Mini serniczki z solonym karmelem na ciasteczkowym spodzie – dwanaście sztuk, które znikają szybciej, niż zdążą się schłodzić
To takie serniczki na jeden, może dwa kęsy. Spód z pokruszonych ciastek, kremowa masa z karmelem i czekoladą, a na wierzchu jeszcze trochę karmelu i orzech pekan. Robię je zawsze, kiedy wiem, że będzie więcej ludzi przy stole, bo nikt się nie musi krępować sięgać po drugi. Całe pieczenie to niespełna pół godziny, resztę roboty odwala za mnie lodówka.

Składniki:
Spód
- 20 ciemnych ciastek kakaowych z kremowym nadzieniem
- 57 g roztopionego masła bez soli
Masa serowa
- 454 g pełnotłustego serka śmietankowego, w temperaturze pokojowej
- 113 g pełnotłustej kwaśnej śmietany, też w temperaturze pokojowej
- 99 g cukru
- 2 łyżeczki ekstraktu z wanilii
- 2 duże żółtka w temperaturze pokojowej
- 1 duże jajko w temperaturze pokojowej
- 35 g sosu karmelowego z solą
- 76 ml śmietanki 30%
- 85 g mini groszków czekoladowych
Dekoracja
- 105 g sosu karmelowego z solą
- 12 połówek orzechów pekan
- 28 g posiekanych orzechów pekan
Przygotowanie:
1. Nastawiam piekarnik na 175 stopni i wykładam formę na 12 muffinek papilotkami. Papilotki muszą być, bo z gołej formy tych maluchów nie wyjmiesz w całości.
2. Ciastka mielę w malakserze na drobny piasek, razem z kremem w środku. Zalewam roztopionym masłem i mieszam, aż masa zacznie się kleić w dłoni jak mokry piasek.
3. Rozkładam ten spód po papilotkach i dociskam dnem szklaneczki albo łyżeczką. Dociskam mocno, nie na odczep się – luźny spód rozsypie się przy pierwszym ugryzieniu.
4. Serek, kwaśną śmietanę i cukier ubijam mikserem, aż masa będzie zupełnie gładka, bez jednej grudki. Jak serek był zimno z lodówki, grudek już nie usuniesz, więc lepiej mieć go wyjętego wcześniej.
5. Dolewam wanilię, wbijam żółtka i całe jajko, i miksuję tylko do połączenia. Ani chwili dłużej – masa napowietrzona w tym miejscu urośnie w piekarniku i opadnie z zapadniętym środkiem.
6. Wmieszam 35 g karmelu i śmietankę, znowu krótko. Na koniec dodaję groszki czekoladowe i mieszam już samą łyżką, kilkoma spokojnymi ruchami.
7. Nakładam masę do papilotek prawie po sam brzeg. Te serniczki nie rosną jak ciasto drożdżowe, więc nie ma co się bać – napełnione do połowy wyjdą smutne i płaskie.
8. Piekę 22 do 25 minut. Gotowe są wtedy, gdy brzegi trzymają się pewnie, a środek jeszcze lekko drży, kiedy poruszę formą. To drżenie ma zostać – dopiecze się samo przy studzeniu.
9. Wyjmuję formę i zostawiam do całkowitego wystygnięcia na blacie, dopiero potem wstawiam do lodówki na minimum dwie godziny. Bez tego chłodzenia masa będzie się mazać zamiast być zwarta i kremowa.
10. Zimne serniczki polewam resztą karmelu, na każdy kładę połówkę pekana i posypuję siekanymi orzechami. Dekoruję dopiero przed podaniem, żeby orzechy zostały chrupiące.

Rady babci:
Serek i kwaśną śmietanę wyjmuj z lodówki dobrą godzinę wcześniej. Zimne składniki to grudki w masie i nic już ich nie rozbijesz mikserem.
Jeśli środki wyszły popękane, to znak, że piekarnik był za gorący albo masa za długo miksowana po dodaniu jajek. Nic straconego – pęknięcia i tak przykryje karmel.
Karmel dziel na dwa razy: część do masy, część na wierzch. Wszystko naraz do środka i słodycz zdominuje ser, a wierzch będzie nagi.
Nie masz malaksera? Wsyp ciastka do reklamówki, zawiąż i przejedź wałkiem. Efekt ten sam, tylko trochę więcej hałasu w kuchni.
Gdy masa po upieczeniu wydaje się zbyt luźna, nie wstawiaj z powrotem do piekarnika. Daj jej te dwie godziny w lodówce – dziewięć razy na dziesięć problem rozwiązuje się sam.
Jak przechowywać:
Trzymam je w lodówce w zamkniętym pojemniku do pięciu dni, bez dekoracji z orzechów. Można też zamrozić same serniczki do dwóch miesięcy i rozmrażać przez noc w lodówce, a karmel i pekany dodać dopiero przed podaniem.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast kwaśnej śmietany sprawdzi się gęsty jogurt grecki, tylko dobrze odciśnięty. Pekany możesz zastąpić orzechami włoskimi albo prażonymi migdałami, a groszki czekoladowe – posiekaną tabliczką gorzkiej czekolady.
Z czym podać:
Podaję je prosto z lodówki, na zimno, do mocnej kawy albo herbaty. Świetnie wyglądają na paterze wśród innych ciasteczek, bo są malutkie i każdy sięga po jeden bez wyrzutów sumienia.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moje serniczki zapadają się w środku?
Najczęściej przez zbyt intensywne miksowanie po dodaniu jajek – masa łapie powietrze, rośnie w piekarniku i potem opada. Po wbiciu jajek mieszaj tylko do połączenia składników i piecz do momentu, gdy środek jeszcze lekko drży.
Ile naprawdę muszą stać w lodówce, zanim je podam?
Minimum dwie godziny, ale najlepiej wychodzą po nocy. Chłodzenie nie jest formalnością – to wtedy masa się ścina i dostaje tę gęstą, kremową konsystencję. Ciepły serniczek będzie się rozpadał w palcach.
Czy mogę je zrobić dzień lub dwa wcześniej?
Jak najbardziej, wręcz polecam. Upiecz je poprzedniego dnia, schłodź i trzymaj w zamkniętym pojemniku, a karmel i orzechy dołóż tuż przed podaniem. Smak po dobie jest nawet pełniejszy.
Da się upiec bez formy na muffinki?
Forma jest tu potrzebna, bo papilotki muszą mieć w czym stać – inaczej rozjadą się pod ciężarem masy. W ostateczności użyj sztywnych papierowych foremek ustawionych ciasno obok siebie na blasze z rantem.
Jak zrobić chrupiący spód, który się nie kruszy?
Ciastka muszą być zmielone naprawdę drobno, na piasek, a nie na kawałki. Po wymieszaniu z masłem dociśnij masę mocno dnem szklanki – luźno wsypany spód nie zwiąże się podczas pieczenia.