Kurczak w cytrynowo-bazyliowym sosie z patelni – jeden garnek, trzydzieści pięć minut i sos, który wybiera się chlebem

To jest ten obiad, który robię, kiedy nie mam siły na nic wielkiego, a chcę zjeść coś porządnego. Kurczak smaży się na maśle, a potem dusi w sosie z bulionu, cytryny i czosnku. Bazylię wrzucam na sam koniec, żeby nie straciła zapachu. Cała robota na jednej patelni, w niecałe pół godziny od momentu, kiedy zapalę gaz.

Kurczak w cytrynowo-bazyliowym sosie z patelni - jeden garnek, trzydzieści pięć minut i sos, który wybiera się chlebem

4,5/5 · 25 ocen

Przygotowanie15 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem35 min
Porcje4
Kalorie350 kcal

Składniki:

Białko

  • 680 g piersi z kurczaka

Nabiał

  • 28 g masła niesolonego

Aromaty

  • 2-3 ząbki czosnku, drobno posiekane

Zagęszczacz

  • 16 g mąki pszennej

Płyny

  • 240 ml bulionu drobiowego
  • 45 ml soku z cytryny, świeżo wyciśniętego

Zioła i przyprawy

  • 1,5 łyżeczki skórki otartej z cytryny
  • 3 łyżki świeżej bazylii, posiekanej
  • Sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Piersi kładę na desce, przykrywam folią i rozbijam tłuczkiem. Nie na papier, po prostu do równej grubości – grubszy koniec ma być taki sam jak cienki. To jedyny sposób, żeby całe mięso było gotowe w tej samej chwili. Solę, pieprzę z obu stron i odstawiam.

2. Na patelni rozpuszczam połowę masła, czyli te 14 g, na średnim ogniu. Czekam, aż przestanie się pienić – dopiero wtedy jest dość gorące.

3. Kładę kurczaka i przez pierwsze dwie minuty go nie ruszam. Ma zaskwierczeć i przywrzeć, potem sam się odklei. Smażę 4-5 minut z jednej strony, tyle samo z drugiej, aż złapie ładny kolor. Nie chodzi o to, żeby go tu dopiec do końca. Przekładam na talerz.

4. Na tę samą patelnię, z całym tym brązowym osadem po mięsie, wrzucam resztę masła. Jak się rozpuści, dodaję czosnek i mieszam dosłownie pół minuty. Ma zapachnieć, nie zbrązowieć – przypalony czosnek zgorzknieje cały sos.

5. Wsypuję mąkę i energicznie mieszam. Zrobi się gęsta, żółtawa pasta. Trzymam ją na ogniu jeszcze kilkanaście sekund, żeby mąka straciła surowy smak.

6. Teraz najważniejsze: bulion i sok z cytryny wlewam cieniutkim strumieniem, po odrobinie, cały czas mieszając trzepaczką. Wleję wszystko naraz – będą grudki i nic ich potem nie rozbije. Na koniec wrzucam skórkę z cytryny i mieszam.

7. Wkładam kurczaka z powrotem razem z sokiem, który puścił na talerzu. Zmniejszam ogień i duszę pod przykryciem, od czasu do czasu polewając mięso sosem. Kilka minut wystarczy – sos zgęstnieje na tyle, że będzie oblepiał łyżkę, a kurczak dojdzie w środku.

8. Zdejmuję z ognia, sypię bazylię i mieszam. Próbuję – często dosalam i dokręcam pieprzu, bo cytryna lubi zjeść trochę smaku. Podaję od razu, prosto z patelni.

Kurczak w cytrynowo-bazyliowym sosie z patelni - jeden garnek, trzydzieści pięć minut i sos, który wybiera się chlebem

Rady babci:

Jeśli sos wyszedł za rzadki, wyjmij mięso i pogotuj go samego kilka minut na większym ogniu – odparuje i zgęstnieje.

Za gęsty? Dolej po łyżce bulionu albo zwykłej gorącej wody i mieszaj, aż wróci do konsystencji śmietanki.

Grudki w sosie da się uratować – przelej go przez sitko, wróć na patelnię i już nie panikuj.

Kurczak wyszedł suchy? Następnym razem skróć duszenie. Mięso jest gotowe, kiedy w najgrubszym miejscu przestaje być różowe, a sok jest przezroczysty – ani minuty dłużej.

Skórkę ścieraj tylko z żółtej warstwy. Biała spodem jest gorzka i zepsuje cały sos.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się spokojnie trzy dni. Odgrzewam zawsze na małym ogniu na patelni, nigdy na dużym – inaczej sos się rozwarstwi, a mięso stwardnieje. Jeśli sos przez noc zgęstniał, wystarczy łyżka bulionu.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast piersi możesz wziąć udka z kością – są soczystsze i mają więcej smaku, tylko duś je dłużej. Bulion drobiowy śmiało zamień na warzywny, a kurczaka na twarde tofu albo kapelusze pieczarek portobello. Mąkę pszenną można zastąpić bezglutenową i sos wyjdzie tak samo.

Z czym podać:

U mnie idzie do tego ryż albo makaron z odrobiną masła – wszystko po to, żeby było czym wybrać sos z talerza. Do tego szparagi lub zielona fasolka z pary albo prosta sałata z oliwą i cytryną.

Najczęściej zadawane pytania:

Piersi czy udka – co lepiej sprawdzi się w tym przepisie?

Piersi bez kości są delikatne i schodzą z patelni najszybciej, dlatego robię z nich najczęściej. Udka z kością mają więcej smaku i trudniej je przesuszyć, ale musisz dać im wyraźnie więcej czasu na duszenie.

Dlaczego mój sos jest wodnisty i jak go zagęścić?

Najczęściej dlatego, że mąka nie zdążyła się połączyć z masłem. Wmieszaj ją w rozpuszczone masło i chwilę potrzymaj na ogniu, zanim wlejesz bulion – dopiero wtedy zagęści. Jeśli już jest za późno, po prostu odparuj sos kilka minut bez przykrycia.

Czy zamiast świeżej bazylii mogę wsypać suszoną?

Można, ale to inny smak – świeża daje ten zielony, ogrodowy zapach, którego suszona nie odda. Suszoną dorzuć wcześniej, razem z bulionem, żeby zdążyła się rozwinąć w sosie. Świeżą zawsze na sam koniec, po zdjęciu z ognia.

Co podać do kurczaka w cytrynowym sosie?

Wszystko, co dobrze chłonie sos: ryż, makaron, ziemniaki z wody. Do tego coś zielonego – szparagi, fasolka szparagowa albo warzywa z pieca, żeby przełamać kwasowość cytryny.

Jak wydobyć mocniejszy smak cytryny?

Dodaj trochę więcej otartej skórki na sam koniec, już po zdjęciu z ognia. Skórka daje zapach i głębię, a sok tylko kwas – dlatego samo dolewanie soku szybko robi się kwaśne zamiast cytrynowe. Kilka kropel na koniec też pomaga, ale ostrożnie.

To jest jedno z tych dań, które robi się bez patrzenia w kartkę już za drugim razem. Smacznego.