Łosoś w miodzie i czosnku prosto z blachy – piecze się razem z cukinią i pomidorkami, a zmywania tyle co nic
Taki obiad robię, kiedy dzień był długi, a i tak chcę postawić na stole coś porządnego. Wszystko ląduje na jednej blasze – ryba na środku, warzywa dookoła – i po trzydziestu pięciu minutach jest po sprawie. Miód z czosnkiem i cytryną robi na łososiu lepką, złocistą warstewkę, a koperek nie pozwala, żeby zrobiło się za słodko. U mnie w domu nikt nie zostawia nic na talerzu.

Składniki:
Sos
- 30 ml miodu
- 3 ząbki czosnku, posiekane
- 60 ml świeżo wyciśniętego soku z cytryny
- 15 g świeżego kopru, posiekanego
- 0,5 g soli (do smaku)
- 0,5 g czarnego pieprzu (do smaku)
Główne
- 900 g filetu z łososia
Warzywa
- 2 średnie cukinie pokrojone w plastry
- 12 pomidorków koktajlowych
Dodatki
- 15 ml oliwy z oliwek
- 1 cytryna pokrojona w plasterki (opcjonalnie)
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 200 stopni i daję mu spokojnie dojść. Blachę smaruję odrobiną oliwy albo spryskuję sprayem – łosoś lubi się przykleić, jak się tego nie zrobi.
2. W małej miseczce mieszam miód, posiekany czosnek, sok z cytryny i koperek. Dosypuję połowę soli i połowę pieprzu, resztę zostawiam dla warzyw. Mieszam trzepaczką, aż miód przestanie ciągnąć się po dnie i zrobi się z tego gładka polewa.
3. Fileta osuszam ręcznikiem papierowym – na mokrą rybę glazura tylko spłynie. Potem smaruję łososia z obu stron, porządnie, nie żałując. Wcieram to palcami, żeby czosnek i koperek nie zsunęły się na blachę.
4. Rybę kładę na środku blachy, skórą do dołu. Jeśli mam pod ręką cytrynę, układam na wierzchu kilka plasterków – ładnie pachną i trzymają wierzch wilgotny.
5. Plastry cukinii i pomidorki wsypuję do miski, solę i pieprzę resztą przypraw, skrapiam oliwą i mieszam ręką. Rozkładam je dookoła ryby luźno, jeden obok drugiego. Jak się na siebie nachodzą, zamiast się zapiec, puszczą wodę i zrobi się z nich duszona breja.
6. Wsuwam blachę do nagrzanego piekarnika i piekę kwadrans. W tym czasie robię sałatę albo nakrywam do stołu.
7. Po piętnastu minutach przełączam piekarnik na grill i trzymam jeszcze 3 do 5 minut. Tu już nie odchodzę od piekarnika – wierzch złoci się w mgnieniu oka, a miód potrafi się przypalić, zanim się obejrzysz.
8. Sprawdzam rybę widelcem: powinna dać się delikatnie rozdzielić na płatki, ale w środku zostać lśniąca i wilgotna. Wyjmuję i podaję od razu, prosto z blachy.

Rady babci:
Jeśli filet jest z jednej strony grubszy, a z drugiej cieńszy, cieńszy koniec podwiń pod spód – dzięki temu upiecze się równo i nie wyschnie.
Za mokra ryba to najczęstszy powód, dla którego glazura spływa na blachę. Osusz łososia papierowym ręcznikiem, zanim go posmarujesz.
Gdy warzywa są jeszcze twarde, a ryba już gotowa, przełóż łososia na talerz i wsadź blachę z warzywami pod grill na dodatkowe dwie minuty.
Jeśli po upieczeniu łosoś wydaje się suchawy, polej go sosem, który został na blasze – to miód z cytryną i sokami z ryby, szkoda go wylewać.
Wolisz mocniej wyczuwalny czosnek? Posiekaj go, ale nie przeciskaj przez praskę – roztarty czosnek szybciej się przypala pod grillem.
Jak przechowywać:
Resztki trzymam w zamkniętym pojemniku w lodówce do trzech dni. Odgrzewam powoli w piekarniku w niskiej temperaturze, przykryte folią, żeby ryba nie zrobiła się sucha. Mikrofalówki tu nie polecam – łosoś robi się gumowaty i traci konsystencję.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast koperku możesz wziąć natkę pietruszki albo bazylię – smak wyjdzie inny, ale równie świeży. Miód zastąpisz syropem klonowym, jeśli wolisz łagodniejszą słodycz. Cukinię można wymienić na twardą letnią dynię.
Z czym podać:
Podaję z prostą zieloną sałatą albo z ugotowanym ryżem, gdy chcę, żeby obiad był bardziej sycący. Na talerzu dobrze robi łyżeczka gęstego jogurtu naturalnego i dodatkowe skropienie cytryną.
Najczęściej zadawane pytania:
Skąd wiadomo, że łosoś jest już upieczony?
Wbij widelec w najgrubsze miejsce i lekko przekręć – mięso powinno rozdzielić się na płatki, ale zostać w środku wilgotne i lśniące. Termometr powinien pokazać 63 stopnie. Jeśli ryba rozpada się na sucho i blado, było o kilka minut za długo.
Czy mogę użyć łososia mrożonego?
Tak, ale rozmroź go wcześniej w lodówce przez noc i koniecznie osusz ręcznikiem papierowym. Mrożona ryba puszcza sporo wody, a wtedy glazura spłynie i zamiast piec się, danie zacznie się dusić.
Można zamienić cukinię i pomidorki na inne warzywa?
Można, byle miały podobny czas pieczenia. Szparagi, papryka albo zielona fasolka sprawdzą się bardzo dobrze i pieką się razem z rybą. Twardsze warzywa, jak marchew, pokrój cieniej albo wstaw je na blachę kilka minut wcześniej.
Po co ten grill na końcu, skoro ryba jest już upieczona?
Te trzy do pięciu minut robią wierzch złocisty i lekko chrupiący, a miód z czosnkiem karmelizuje się w cienką warstewkę. Bez tego danie jest smaczne, ale wygląda blado. Tylko naprawdę stój obok piekarnika.
Czy sos można przygotować wcześniej?
Owszem, zmieszaj go nawet dzień wcześniej i trzymaj w lodówce w zakręconym słoiczku. Przed użyciem wymieszaj jeszcze raz, bo miód lubi opaść na dno. Samej ryby nie smaruj dużo wcześniej – cytryna zaczyna ją wtedy ścinać.