Krewetki czosnkowe z kiełbasą i brokułami – jedna patelnia, 35 minut i na koniec wszyscy wycierają sos chlebem
Robię to zawsze wtedy, kiedy dzień był długi, a jeść trzeba. Krewetki, kiełbasa i brokuł smażą się po kolei na jednej patelni, a na końcu łączy je masło z czosnkiem. Cała robota to trzydzieści pięć minut i jeden garnek do zmywania. U mnie w domu nikt nie czeka na drugie danie, bo to jest całe danie.

Składniki:
Owoce morza
- 450 g krewetek, obranych i oczyszczonych z żyłki
Mięso
- 225 g kiełbasy, pokrojonej na kawałki
Warzywa
- 300 g różyczek brokuła
Tłuszcze i oleje
- 45 g masła bez soli
- 30 ml oliwy z oliwek
Przyprawy i zioła
- 4 ząbki czosnku, drobno posiekane
Doprawianie
- Sól do smaku
- Czarny pieprz do smaku
Dekoracja
- Świeża pietruszka
- Plastry cytryny
Przygotowanie:
1. Zaczynam od krewetek. Obieram je, wyciągam ciemną żyłkę z grzbietu, ogonki zostawiam – ładnie wyglądają i jest za co złapać. Potem osuszam je papierowym ręcznikiem, bo mokre krewetki nie smażą się, tylko duszą.
2. Kiełbasę kroję na niedużeb kawałki, mniej więcej na centymetr, a brokuł rozbieram na różyczki wielkości jednego kęsa. Grubszą łodygę też kroję i wrzucam – szkoda wyrzucać, jest słodka.
3. Na dużej patelni rozgrzewam 15 ml oliwy na średnim ogniu. Wrzucam kiełbasę i zostawiam ją w spokoju, aż zacznie skwierczeć i się przyrumieniać. Po 5-7 minutach ma złote, chrupiące brzegi. Przekładam ją na talerz i zostawiam, żeby odpoczęła – wtedy tłuszcz zostaje w niej, a nie na patelni.
4. Na tę samą patelnię wlewam drugie 15 ml oliwy i wsypuję brokuły. Smażę 5-6 minut, potrząsając patelnią, aż złapią gdzieniegdzie brązowe placki, ale w środku zostaną jędrne. Solę, pieprzę i zdejmuję na bok do kiełbasy.
5. Krewetki solę i pieprzę z obu stron – nie żałuję soli, one jej sporo potrzebują. Kładę je na gorącą patelnię pojedynczo, nie na kupkę, i smażę po 2-3 minuty z każdej strony. Gotowe są, kiedy zrobią się różowe i przestaną prześwitywać. Ani chwili dłużej, zdejmuję z ognia.
6. W małym rondelku rozpuszczam masło na średnim ogniu. Wrzucam posiekany czosnek i mieszam przez 1-2 minuty, tylko do momentu, aż zmięknie i cała kuchnia zacznie pachnieć. Ani sekundy więcej – czosnek robi się gorzki w mgnieniu oka.
7. Wracam z kiełbasą, brokułami i krewetkami na dużą patelnię. Polewam wszystko masłem czosnkowym razem z osadem z rondelka i mieszam delikatnie, łyżką od dołu, żeby krewetki się nie porozpadały.
8. Podaję od razu, prosto z patelni. Na wierzch garść posiekanej pietruszki i kilka plastrów cytryny obok – kto chce, skrapia sobie sam.

Rady babci:
Jeśli krewetki zwinęły się w ciasne kółeczka i zrobiły twarde, to znak, że smażyły się za długo. Następnym razem zdejmij je z ognia, gdy są jeszcze lekko przezroczyste – dojdą na patelni w cieple.
Czosnek pilnuj wzrokiem, nie zegarkiem. Jak tylko brzegi zaczną brązowieć, ściągaj rondelek z palnika, bo przypalony czosnek zgorzknieje całe danie i nic tego nie odratuje.
Brokuł wyszedł wodnisty? Zwykle znaczy, że patelnia była za mało nagrzana albo różyczek było za dużo naraz. Smaż je w dwóch turach na mocnym ogniu.
Jeśli sosu wydaje się za mało, dolej na koniec łyżkę wody do gorącej patelni i zamieszaj – zbierze cały osad i zrobi się z tego gładka polewa.
Nie wylewaj tłuszczu po kiełbasie. To w nim siedzi cały smak tego dania i na nim najlepiej smażą się brokuły.
Jak przechowywać:
Resztki przekładam do szczelnego pojemnika i trzymam w lodówce do 3 dni. Odgrzewam krótko na patelni na małym ogniu, a nie w mikrofalówce na pełnej mocy, bo krewetki robią się wtedy gumowate. Wystarczy je podgrzać, nie dosmażyć.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast wieprzowej kiełbasy można dać drobiową z kurczaka albo indyka – wyjdzie lżej, a smak zostaje. Brokuł spokojnie zastąpisz szparagami albo jarmużem. Do masła warto zetrzeć odrobinę skórki z cytryny, wtedy całość ładnie się rozjaśnia.
Z czym podać:
Najlepiej prosto z patelni, z kromką chrupiącego chleba do wycierania sosu. Jak ma być bardziej sycąco, sypię pod spód ryż albo komosę, a obok stawiam surówkę lub pieczone ziemniaki.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę zrobić to danie z mrożonych krewetek?
Tak, tylko rozmroź je wcześniej i porządnie osusz papierowym ręcznikiem. Mokre krewetki puszczą wodę na patelni i zamiast się przysmażyć, ugotują się na parze.
Jaka kiełbasa najlepiej się tu sprawdzi?
Każda wędzona, dość zwarta, która ładnie się rumieni – u mnie zwykle zwyczajna albo podsuszana. Drobiowa też jest dobra, tylko jest chudsza, więc dolej wtedy odrobinę więcej oliwy.
Skąd wiem, że krewetki są już gotowe?
Zmieniają kolor na różowy i przestają być szkliste w środku. Zwijają się wtedy w kształt litery C – jak zwiną się w ciasne O, to już o minutę za późno.
Da się to przygotować wcześniej, na przykład rano?
Najlepsze jest prosto z patelni, ale można usmażyć osobno kiełbasę i brokuły, schować do lodówki i dopiero przed podaniem zrobić krewetki oraz masło czosnkowe. Wtedy nic nie traci na teksturze.
Czy to danie jest bezglutenowe?
Samo w sobie tak, o ile kiełbasa nie ma dodatków z pszenicy – warto zerknąć na skład. Masło można wymienić na roślinne, jeśli ktoś nie je nabiału.