Kurczak z kluseczkami bezglutenowymi – gęsty garnek na niedzielny obiad, po którym wszyscy sami sięgają po chochlę

To jest ten obiad, który stawiam na stół, kiedy chcę, żeby wszyscy usiedli i zamilkli na chwilę. Kluseczki miękkie, pełne ziół, bulion gęsty i pachnący tymiankiem. Zamiast śmietany daję jogurt rozrobiony z wodą, więc całość jest sycąca, ale nie zalega. Cały garnek robi się w niecałą godzinę, a ja mam z niego sześć porcji.

Kurczak z kluseczkami bezglutenowymi - gęsty garnek na niedzielny obiad, po którym wszyscy sami sięgają po chochlę

4,3/5 · 45 ocen

Przygotowanie25 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem55 min
Porcje6
Kalorie400 kcal

Składniki:

Warzywa

  • 4 duże marchewki, pokrojone w kostkę
  • 2 łodygi selera naciowego, posiekane
  • 1 średnia żółta cebula, posiekana

Płyny i oleje

  • 2 łyżki oliwy z oliwek
  • 3/4 szklanki bulionu drobiowego (do ciasta na kluski)
  • 1/2 szklanki jogurtu naturalnego wymieszanego z 60 ml ciepłej wody
  • 4 szklanki bulionu z kurczaka

Białko

  • 3 i 1/2 szklanki ugotowanego kurczaka, porwanego na kawałki
  • 2 duże jajka

Zioła i przyprawy

  • 2 liście laurowe
  • 1 łyżka suszonej pietruszki
  • 1 łyżka posiekanego szczypiorku
  • 2 łyżeczki suszonego tymianku
  • 1/2 łyżeczki soli
  • 1/4 łyżeczki czarnego pieprzu
  • świeża pietruszka do posypania (opcjonalnie)

Na kluski

  • 2 i 1/4 szklanki mąki bezglutenowej
  • 1 łyżka proszku do pieczenia

Przygotowanie:

1. W dużym garnku rozgrzewam dwie łyżki oliwy na średnim ogniu. Czekam, aż zacznie leciutko skwierczeć, dopiero wtedy wrzucam cebulę, marchewkę i seler.

2. Smażę warzywa 5-7 minut, mieszając od czasu do czasu. Mają zmięknąć i zapachnieć, ale nie przypalić się – jak cebula zaczyna brązowieć za szybko, ściągam ogień.

3. W miseczce rozrabiam jogurt z 60 ml ciepłej wody. Mieszam widelcem, aż zrobi się rzadki i gładki jak śmietanka. Ciepła woda jest tu ważna, bo zimna lubi zważyć jogurt w gorącym bulionie.

4. Do warzyw wrzucam porwanego kurczaka, wlewam 4 szklanki bulionu, dorzucam liście laurowe i tymianek, a na końcu wlewam rozrobiony jogurt. Doprowadzam do cichego wrzenia – takiego, żeby powierzchnia ledwo bulgotała.

5. W drugiej misce ubijam trzepaczką dwa jajka, aż zrobią się jasne i puszyste. To one dają kluskom lekkość, więc nie żałuję ręki.

6. Do jajek dosypuję stopniowo mąkę bezglutenową i proszek do pieczenia, wsypuję suszoną pietruszkę, szczypiorek, sól i pieprz, a potem wlewam 3/4 szklanki bulionu. Mieszam, aż wyjdzie gęste, klejące ciasto – ma spadać z łyżki ciężko, nie lać się.

7. Łyżkę do lodów albo dużą łyżkę smaruję oliwą i nabieram ciasto. Kluski wrzucam prosto do gotującego się bulionu, jedna obok drugiej. Kiedy ciasto zaczyna się kleić do łyżki, znów ją naoliwiam – i tak do końca.

