Muffinki cytrynowe z twarogiem – puszyste jak chmurka, a z blachy znikają zanim zdążę je posypać cukrem pudrem
Robię je zawsze wtedy, gdy ktoś zadzwoni, że wpadnie za godzinę. Twaróg trzymam w lodówce, cytryna leży w koszyku, reszta to sypkie rzeczy z szafki. Ciasto wychodzi lekkie, wilgotne w środku, z taką świeżą nutą skórki cytrynowej, że nie da się zjeść jednej. U mnie w domu idą na niedzielne śniadanie, ale do popołudniowej kawy sprawdzają się tak samo dobrze.

Składniki:
Główne składniki
- 60 g masła
- 3 jajka rozmiar M
- 60 g cukru
- 1 łyżeczka startej skórki z cytryny
- 200 g mąki pszennej typ 450
- 1 łyżeczka proszku do pieczenia
- szczypta soli
- 200 g twarogu półtłustego
Dekoracja
- 2 łyżeczki cukru pudru
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 180 stopni, przy termoobiegu wystarczy 160. Formę na muffinki wykładam papierowymi foremkami, żeby potem nie dłubać ciasta ze ścianek.
2. Masło wrzucam do małego rondelka i rozpuszczam na najmniejszym ogniu. Ma się rozpłynąć, a nie skwierczeć i brązowieć. Zdejmuję z palnika i odstawiam, żeby przestygło do letniego. Gorące masło ścięłoby jajka.
3. Jajka wbijam do miski, dosypuję cukier i startą skórkę z cytryny. Miksuję solidnie, 5-6 minut, nie krócej. Masa ma zbieleć, urosnąć i spływać z rózgi wstążką. To jest cała tajemnica puszystości, tutaj się nie oszczędza czasu.
4. Mąkę, proszek do pieczenia i szczyptę soli przesiewam razem przez sitko na ubitą masę. Przesiewanie to nie fanaberia, dzięki niemu nie zostaną grudki, a proszek rozłoży się równo.
5. Mieszam już tylko szpatułką, od dołu do góry, dużymi ruchami. Miksera więcej nie włączam, bo z napowietrzonej masy zrobiłby się naleśnik.
6. Dodaję twaróg i przestudzone masło. Łączę delikatnie, do momentu aż zniknie ostatnia smuga mąki i ostatni biały kawałek serka. Ani chwili dłużej.
7. Ciasto nakładam łyżką do foremek, mniej więcej do trzech czwartych wysokości. Muffinki jeszcze urosną, a przelane ciasto rozłazi się po blasze.
8. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 18-20 minut. Babeczki mają się zarumienić na złoty kolor. Sprawdzam patyczkiem, jeśli wychodzi suchy, są gotowe.
9. Wyłączam piekarnik i zostawiam je w środku jeszcze na 2-3 minuty przy uchylonych drzwiczkach. Nagła zmiana temperatury lubi je posadzić.
10. Wyjmuję na kratkę i studzę. Cukrem pudrem posypuję dopiero na zimne, na ciepłych po prostu się rozpuści i zniknie.

Rady babci:
Wszystko wyjmij z lodówki godzinę wcześniej. Zimne jajka nie chcą się ubić, a zimny twaróg nie połączy się gładko z ciastem.
Jeśli twaróg masz zbity i grudkowaty, przepuść go przez sitko albo rozetrzyj widelcem z łyżką ciasta. Inaczej w gotowych babeczkach zostaną białe kluchy.
Muffinki wyszły zbite i niskie? Prawie zawsze wina jest jedna: za krótko ubijana masa jajeczna albo za długie mieszanie po dodaniu mąki.
Skórkę ścieraj tylko z żółtej części cytryny. Biała warstwa pod spodem jest gorzka i zepsuje cały wypiek.
Nie otwieraj piekarnika przez pierwsze kwadranse pieczenia. Podmuch chłodnego powietrza potrafi zetrzeć babeczkom całą górkę.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku stoją w temperaturze pokojowej dwa, trzy dni i nadal są miękkie. W lodówce wytrzymają dłużej, ale wtedy wyjmij je pół godziny przed jedzeniem. Cukrem pudrem posypuj tuż przed podaniem, bo po nocy wsiąka.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast cytryny możesz zetrzeć skórkę z pomarańczy albo wlać odrobinę ekstraktu waniliowego. Twaróg tłusty też się nada, tylko babeczki wyjdą cięższe i bardziej wilgotne. Proszku do pieczenia nie zastępuj sodą, tu się to nie sprawdzi.
Z czym podać:
Najlepsze są letnie, do mocnej kawy albo herbaty z cytryną. Na śniadanie stawiam obok miseczkę malin i odrobinę gęstego jogurtu.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy zamiast półtłustego mogę wziąć twaróg tłusty?
Możesz, ciasto nadal się uda. Będzie tylko bardziej zwarte i mniej puszyste, bo tłuszcz obciąża napowietrzoną masę. Chudszy serek daje lżejszą, bardziej gąbczastą strukturę.
Ile dni te muffinki są dobre?
Dwa, trzy dni w zamkniętym pojemniku w temperaturze pokojowej. W lodówce postoją dłużej, ale trzeba je przed jedzeniem ogrzać do pokojowej temperatury, żeby odzyskały miękkość.
Nie mam cytryny, czym ją zastąpić?
Starta skórka z pomarańczy działa równie dobrze i daje słodszy, cieplejszy aromat. Sprawdzi się też łyżeczka ekstraktu waniliowego albo szczypta startej limonki.
Po co ubijać jajka z cukrem aż tyle minut?
Bo w tym cieście nie ma żadnego innego spulchniacza poza powietrzem i łyżeczką proszku. Podczas długiego ubijania masa wchłania pęcherzyki powietrza, które w piekarniku rozprężają się i podnoszą babeczki. Skrócisz ubijanie, dostaniesz płaskie placki.
Czy proszek do pieczenia mogę wymienić na sodę oczyszczoną?
Nie w tym przepisie. Soda potrzebuje kwaśnego składnika, żeby zadziałać, a tutaj go nie ma w wystarczającej ilości. Zostań przy proszku, wtedy wszystko zagra.