Muffinki czekoladowo-kawowe z kruszonką toffi – kawy w nich nie czuć, a czekolada smakuje dwa razy mocniej

Robię je zawsze, kiedy mam ochotę na coś czekoladowego, a nie mam siły na tort. Ciasto miesza się widelcem w jednej misce, miksera nawet nie wyjmuję z szafki. Łyżka kawy rozpuszczalnej nie robi z nich deseru kawowego – ona tylko pogłębia czekoladę, tak jak szczypta soli pogłębia rosół. A na wierzchu kruszonka z toffi, która pod zębami chrupie i pęka.

Muffinki czekoladowo-kawowe z kruszonką toffi - kawy w nich nie czuć, a czekolada smakuje dwa razy mocniej

4,7/5 · 128 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem35 min
Porcje12 / 12 do 15 muffinek
Kalorie270 kcal

Składniki:

Ciasto na muffinki

  • 2 szklanki mąki pszennej uniwersalnej (254 g)
  • 2/3 szklanki brązowego cukru (133 g), dobrze ubitego w miarce
  • 1/2 szklanki niesłodzonego kakao (43 g), przesianego
  • 1 łyżka ciemno palonej kawy rozpuszczalnej
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 1/2 łyżeczki sody oczyszczonej
  • 1/2 łyżeczki drobnej soli morskiej
  • 6 łyżek masła (85 g), roztopionego
  • 1 i 1/2 szklanki maślanki
  • 2 duże jajka
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 1 szklanka gorzkiej czekolady w kawałkach (170 g)

Kruszonka toffi na wierzch

  • 1/4 szklanki mąki pszennej uniwersalnej (32 g)
  • 2 łyżki brązowego cukru
  • 1/2 szklanki kawałków toffi
  • 1 łyżka masła o temperaturze pokojowej

Przygotowanie:

1. Jajka i maślankę wyjmuję z lodówki pół godziny wcześniej. Zimne prosto z lodówki dają twardsze muffinki, sprawdziłam to nie raz. Piekarnik nastawiam na 190 stopni, a formę na muffinki wykładam papierowymi papilotkami.

2. W dużej misce mieszam wszystko, co suche: mąkę, brązowy cukier, przesiane kakao, kawę rozpuszczalną, proszek do pieczenia, sodę i sól. Rozprowadzam to rózgą przez dobrą chwilę, żeby kakao nie siedziało grudkami w jednym miejscu.

3. W mniejszej misce roztrzepuję roztopione masło – najpierw odstawiam je na moment, żeby przestygło i nie ścięło jajek – z maślanką, jajkami i wanilią. Ma wyjść jednolita, ciemnokremowa mieszanka.

4. Wlewam mokre do suchych i mieszam łyżką. Tylko tyle, żeby nie było już suchej mąki na dnie miski. Ciasto ma prawo być grudkowate i takie właśnie ma być – im dłużej mieszasz, tym muffinki są bardziej gumowate.

5. Wsypuję kawałki czekolady i przewracam ciasto jeszcze kilka razy. Nic więcej. Ciasto jest gęste, leniwie spływa z łyżki.

6. Rozkładam je równo do papilotek. Ja nabieram dużą łyżką stołową i pilnuję, żeby wszystkie foremki wyglądały podobnie – inaczej jedne się przypieką, a drugie zostaną surowe w środku.

7. Teraz kruszonka. W małej miseczce łączę mąkę, brązowy cukier i kawałki toffi, dorzucam miękkie masło i rozcieram to wszystko widelcem. Uciskam i mieszam, aż zrobią się nierówne grudki wielkości grochu. Na każdą muffinkę sypię mniej więcej łyżkę.

8. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20 minut. Sprawdzam patyczkiem wbitym w środek ciasta, nie w kawałek czekolady – ma wyjść suchy, z ewentualnymi okruchami.

9. Formę stawiam na kratce i daję jej 5 minut spokoju. Potem wyjmuję muffinki pojedynczo i studzę na kratce do końca. Ciepłe toffi jest lepkie, ale gdy ostygnie, robi się z niego ta chrupiąca skorupka, o którą w tym wszystkim chodzi.

