Lemoniada cytrynowo-miętowa – robię pełny dzbanek na upał, a do wieczora nie zostaje ani kropla
Kiedy słupek rtęci przekracza trzydziestkę, u mnie w domu nikt nie pyta o herbatę. Wstawiam na stół dzbanek z cytryną, miętą i lodem i to wystarcza. Robi się to pół godziny, a wychodzą dwa pełne litry, więc starcza dla całego towarzystwa na tarasie. Nic tu nie udaje, że jest wyjątkowe – po prostu smakuje jak prawdziwa lemoniada, nie jak coś z butelki.

Składniki:
Owoce
- 4 duże cytryny
Płyny
- 1,5 l zimnej wody gazowanej
- 500 ml zimnej wody niegazowanej
- około 200 ml ciepłej wody
Słodziki i dodatki
- 5-6 łyżek cukru lub miodu
- 1 duży pęczek świeżej mięty
- 1 szklanka kostek lodu
Przygotowanie:
1. Cytryny szoruję pod ciepłą wodą, porządnie, szczoteczką. Skórka będzie pływać w napoju, więc nie ma co się oszukiwać, że opłukanie wystarczy.
2. Dwie cytryny kroję w cienkie plasterki – im cieńsze, tym więcej aromatu oddadzą wodzie. Pozostałe dwie przecinam na pół i wyciskam z nich sok.
3. Do dzbanka wsypuję cukier albo wkładam miód, wlewam wyciśnięty sok i dolewam około 200 ml ciepłej wody. Mieszam łyżką tak długo, aż na dnie nie zostanie ani jedno ziarenko. To ten moment, którego nie wolno pominąć – w zimnej wodzie cukier osiądzie na dnie i pierwsza szklanka wyjdzie kwaśna, a ostatnia jak syrop.
4. Miętę opłukuję i osuszam. Listki zgarniam w dłoń i raz mocno klaszczę – nie miażdżę, tylko budzę. Wtedy zaczyna pachnieć na całą kuchnię.
5. Do dzbanka wrzucam plasterki cytryny, listki mięty i szklankę kostek lodu.
6. Wlewam 500 ml zimnej wody niegazowanej, a na koniec 1,5 l gazowanej. Gazowaną leję powoli, po ściance, żeby nie uciekły bąbelki.
7. Mieszam delikatnie, kilka razy z góry na dół. Żadnego energicznego kręcenia – lemoniada ma zostać musująca, a nie zwietrzeć w dzbanku.
8. Próbuję łyżeczką i dopiero teraz decyduję. Za słodka – dolewam trochę soku z cytryny, za kwaśna – dosypuję pół łyżki cukru i znów mieszam.
9. Podaję od razu, dobrze zmrożoną, a do każdej szklanki wkładam jeszcze plasterek cytryny i gałązkę mięty.
Rady babci:
Jeśli lemoniada wyszła gorzkawa, winna jest biała skórka pod żółtą – następnym razem kroję plasterki cieniej i wyjmuję je z dzbanka po godzinie stania.
Za kwaśna? Nie dosypuj cukru na sucho do zimnego napoju. Rozpuść dwie łyżki w kilku łyżkach ciepłej wody i dopiero wlej do dzbanka.
Zwietrzała i płaska – to znaczy, że gazowana woda była zbyt ciepła albo zbyt długo mieszana. Butelkę trzymam w lodówce od rana, nigdy nie wstawiam jej do zamrażalnika na chwilę.
Gdy lemoniada zdąży się rozwodnić od topiącego się lodu, ratuję ją łyżką soku z cytryny i kilkoma świeżymi listkami mięty. Wraca do siebie w minutę.
Robisz dla większego towarzystwa? Przygotuj bazę z sokiem, cukrem i miętą wcześniej, a wodę gazowaną i lód dodaj dopiero przy stole.
Jak przechowywać:
W zamkniętym dzbanku w lodówce wytrzyma do dwóch dni, ale najlepsza jest tego samego dnia – po kilku godzinach mięta traci zapach. Jeśli wiem, że lemoniada ma postać dłużej, nie wrzucam do niej lodu, bo topiąc się rozcieńcza cały napój. Bazę bez wody gazowanej trzymam osobno i dopełniam bąbelkami tuż przed podaniem.
Czym zastąpić składniki:
Suszona mięta się nada, ale pachnie o połowę słabiej, więc trzeba jej sypnąć hojniej. Zamiast cukru wchodzi syrop klonowy albo z agawy – smak wychodzi łagodniejszy, mniej ostro słodki. Cytryny można wymienić na limonki, wtedy napój robi się bardziej egzotyczny w smaku.
Z czym podać:
Podaję w szklankach z grubego szkła, z plasterkiem cytryny i gałązką mięty, a obok stawiam lekką sałatkę warzywną albo miskę sezonowych owoców. Kto lubi jeszcze więcej chłodu, niech wrzuci do szklanki dwa plasterki ogórka.
Najczęściej zadawane pytania:
Od czego zależy, czy lemoniada wyjdzie naprawdę smaczna?
Od dwóch rzeczy: świeżości cytryn i mięty oraz od rozpuszczenia słodzika w ciepłej wodzie na samym początku. Jeśli cukier wsypiesz od razu do zimnej wody, opadnie na dno i smak będzie nierówny w każdej szklance.
Można zrobić tylko na wodzie gazowanej, bez niegazowanej?
Można, nic złego się nie stanie. Ale mieszanka obu wód daje delikatniejsze bąbelki i bardziej zrównoważony napój – na samej gazowanej lemoniada mocniej szczypie w język.
Jak długo taka lemoniada nadaje się do picia?
Najlepiej wypić ją w dniu przygotowania. W lodówce przetrwa do dwóch dni, ale po kilku godzinach zapach mięty wyraźnie słabnie, a bąbelki uciekają.
Czy zamiast cukru mogę dać miód albo inny słodzik?
Tak, miód sprawdza się bardzo dobrze i dodaje własnego, ciepłego aromatu. Trzeba go tylko rozpuścić w ciepłej wodzie razem z sokiem, bo w zimnym płynie zbije się w kluchę na dnie.
Czym udekorować dzbanek i szklanki, żeby ładnie wyglądały?
Najprościej i najlepiej: plasterki cytryny i świeże listki mięty, do dzbanka i do każdej szklanki osobno. Kto chce czegoś więcej, może dodać cienkie plasterki ogórka – wyglądają dobrze i jeszcze bardziej odświeżają.