Kremowy kurczak Cajun z białą fasolą – ostry, gęsty i gotowy w pięćdziesiąt minut, a limonka na końcu robi z niego zupełnie inne danie
To takie danie, które robię, kiedy za oknem szaro, a w domu wszyscy głodni od razu. Jeden garnek, kawałek kurczaka, słoik białej fasoli i już pachnie na całe mieszkanie. Ostre, ale nie za bardzo, bo śmietana i serek wszystko łagodzą. Na drugi dzień smakuje jeszcze lepiej, więc u mnie zawsze robi się podwójna porcja.

Składniki:
Drób
- 2 duże piersi z kurczaka
Rośliny strączkowe
- 480 ml (2 szklanki) białej fasoli, na przykład cannellini albo northern – odsączonej i przepłukanej
Płyny
- 960 ml (4 szklanki) bulionu drobiowego
- 120 ml (pół szklanki) śmietany kremówki
Nabiał
- 113 g serka śmietankowego
Warzywa
- 1 średnia cebula, drobno posiekana
- 3 ząbki czosnku, przeciśnięte lub starte
- 1 czerwona papryka, pokrojona w kostkę
- 1 papryczka jalapeño, pokrojona w plasterki
- 15 g (ćwierć szklanki) świeżej kolendry, posiekanej
Przyprawy i tłuszcz
- 2 łyżki przyprawy Cajun – połowa do mięsa, połowa do garnka
- 1 łyżka soku z limonki
- 1 łyżka oliwy z oliwek
- Sól i świeżo zmielony pieprz do smaku
Przygotowanie:
1. Piersi kurczaka osuszam ręcznikiem papierowym i nacieram z obu stron solą, pieprzem i jedną łyżką przyprawy Cajun. Mokre mięso się nie zrumieni, więc tego osuszania nie pomijam.
2. Rozgrzewam oliwę w dużym garnku z grubym dnem, na średnio-mocnym ogniu. Czekam, aż tłuszcz zafaluje, dopiero wtedy kładę mięso – ma zaskwierczeć od razu.
3. Smażę po 3-4 minuty z każdej strony, aż zrobi się ładnie złote. Nie musi być dosmażone w środku, dojdzie później w sosie. Wyjmuję na deskę i odstawiam, żeby przestygło.
4. Na tym samym tłuszczu, z całą tą przypaloną dobrocią na dnie, wrzucam cebulę, czosnek, czerwoną paprykę i jalapeño. Mieszam drewnianą łyżką i smażę jakieś 5 minut, aż zmięknie i mocno zapachnie. Przy okazji zeskrobuję z dna wszystko, co się przykleiło – tam siedzi cały smak.
5. Wsypuję drugą łyżkę przyprawy Cajun i mieszam przez pół minuty na samym tłuszczu. Przyprawa musi się chwilę podgrzać, zanim wejdzie płyn – inaczej pachnie proszkiem, a nie potrawą.
6. Wlewam bulion, dorzucam odsączoną fasolę i porządnie mieszam. Kurczaka rwę rękami na kawałki i wrzucam z powrotem do garnka razem z sokiem, który puścił na desce.
7. Zmniejszam ogień do małego, przykrywam i duszę 20-30 minut. Ma tylko leniwie bulgotać, nie kipieć. Zaglądam raz na jakiś czas i mieszam.
8. Serek śmietankowy kroję na kawałki i wmieszuję do gorącego garnka, aż całkiem się rozpuści. Potem powolutku wlewam kremówkę, cały czas mieszając. Serek musi być miękki, prosto z lodówki zrobi grudki.
9. Na koniec sok z limonki. Mieszam, próbuję, dosalam i dopieprzam, jeśli trzeba. Ta limonka to nie ozdoba – bez niej danie jest ciężkie i płaskie.
10. Nalewam do miseczek, posypuję kolendrą. Kto lubi ostrzej, dokłada sobie jeszcze surowe plasterki jalapeño albo wyciska kawałek limonki.

Rady babci:
Jeśli serek zrobił grudki, weź trzepaczkę i mieszaj energicznie przy małym ogniu – zwykle wszystko wraca do porządku po minucie.
Za rzadkie? Wyjmij szklankę fasoli z bulionem, rozgnieć widelcem albo zmiksuj i wlej z powrotem. Gęstnieje od razu, bez mąki.
Za ostre? Dołóż łyżkę serka albo kleks kwaśnej śmietany na talerz. Nabiał ścina ostrość szybciej niż woda.
Nie gotuj mocno po dodaniu kremówki – śmietana lubi się wtedy zwarzyć. Tylko lekkie pyrkanie, nie więcej.
Za mało smaku? To najczęściej wina soli, nie przypraw. Dosól i spróbuj jeszcze raz, zanim sięgniesz po kolejną łyżkę Cajun.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce stoi spokojnie 3-4 dni i z dnia na dzień jest tylko lepsze. Odgrzewam powoli w garnku, mieszając, żeby śmietana się nie rozwarstwiła. Można też zamrozić w porcjach do 3 miesięcy, choć po rozmrożeniu sos bywa mniej gładki.
Czym zastąpić składniki:
Chcesz lżej – weź zamiast kremówki śmietankę o niższej zawartości tłuszczu, ale serek zostaw, bo to on trzyma tę kremowość. Bez nabiału zrób to na śmietance kokosowej i pomiń ser albo użyj serka roślinnego. Jalapeño możesz zastąpić papryczką poblano, jest wyraźnie łagodniejsza.
Z czym podać:
U mnie idzie do tego chrupiąca bagietka albo ciepłe tortille do wycierania sosu, czasem ryż na parze. Zielona sałata obok świetnie przełamuje kremowość, a plasterki awokado i łyżka kwaśnej śmietany na wierzchu robią z tego prawdziwą ucztę.
Najczęściej zadawane pytania:
Jaka fasola najlepiej się tu sprawdza?
Biała i miękka – cannellini albo northern. Rozpada się w miarę duszenia i sama zagęszcza sos, a przy tym nie przebija przypraw własnym smakiem.
Jak mocno to jest ostre i czy da się to ustawić?
Ostrość regulujesz dwiema rzeczami: ilością przyprawy Cajun i papryczką jalapeño. Chcesz łagodnie – wyjmij z papryczki pestki i błonki albo daj tylko połowę. Chcesz ostro – dorzuć świeże plasterki dopiero na talerz.
Danie wyszło za rzadkie, jak je zagęścić?
Zmiksuj albo rozgnieć część białej fasoli i wmieszaj z powrotem razem z serkiem i śmietaną. Robi się gęstsze naturalnie, bez mąki i bez zabijania smaku.
Nie lubię kolendry, czym ją zastąpić?
Daj natkę pietruszki albo świeży szczypiorek. Nie będzie tego samego cytrusowego aromatu, ale sok z limonki na końcu nadrobi świeżość.
Czym zamienić serek śmietankowy?
Sprawdzi się gęsta kwaśna śmietana albo mascarpone. Tekstura wyjdzie odrobinę inna – mascarpone da więcej tłustości, kwaśna śmietana wyraźniejszą kwasowość – ale kremowość zostaje.