Muffinki czekoladowo-kawowe z kruszonką toffi - kawy w nich nie czuć, a czekolada smakuje dwa razy mocniej

Rady babci:

Mąkę nabieraj łyżką do miarki i zgarniaj wierzch nożem. Jeśli zanurzysz miarkę w torbie i ubijesz mąkę, weźmiesz jej o jedną trzecią za dużo i muffinki wyjdą suche.

Chcesz wysokich kopułek jak z cukierni? Wstaw formę do piekarnika nagrzanego na 220 stopni, po 5 minutach zmniejsz do 190 i dopiekaj pozostałe 15 minut.

Jeśli ciasto po wymieszaniu jest idealnie gładkie, to znak, że mieszałaś za długo. Następnym razem odłóż łyżkę wcześniej – grudki to nie błąd.

Gdyby kruszonka zsuwała się z wierzchu, lekko dociśnij ją palcami do ciasta przed wstawieniem do piekarnika.

Toffi na brzegach papilotek potrafi się przykleić do formy. Przetrzyj wgłębienia odrobiną masła, zanim włożysz papilotki, a muffinki wyjdą bez szarpania.

Jak przechowywać:

Całkiem wystudzone muffinki trzymam w szczelnym pojemniku na blacie do 2 dni, a w lodówce do 4 dni. Te z lodówki wkładam na 10 sekund do mikrofalówki i znów są jak świeżo upieczone. Na dłużej zawijam każdą osobno w folię spożywczą, potem w aluminiową i wrzucam do zamrażarki – wytrzymają 3 miesiące, rozmrażam przez noc w lodówce albo grzeję 30 sekund w mikrofalówce.

Czym zastąpić składniki:

Nie masz maślanki? Wlej 1 i 1/2 łyżki soku z cytryny albo białego octu do miarki i dopełnij pełnotłustym mlekiem do 1 i 1/2 szklanki, odstaw na 5 minut. W wersji bez nabiału zamiast masła daję roztopiony olej kokosowy, a zamiast maślanki jogurt roślinny rozrzedzony odrobiną mleka migdałowego. Kawę można pominąć, choć to ona wyciąga z czekolady pełnię smaku, a toffi zastąpisz pokrojonymi batonikami karmelowymi lub pokruszonymi twardymi cukierkami.

Z czym podać:

Najlepsze są letnie, z kleksem lekko słodzonej bitej śmietany albo z garścią świeżych jagód, jeśli podaję je na śniadanie. Do tego kubek latte zimą, a latem mrożona kawa.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy muffinki będą smakować kawą?

Nie, jedna łyżka kawy rozpuszczalnej w całym cieście nie zrobi z nich deseru kawowego. Ona pogłębia smak kakao i sprawia, że czekolada wydaje się mocniejsza. Możesz kawę pominąć, ale wtedy muffinki będą po prostu czekoladowe, nie ciemne w smaku.

Czym zastąpić maślankę, jeśli nie mam jej w lodówce?

Wlej 1 i 1/2 łyżki soku z cytryny lub białego octu do miarki, dopełnij pełnotłustym mlekiem do 1 i 1/2 szklanki i odstaw na 5 minut, aż zetnie się w kłaczki. Samo pełne mleko też zadziała jeden do jednego, tylko smak wyjdzie płaski. Mleka 2% ani odtłuszczonego nie polecam.

Dlaczego moje muffinki wyszły gumowate i płaskie?

Prawie zawsze przez zbyt długie mieszanie ciasta. Mieszaj tylko do momentu, aż zniknie sucha mąka – grudki w cieście to dobry znak. Druga przyczyna to za dużo mąki w miarce albo stary proszek do pieczenia.

Czy mogę je upiec bez kruszonki toffi?

Możesz i będą dobre, po prostu inne. Kruszonka daje ten chrupiący, cukierkowy wierzch, który pęka pod zębami i kontrastuje z wilgotnym środkiem. Bez niej piecz tyle samo, 20 minut.

Ile wychodzi muffinek i czy przepis da się podwoić?

Z tej porcji mam 12 do 15 muffinek, zależnie od tego, jak wysoko napełnię papilotki. Przepis podwaja się bez problemu, tylko piecz partiami po jednej blaszce na środkowej półce. Dwie blachy naraz robią nierówno wypieczone spody.

U mnie w domu nie dotrwały nigdy do następnego dnia, więc nie licz na to, że zostaną ci na śniadanie. Smacznego.