Kremowy kurczak Cajun z białą fasolą – ostry, gęsty i gotowy w pięćdziesiąt minut, a limonka na końcu robi z niego zupełnie inne danie

To takie danie, które robię, kiedy za oknem szaro, a w domu wszyscy głodni od razu. Jeden garnek, kawałek kurczaka, słoik białej fasoli i już pachnie na całe mieszkanie. Ostre, ale nie za bardzo, bo śmietana i serek wszystko łagodzą. Na drugi dzień smakuje jeszcze lepiej, więc u mnie zawsze robi się podwójna porcja.

Kremowy kurczak Cajun z białą fasolą - ostry, gęsty i gotowy w pięćdziesiąt minut, a limonka na końcu robi z niego zupełnie inne danie

4,5/5 · 75 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie30 min
Razem50 min
Porcje6
Kalorie450 kcal

Składniki:

Drób

  • 2 duże piersi z kurczaka

Rośliny strączkowe

  • 480 ml (2 szklanki) białej fasoli, na przykład cannellini albo northern – odsączonej i przepłukanej

Płyny

  • 960 ml (4 szklanki) bulionu drobiowego
  • 120 ml (pół szklanki) śmietany kremówki

Nabiał

  • 113 g serka śmietankowego

Warzywa

  • 1 średnia cebula, drobno posiekana
  • 3 ząbki czosnku, przeciśnięte lub starte
  • 1 czerwona papryka, pokrojona w kostkę
  • 1 papryczka jalapeño, pokrojona w plasterki
  • 15 g (ćwierć szklanki) świeżej kolendry, posiekanej

Przyprawy i tłuszcz

  • 2 łyżki przyprawy Cajun – połowa do mięsa, połowa do garnka
  • 1 łyżka soku z limonki
  • 1 łyżka oliwy z oliwek
  • Sól i świeżo zmielony pieprz do smaku

Przygotowanie:

1. Piersi kurczaka osuszam ręcznikiem papierowym i nacieram z obu stron solą, pieprzem i jedną łyżką przyprawy Cajun. Mokre mięso się nie zrumieni, więc tego osuszania nie pomijam.

2. Rozgrzewam oliwę w dużym garnku z grubym dnem, na średnio-mocnym ogniu. Czekam, aż tłuszcz zafaluje, dopiero wtedy kładę mięso – ma zaskwierczeć od razu.

3. Smażę po 3-4 minuty z każdej strony, aż zrobi się ładnie złote. Nie musi być dosmażone w środku, dojdzie później w sosie. Wyjmuję na deskę i odstawiam, żeby przestygło.

4. Na tym samym tłuszczu, z całą tą przypaloną dobrocią na dnie, wrzucam cebulę, czosnek, czerwoną paprykę i jalapeño. Mieszam drewnianą łyżką i smażę jakieś 5 minut, aż zmięknie i mocno zapachnie. Przy okazji zeskrobuję z dna wszystko, co się przykleiło – tam siedzi cały smak.

5. Wsypuję drugą łyżkę przyprawy Cajun i mieszam przez pół minuty na samym tłuszczu. Przyprawa musi się chwilę podgrzać, zanim wejdzie płyn – inaczej pachnie proszkiem, a nie potrawą.

6. Wlewam bulion, dorzucam odsączoną fasolę i porządnie mieszam. Kurczaka rwę rękami na kawałki i wrzucam z powrotem do garnka razem z sokiem, który puścił na desce.

7. Zmniejszam ogień do małego, przykrywam i duszę 20-30 minut. Ma tylko leniwie bulgotać, nie kipieć. Zaglądam raz na jakiś czas i mieszam.

8. Serek śmietankowy kroję na kawałki i wmieszuję do gorącego garnka, aż całkiem się rozpuści. Potem powolutku wlewam kremówkę, cały czas mieszając. Serek musi być miękki, prosto z lodówki zrobi grudki.

