Muffiny z syropem klonowym i chrupiącym boczkiem – słodko-słone śniadanie, które robię w pół godziny i nigdy nie zostaje ani jedna sztuka
Słodkie ciasto i słony boczek w jednym kęsie – brzmi dziwnie, dopóki się nie spróbuje. Robię je, kiedy chcę, żeby w domu ładnie pachniało z samego rana, a nie mam czasu na nic z drożdżami. Od wyjęcia miski do wyjęcia blaszki mija u mnie jakieś pół godziny. Wychodzi dwanaście sztuk, ale u mnie i tak zawsze za mało.

Składniki:
Suche składniki
- 190 g mąki uniwersalnej
- 25 g białego cukru
- 8 g proszku do pieczenia
- 2 g sody oczyszczonej
- 1 g soli
Mokre składniki
- 1 duże jajko
- 240 ml maślanki
- 60 ml prawdziwego syropu klonowego
- 30 g masła bez soli, roztopionego
Dodatki
- 120 g podsmażonego, pokruszonego boczku
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 190°C i dopiero potem biorę się za miski. Zanim wymieszam ciasto, piekarnik jest gotowy i nic nie czeka. Formę na dwanaście muffinek smaruję tłuszczem albo wykładam papilotkami.
2. Boczek podsmażam na suchej patelni, aż zacznie skwierczeć i zrobi się naprawdę chrupiący – taki, który łamie się w palcach, a nie gnie. Odkładam go na papierowy ręcznik i studzę, potem kruszę na kawałki wielkości paznokcia. Ciepły boczek wpuszczony do ciasta rozpuści masło i narobi bałaganu, więc niech chwilę poleży.
3. W dużej misce łączę mąkę, cukier, proszek do pieczenia, sodę i sól. Mieszam rózgą przez dobre pół minuty. To nie jest krok na odczepnego – jak soda gdzieś się skupi, jedna muffinka wyjdzie gorzkawa.
4. W drugiej misce roztrzepuję jajko, dolewam maślankę, syrop klonowy i roztopione masło. Mieszam, aż będzie jednolite, bez żółtych smug jajka. Masło powinno być letnie, nie wrzące.
5. Wlewam mokre do suchych i mieszam łyżką – krótko, kilkanaście ruchów, i koniec. Ciasto ma wyglądać na niedomieszane, z grudkami. To właśnie te grudki robią później puszystość, więc nie poprawiaj tego, co wygląda na błąd.
6. Wsypuję pokruszony boczek i przewracam ciasto łyżką raptem parę razy, żeby się rozłożył. Im mniej teraz mieszam, tym wyżej muffinki wyrosną.
7. Nakładam ciasto do foremek, mniej więcej do dwóch trzecich wysokości. Nie napełniam po brzegi, bo wtedy wylewa się na blachę i robią się takie płaskie kapelusze.
8. Piekę 15-18 minut, aż wierzchy się zrumienią, a patyczek wbity w środek wyjdzie suchy. Sprawdzam od piętnastej minuty – te muffinki lubią się przesuszyć, jak się o nich zapomni.
9. Wyjmuję z formy po dwóch, trzech minutach i przekładam na kratkę. Podaję ciepłe, najlepiej polane jeszcze łyżeczką syropu klonowego.

Rady babci:
Boczek musi być chrupiący, ale nie spalony. Za miękki zrobi się w cieście gumowaty, przypalony da gorzki posmak i zepsuje całą blaszkę.
Jeśli muffinki wychodzą zbite i ciężkie, prawie zawsze winne jest zbyt długie mieszanie. Odłóż łyżkę, kiedy jeszcze widzisz ślady mąki – reszta połączy się w piekarniku.
Nie żałuj na syropie klonowym i weź prawdziwy. Sztuczne zamienniki dają słodycz, ale zostawiają dziwny, karmelowy posmak, który tu bardzo czuć.
Zapadnięte środki oznaczają, że muffinki wyszły z piekarnika za wcześnie. Sprawdzaj patyczkiem, nie zegarkiem – każdy piekarnik grzeje po swojemu.
Jeśli boczek opada na dno, obtocz go w łyżce mąki odsypanej z suchych składników, zanim wmieszasz do ciasta.
Jak przechowywać:
Wystudzone trzymam w szczelnym pojemniku w temperaturze pokojowej do dwóch dni – wtedy są najlepsze. W lodówce wytrzymają tydzień, a w zamrażarce trzy miesiące. Zamrożone rozmrażam przez noc w lodówce i podgrzewam chwilę w piekarniku albo mikrofalówce.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast maślanki można wziąć mleko roślinne zakwaszone łyżką octu lub soku z cytryny – odstaw je na pięć minut, aż się zetnie. Boczek z indyka albo roślinny zamiennik sprawdzą się, jeśli nie jadasz wieprzowiny, choć smak będzie łagodniejszy. Mąkę uniwersalną można wymienić na mieszankę bezglutenową, tylko tekstura wyjdzie trochę inna.
Z czym podać:
Podaję ciepłe, polane syropem klonowym albo z kleksem greckiego jogurtu. Do tego garść owoców i śniadanie gotowe, a jak ktoś się spieszy – bierze muffinkę w rękę i wychodzi.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moje muffiny wychodzą twarde i zbite?
Prawie zawsze przez zbyt długie mieszanie ciasta. Wystarczy kilkanaście ruchów łyżką, grudki mają zostać. Im dłużej mieszasz, tym więcej glutenu się rozwija i tym bardziej muffinka przypomina gumę.
Czym zastąpić boczek?
Dobrze sprawdzi się boczek z indyka albo podsmażona, pokrojona kiełbasa – smak zostanie wyrazisty. Ważne, żeby dodatek był wcześniej podsmażony i chrupiący, bo surowe mięso nie dojdzie w cieście.
Czy muszę używać prawdziwego syropu klonowego?
Prawdziwy jest tu wyraźnie lepszy – to on równoważy sól z boczku. Tanie imitacje smakują sztucznie i ten posmak wychodzi po upieczeniu jeszcze mocniej. Jeśli masz tylko syrop o smaku klonowym, wybierz taki z krótkim składem.
Da się zrobić te muffiny bez glutenu?
Tak, wystarczy zamienić mąkę uniwersalną na gotową mieszankę bezglutenową do wypieków. Ciasto może być odrobinę bardziej wilgotne, a struktura nieco inna niż z mąki pszennej, ale smak zostaje ten sam.
Czy mogę dodać przyprawy do ciasta?
Jak najbardziej. Szczypta cynamonu albo gałki muszkatołowej wsypana do suchych składników podbija słodycz syropu i ładnie się dogaduje z dymnym boczkiem. Nie przesadzaj z ilością, bo przykryje resztę smaków.