Marchewka z miodem, czosnkiem i tymiankiem z piekarnika – pieczona zamiast gotowanej, karmelizuje się na brzegach i schodzi z blachy jeszcze gorąca

Zwykła marchewka, a po czterdziestu minutach w piekarniku smakuje jak coś zupełnie innego. Miód z oliwą robią na niej lepką, ciemniejącą skorupkę, czosnek się przypieka, tymianek pachnie na całą kuchnię. U mnie w domu ląduje obok pieczonego kurczaka, ale częściej zjadamy ją palcami prosto z blachy, zanim zdążę nakryć do stołu. Roboty przy tym tyle co nic: miska, blacha i chwila cierpliwości.

Marchewka z miodem, czosnkiem i tymiankiem z piekarnika - pieczona zamiast gotowanej, karmelizuje się na brzegach i schodzi z blachy jeszcze gorąca

4,3/5 · 79 ocen

Przygotowanie10 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem40 min
Porcje4 / 4 porcje (3-4 porcje jako dodatek, 2 porcje jako lekka przekąska)

Składniki:

Główne składniki

  • 500 g marchewki, obranej i przekrojonej wzdłuż
  • 3 łyżki miodu
  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 3 ząbki czosnku, drobno pokrojone
  • 1 łyżeczka suszonego tymianku albo kilka świeżych gałązek
  • sól i pieprz do smaku
  • natka pietruszki do posypania

Przygotowanie:

1. Nastawiam piekarnik na 200 stopni, grzanie góra-dół. Musi być porządnie rozgrzany, zanim wsunę blachę, bo inaczej marchewka się udusi zamiast przypiec.

2. Marchewkę myję, obieram i przekrawam wzdłuż na pół. Te grubsze, przy nasadzie, tnę jeszcze raz wzdłuż na cztery – chodzi o to, żeby wszystkie kawałki były podobnej grubości i upiekły się w tym samym czasie.

3. W dużej misce mieszam oliwę z miodem. Dorzucam posiekany czosnek, tymianek, sypię sól i świeżo mielony pieprz. Mieszam widelcem, aż zrobi się gęsta, błyszcząca zalewa – miód nie może zostać osobno na dnie.

4. Wrzucam marchewkę do miski i mieszam ją rękami. Nie na skróty: każdy kawałek ma być oblepiony marynatą ze wszystkich stron, razem z kawałeczkami czosnku.

5. Blachę wykładam papierem do pieczenia i układam marchewkę przekrojoną stroną do dołu, w jednej warstwie. Kawałki nie mogą się stykać ani zachodzić na siebie – jak leżą ciasno, puszczą parę i wyjdą miękkie, ale blade. Resztę marynaty z miski wylewam na wierzch.

6. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 25-30 minut. W połowie czasu wyjmuję blachę i przewracam kawałki na drugą stronę, wtedy widać już, że spód złociście się skarmelizował.

7. Przez ostatnie pięć minut siedzę przy piekarniku. Miód potrafi z pięknie przypieczonego zrobić się gorzki w chwilę, więc lepiej zajrzeć raz za dużo. Marchewka jest gotowa, gdy widelec wchodzi bez oporu, a brzegi są ciemne i lekko lepkie.

8. Zsuwam ją na półmisek jeszcze gorącą, posypuję garścią posiekanej natki i podaję od razu. Sos, który został na papierze, zawsze zbieram łyżką i polewam wierzch – w nim siedzi cały smak.

Marchewka z miodem, czosnkiem i tymiankiem z piekarnika - pieczona zamiast gotowanej, karmelizuje się na brzegach i schodzi z blachy jeszcze gorąca

Rady babci:

Jeśli po pieczeniu marchewka jest miękka, ale blada, to znaczy, że leżała za ciasno albo piekarnik był za chłodny. Rozsuń kawałki i wstaw jeszcze na 5 minut pod grill.

Miód przypala się szybciej niż warzywo. Gdy widzisz, że brzegi ciemnieją, a środek jest jeszcze twardy, przykryj blachę folią aluminiową i dopiekaj pod nią.

Twarda, zimowa marchewka potrzebuje kilku minut dłużej niż młoda. Sprawdzaj widelcem, nie zegarkiem.

Zimny miód nie chce się połączyć z oliwą. Podgrzej łyżkę w dłoni albo wstaw słoik na moment do ciepłej wody, wtedy marynata zrobi się gładka.

Nie żałuj soli i pieprzu – słodycz miodu potrafi zjeść przyprawy, a marchewka bez soli robi się mdła.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się spokojnie trzy dni. Odgrzewam ją w piekarniku albo na suchej patelni, nie w mikrofali, bo wtedy robi się wodnista. Po odgrzaniu zawsze sypię świeżą natkę, od razu wygląda jak nowa.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast miodu można wziąć syrop klonowy albo z agawy – słodyczy i karmelizacji będzie tyle samo. Oliwę spokojnie zastąpisz olejem rzepakowym lub innym łagodnym olejem roślinnym. Tymianek zamień na rozmaryn albo bazylię, a czosnek w ostateczności na granulowany, choć świeży smakuje nieporównanie lepiej.

Z czym podać:

Najlepiej na ciepło, obok pieczonego kurczaka albo mięsa z rusztu. Na zimno robi za przekąskę – podaj ją wtedy z gęstym jogurtem greckim albo ziołowym dipem.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaka marchewka najlepiej nadaje się do pieczenia?

Najlepsza jest młoda, świeża marchewka – jest delikatniejsza i piecze się szybciej. Zwykła też się sprawdzi, trzeba ją tylko obrać i pokroić na mniejsze, równe kawałki.

Czym zastąpić miód w tym przepisie?

Syrop klonowy albo cukier trzcinowy zadziałają tak samo – dadzą słodycz i pomogą marchewce się skarmelizować. Syropu dodaj tyle samo co miodu, cukru odrobinę mniej, bo szybciej ciemnieje.

Dlaczego moja marchewka wychodzi twarda albo nierówno upieczona?

Najczęściej dlatego, że kawałki są różnej grubości albo leżą jeden na drugim. Rozłóż je luźno w jednej warstwie, żeby gorące powietrze docierało wszędzie, piecz w 200 stopniach 25-30 minut i przewróć w połowie czasu.

Świeży czy suszony tymianek – co lepsze?

Świeży pachnie wyraźniej i ładnie wygląda na gotowym daniu. Możesz oberwać listki wprost do marynaty albo wrzucić całe gałązki na blachę, a część zostawić do posypania na koniec.

Czy można przygotować to danie wcześniej?

Tak, marchewkę można zamarynować nawet kilka godzin wcześniej i trzymać w lodówce, a upiec tuż przed podaniem. Gotowa też dobrze znosi odgrzewanie, więc spokojnie zrobisz ją dzień przed przyjęciem.

Prosta rzecz, a robi więcej wrażenia niż niejedna skomplikowana potrawa. Smacznego!