9. Na koniec sok z limonki. Mieszam, próbuję, dosalam i dopieprzam, jeśli trzeba. Ta limonka to nie ozdoba – bez niej danie jest ciężkie i płaskie.

10. Nalewam do miseczek, posypuję kolendrą. Kto lubi ostrzej, dokłada sobie jeszcze surowe plasterki jalapeño albo wyciska kawałek limonki.

Kremowy kurczak Cajun z białą fasolą - ostry, gęsty i gotowy w pięćdziesiąt minut, a limonka na końcu robi z niego zupełnie inne danie

Rady babci:

Jeśli serek zrobił grudki, weź trzepaczkę i mieszaj energicznie przy małym ogniu – zwykle wszystko wraca do porządku po minucie.

Za rzadkie? Wyjmij szklankę fasoli z bulionem, rozgnieć widelcem albo zmiksuj i wlej z powrotem. Gęstnieje od razu, bez mąki.

Za ostre? Dołóż łyżkę serka albo kleks kwaśnej śmietany na talerz. Nabiał ścina ostrość szybciej niż woda.

Nie gotuj mocno po dodaniu kremówki – śmietana lubi się wtedy zwarzyć. Tylko lekkie pyrkanie, nie więcej.

Za mało smaku? To najczęściej wina soli, nie przypraw. Dosól i spróbuj jeszcze raz, zanim sięgniesz po kolejną łyżkę Cajun.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce stoi spokojnie 3-4 dni i z dnia na dzień jest tylko lepsze. Odgrzewam powoli w garnku, mieszając, żeby śmietana się nie rozwarstwiła. Można też zamrozić w porcjach do 3 miesięcy, choć po rozmrożeniu sos bywa mniej gładki.

Czym zastąpić składniki:

Chcesz lżej – weź zamiast kremówki śmietankę o niższej zawartości tłuszczu, ale serek zostaw, bo to on trzyma tę kremowość. Bez nabiału zrób to na śmietance kokosowej i pomiń ser albo użyj serka roślinnego. Jalapeño możesz zastąpić papryczką poblano, jest wyraźnie łagodniejsza.

Z czym podać:

U mnie idzie do tego chrupiąca bagietka albo ciepłe tortille do wycierania sosu, czasem ryż na parze. Zielona sałata obok świetnie przełamuje kremowość, a plasterki awokado i łyżka kwaśnej śmietany na wierzchu robią z tego prawdziwą ucztę.

Najczęściej zadawane pytania:

Jaka fasola najlepiej się tu sprawdza?

Biała i miękka – cannellini albo northern. Rozpada się w miarę duszenia i sama zagęszcza sos, a przy tym nie przebija przypraw własnym smakiem.

Jak mocno to jest ostre i czy da się to ustawić?

Ostrość regulujesz dwiema rzeczami: ilością przyprawy Cajun i papryczką jalapeño. Chcesz łagodnie – wyjmij z papryczki pestki i błonki albo daj tylko połowę. Chcesz ostro – dorzuć świeże plasterki dopiero na talerz.

Danie wyszło za rzadkie, jak je zagęścić?

Zmiksuj albo rozgnieć część białej fasoli i wmieszaj z powrotem razem z serkiem i śmietaną. Robi się gęstsze naturalnie, bez mąki i bez zabijania smaku.

Nie lubię kolendry, czym ją zastąpić?

Daj natkę pietruszki albo świeży szczypiorek. Nie będzie tego samego cytrusowego aromatu, ale sok z limonki na końcu nadrobi świeżość.

Czym zamienić serek śmietankowy?

Sprawdzi się gęsta kwaśna śmietana albo mascarpone. Tekstura wyjdzie odrobinę inna – mascarpone da więcej tłustości, kwaśna śmietana wyraźniejszą kwasowość – ale kremowość zostaje.

Zrób raz, a potem sam zaczniesz kombinować, ile tej papryczki dosypać. U mnie zawsze więcej. Smacznego!