8. Gotuję pod przykryciem dopiero na końcu: najpierw 10-12 minut odkryte, aż kluski będą miękkie i napęcznieją, potem przykrywam i daję jeszcze 5 minut. Nie mieszam garnka po wrzuceniu klusek, bo się porozpadają.

9. Wyławiam liście laurowe, próbuję i ewentualnie dosalam. Nakładam na głębokie talerze, posypuję świeżą pietruszką i podaję gorące.

Kurczak z kluseczkami bezglutenowymi - gęsty garnek na niedzielny obiad, po którym wszyscy sami sięgają po chochlę

Rady babci:

Jeśli kluski wychodzą twarde, to znak, że ciasto było za suche – dolej jeszcze łyżkę bulionu i mieszaj krótko, bez ugniatania.

Gdy zamiast klusek robi ci się w garnku papka, ogień był za duży. Bulion ma cicho bulgotać, nie kipieć.

Nie mieszaj zupy przez pierwsze 10 minut po wrzuceniu klusek. Chcesz je obrócić – potrząśnij delikatnie garnkiem.

Łyżkę smaruj oliwą przy każdych dwóch, trzech kluskach. To pół minuty roboty, a oszczędza całą frustrację przy garnku.

Jak bulion wyjdzie za rzadki, zdejmij pokrywkę i pogotuj chwilę dłużej – kluski same go zagęszczą mąką.

Jak przechowywać:

Resztki przekładam do zamykanego pojemnika i trzymam w lodówce do 3 dni. Kluski przez noc miękną i wciągają bulion, więc podgrzewam na małym ogniu, bez mieszania łyżką na siłę. Jeśli zrobi się za gęsto, dolewam trochę bulionu albo wody.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast jogurtu można dać kwaśną śmietanę, a bez nabiału – krem z orzechów nerkowca. Kurczaka zastąpisz indykiem, a na wersję bezmięsną daj podgotowane warzywa i bulion warzywny. Jeśli używasz świeżych ziół zamiast suszonych, dodaj ich odrobinę więcej, bo są łagodniejsze w smaku.

Z czym podać:

U mnie idzie do tego chrupiący bezglutenowy chleb do wybierania bulionu z talerza i coś zielonego obok – sałata albo brokuł na parze. Na weekendowy wieczór pasuje lampka białego wina albo woda z cytryną.

Najczęściej zadawane pytania:

Dlaczego moje kluseczki kleją się do łyżki i rozłażą w garnku?

Ciasto jest z natury lepkie, więc łyżkę trzeba smarować oliwą i odnawiać ten olej co kilka klusek. Rozłażą się natomiast wtedy, gdy bulion za mocno wrze albo gdy zamieszasz garnek zaraz po wrzuceniu – daj im spokojnie stężeć przez pierwsze minuty.

Jak najszybciej porwać ugotowanego kurczaka na kawałki?

Dwa widelce i ruch na boki – mięso samo się rozchodzi na włókna, najlepiej póki jest jeszcze ciepłe. Kto woli równe kęsy, może po prostu pokroić pierś w drobną kostkę.

Czy mogę dorzucić więcej warzyw?

Jak najbardziej. Groszek albo fasolka szparagowa wrzucone w trakcie gotowania dodadzą chrupkości i koloru, a danie na tym nic nie traci.

Bulion wyszedł mdły – co zrobić, żeby był bardziej aromatyczny?

Najwięcej robi jakość samego bulionu, więc domowy wywar zawsze wygra ze sklepowym. Poza tym śmiało reguluj tymianek i liście laurowe pod swój gust, a na koniec dosól – to zwykle brakuje soli, nie ziół.

Czy to danie można zrobić dzień wcześniej?

Można i nawet zyskuje, bo smaki się przez noc zgrywają. Pamiętaj tylko, że kluski wypiją część bulionu, więc przy podgrzewaniu dolej trochę płynu i grzej na małym ogniu.

Taki garnek to u mnie zapach niedzielnego popołudnia i pewność, że nikt nie wstanie od stołu głodny. Smacznego.