy mannej bez grudek?

Kaszę wsypuj do gorącego mleka cienkim strumieniem, nie na raz, i mieszaj przez cały czas. Ogień trzymaj mały. Jeśli mimo wszystko zrobią się grudki, zdejmij rondel z palnika i rozetrzyj masę trzepaczką.

Czym zastąpić dynię w musie?

Sprawdzą się inne słodkie, gęste warzywa i owoce – bataty albo jabłka. Po upieczeniu i zmiksowaniu dają podobnie kremową konsystencję. Sok z cytryny zostaw, on w każdej wersji robi robotę.

Można je przygotować dzień wcześniej?

Tak, i często tak robię. Naleśniki, farsz i mus trzymam osobno w lodówce, a składam dopiero przed jedzeniem. Nadziane wcześniej też się przechowają, tylko ciasto trochę zmięknie.

Jak je odgrzać, żeby nie wyschły?

Najlepiej krótko na suchej patelni pod przykryciem albo w piekarniku w naczyniu przykrytym folią. Chodzi o to, żeby farsz nie oddał wilgoci. Mus dodaję zawsze na końcu, już po odgrzaniu.

Zrób je w niedzielne przedpołudnie, kiedy nikt się nigdzie nie spieszy – tak smakują najlepiej. Smacznego.