Mleczna chałka z żurawiną – pieczona w keksówce, z warkoczem na warkoczu, znika u mnie jeszcze zanim ostygnie

Robię tę chałkę, kiedy chcę, żeby w domu ładnie pachniało. Mleko i masło robią ciasto miękkie jak wata, a suszona żurawina przecina słodycz kwaskiem i nie pozwala się znudzić. Piekę ją w keksówce, więc trzyma kształt i kroi się równo na kromki. Dwie godziny z wyrastaniem i pieczeniem – większość tego czasu ciasto pracuje samo.

Mleczna chałka z żurawiną - pieczona w keksówce, z warkoczem na warkoczu, znika u mnie jeszcze zanim ostygnie

4,6/5 · 75 ocen

Przygotowanie30 min
Pieczenie / gotowanie35 min
Razem1 godz. 5 min
Porcje8 / 1 keksówka chałki
Kalorie320 kcal

Składniki:

Płyny i tłuszcze

  • 250 ml mleka
  • 20 ml oliwy z oliwek
  • 100 g masła

Drożdże i cukry

  • 25 g świeżych drożdży
  • ½ szklanki cukru (około 100 g)

Mąka i dodatki sypkie

  • około 550 g mąki pszennej
  • szczypta soli
  • mak do posypania

Dodatkowe składniki

  • 2 jajka
  • 300 g suszonej żurawiny

Przygotowanie:

1. Mleko podgrzewam tak, żeby było ledwo ciepłe – takie, w którym palec czuje się dobrze. Rozkruszam do niego świeże drożdże i mieszam, aż się rozpuszczą. Odstawiam na chwilę, niech się obudzą.

2. Do misy robota przesiewam mąkę. Dodaję cukier, jedno jajko, szczyptę soli i oliwę. Drugie jajko odkładam, będzie potrzebne później do posmarowania wierzchu.

3. Wlewam mleko z drożdżami i mieszam, aż składniki się połączą. Potem zakładam hak i wyrabiam. Na początku ciasto będzie się kleić do miski – to normalne, daj mu czas.

4. Masło rozpuszczam i studzę, żeby było ciepłe, nie gorące. Dolewam je do wyrabianego ciasta powoli, po odrobinie. Wlane naraz zrobi z ciasta zupę, więc nie spiesz się. Wyrabiam, aż ciasto zrobi się gładkie i zacznie odchodzić od ścianek.

5. Na koniec wsypuję suszoną żurawinę i mieszam jeszcze krótko, tylko do rozprowadzenia. Dłuższe wyrabianie połamie owoce i ciasto zrobi się różowe.

6. Miskę smaruję olejem, przekładam do niej ciasto, przykrywam ściereczką i stawiam w ciepłym miejscu bez przeciągów. Czekam, aż podwoi objętość. U mnie trwa to godzinę, czasem półtorej.

7. Wyrośnięte ciasto przekładam na blat i dzielę na dwie nierówne części – jedną dużą i jedną mniej więcej trzy razy mniejszą. Większą dzielę na trzy wałki i zaplatam zwykły warkocz. Układam go w wysmarowanej keksówce.

8. Z mniejszej części kręcę taki sam warkocz, tylko cieńszy, i kładę go na środku tego dużego. To on robi tę ładną koronę na wierzchu.

9. Roztrzepuję drugie jajko i smaruję nim całą chałkę, także po bokach. Posypuję makiem. Przykrywam ściereczką i zostawiam do ponownego wyrośnięcia – ciasto ma wyraźnie się napuszyć i wypełnić formę.

10. Wstawiam do nagrzanego piekarnika: 10 minut w 200°C, potem zmniejszam do 170°C i piekę jeszcze 25 minut. Jeśli wierzch łapie kolor za szybko, przykrywam go folią. Upieczoną chałkę wyjmuję z formy i studzę na metalowej kratce, żeby spód nie zaparował.

Mleczna chałka z żurawiną - pieczona w keksówce, z warkoczem na warkoczu, znika u mnie jeszcze zanim ostygnie

Rady babci:

Żurawinę przed dodaniem podsmażam chwilę na patelni ze szczyptą cukru. Robi się soczystsza i mniej ciągnie wilgoć z ciasta.

Jeśli ciasto po wyrobieniu wciąż jest bardzo klejące, dosypuj mąkę po łyżce, nie garściami. Chałka z nadmiarem mąki wychodzi sucha i zbita.

Ciasto nie rośnie? Prawie zawsze winne jest za gorące mleko albo stare drożdże. Przenieś miskę w cieplejsze miejsce i daj jeszcze pół godziny, zanim uznasz, że przepadło.

Nie skracaj drugiego wyrastania. Chałka wstawiona do pieca za wcześnie jest ciężka i pęka po boku – lepiej poczekać te dodatkowe dwadzieścia minut.

Sprawdzam patyczkiem wbitym w najgrubsze miejsce warkocza. Wychodzi suchy – gotowe. Wilgotny – jeszcze pięć minut w 170°C.

Jak przechowywać:

Trzymam chałkę w szczelnym pojemniku albo owiniętą lnianą ściereczką, wtedy nie wysycha. W temperaturze pokojowej jest dobra do trzech dni. Można ją też zamrozić w woreczku lub pojemniku do mrożenia – po rozmrożeniu wraca do siebie prawie jak świeża.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast świeżych drożdży użyj instant w tej samej ilości. Masło zastąpisz miękką margaryną albo olejem kokosowym, jeśli lubisz ten aromat. Żurawinę można wymienić na rodzynki lub suszone wiśnie.

Z czym podać:

Podaję ciepłą, z masłem i dżemem albo miodem, czasem ze świeżym serkiem. Do tego kubek kakao lub mleka z cynamonem, a czerstwiejsze kromki idą na tosty.

Najczęściej zadawane pytania:

Jakie mleko sprawdzi się najlepiej?

Pełnotłuste, prosto z lodówki podgrzane do letniej temperatury. Tłuszcz daje ciastu smak i tę miękką, wilgotną strukturę. Na chudym chałka wyjdzie, ale będzie bardziej sucha.

Mam tylko drożdże suche, ile ich dać?

Suchych bierze się mniej więcej połowę tego co świeżych. Warto je najpierw rozprowadzić w ciepłym mleku z odrobiną cukru i odczekać kilka minut, aż pojawi się piana.

Ile czasu ciasto powinno rosnąć?

Do podwojenia objętości, czyli zwykle od godziny do półtorej w ciepłym miejscu. Patrz na ciasto, nie na zegar – w chłodnej kuchni potrwa dłużej.

Czy zamiast żurawiny mogę wsypać inne bakalie?

Jasne. Rodzynki, suszone morele pokrojone w kostkę albo jagody goji sprawdzą się w tej samej ilości. Twarde suszone owoce warto wcześniej namoczyć na kwadrans w ciepłej wodzie.

Mak mielony czy w całości do posypania?

Oba są dobre. Cały ładniej wygląda i chrupie, mielony mocniej czuć w smaku. Sypię go od razu na jajko, wtedy się trzyma i nie osypuje po upieczeniu.

U mnie ta chałka rzadko dożywa wieczora – schodzi jeszcze ciepła, kromka po kromce. Smacznego.