Kremowe ciasto kokosowe bez pieczenia – kruchy spód, masa z mascarpone i białej czekolady, a piekarnik ani razu nie idzie w ruch

Robię je zawsze wtedy, kiedy w kuchni i tak jest za gorąco, a gości ma być więcej niż krzeseł. Kruchy spód z herbatników, na nim gęsta masa kokosowa z mascarpone i białą czekoladą – i tyle. Cała robota to dwadzieścia minut przy blacie, resztę załatwia lodówka. Wychodzi lekkie w smaku, choć sycące, więc kroję małe kawałki i i tak nikt nie narzeka.

Kremowe ciasto kokosowe bez pieczenia - kruchy spód, masa z mascarpone i białej czekolady, a piekarnik ani razu nie idzie w ruch

4,5/5 · 50 ocen

Przygotowanie20 min
Pieczenie / gotowanie10 min
Razem30 min
Porcje12 / 10–12 porcji
Kalorie350 kcal

Składniki:

Spód

  • 200 g herbatników lub ciastek owsianych
  • 100 g roztopionego masła

Masa kokosowa

  • 400 ml śmietanki kremówki 30-36%
  • 250 g serka mascarpone
  • 150 g białej czekolady
  • 80-100 g wiórków kokosowych
  • 2-3 łyżki cukru pudru, do smaku
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego

Wierzch

  • Dodatkowe wiórki kokosowe do posypania

Przygotowanie:

1. Herbatniki albo ciastka owsiane miel w blenderze na drobny piasek. Jak nie masz blendera, wrzuć je do woreczka i przejedź wałkiem – hałasu więcej, efekt ten sam.

2. Wlej roztopione masło do okruchów i wymieszaj, aż całość zacznie się kleić. Ściśnij trochę masy w dłoni: ma trzymać kształt, a nie rozsypywać się z powrotem.

3. Wysyp masę na dno tortownicy o średnicy 20-22 cm i dociśnij szklanką albo dnem szklanki mocno, naprawdę mocno – od tego zależy, czy spód się potem nie pokruszy przy krojeniu. Wstaw do lodówki na 20-30 minut.

4. W rondelku podgrzej śmietankę kremówkę. Ma być gorąca, ale bez bulgotania – gdy przy brzegach pokażą się pierwsze drobne bąbelki, zdejmij z ognia.

5. Wrzuć do gorącej śmietanki połamaną białą czekoladę i mieszaj, aż zniknie ostatni kawałek i masa będzie gładka jak atłas. Odstaw, żeby lekko przestygła – ma być letnia, nie gorąca.

6. W dużej misce utrzyj mascarpone z cukrem pudrem i ekstraktem waniliowym. Ja robię to trzepaczką albo mikserem na najniższych obrotach, bo mascarpone bardzo łatwo przebić i wtedy zrobi się z niego kaszka.

7. Dolewaj przestudzoną masę czekoladowo-śmietankową do mascarpone porcjami, mieszając delikatnie po każdej. Nie hurtem – wtedy krem się warzy i robią się grudki.

8. Wsyp wiórki kokosowe i wmieszaj je spokojnie, tak żeby rozeszły się równo po całej masie. Spróbuj łyżeczką – jeśli chcesz słodziej, teraz jest ostatni moment na dodatkową łyżkę cukru pudru.

9. Wyjmij tortownicę z lodówki i wyłóż masę na zimny spód. Wyrównaj wierzch łopatką i posyp obficie dodatkowymi wiórkami kokosowymi.

10. Wstaw do lodówki na minimum 4 godziny, a najlepiej na całą noc. Wcześniej nie kroj, bo masa jeszcze nie stężeje i kawałki się rozjadą po talerzu.

Kremowe ciasto kokosowe bez pieczenia - kruchy spód, masa z mascarpone i białej czekolady, a piekarnik ani razu nie idzie w ruch

Rady babci:

Białą czekoladę roztapiaj zawsze w gorącej śmietance, nie na suchej patelni – biała przypala się szybciej niż każda inna i potem czuć w kremie spaleniznę.

Jeśli masa wyszła zbyt rzadka, wstaw ją w misce na pół godziny do lodówki i dopiero wtedy wylewaj na spód – stężeje na tyle, że nie wsiąknie w herbatniki.

Gdyby w kremie zrobiły się grudki, to znak, że masa czekoladowa była za ciepła. Przetrzyj całość trzepaczką po lekkim schłodzeniu, zwykle wraca do gładkości.

Nóż do krojenia zanurz na chwilę w gorącej wodzie i wytrzyj do sucha przed każdym kawałkiem – brzegi wychodzą wtedy równe, jak od cukiernika.

Wiórki potrafią być bez smaku, jeśli leżały w szafce rok. Powąchaj przed użyciem: mają pachnieć kokosem, a nie kurzem, inaczej cały deser wyjdzie mdły.

Jak przechowywać:

Trzymam je w lodówce, przykryte folią spożywczą albo w szczelnym pojemniku, żeby nie nabrało zapachu obiadu z sąsiedniej półki. Tak zamknięte jest dobre przez 3-4 dni. Nie zostawiaj go na blacie na dłużej niż chwilę przed podaniem, bo masa mięknie i traci kształt.

Czym zastąpić składniki:

Kremówkę można zamienić na śmietanę 30% – krem będzie odrobinę mniej puszysty, ale nadal dobry. Zamiast mascarpone sprawdzi się dokładnie zmielony twaróg sernikowy, a białą czekoladę można dać mleczną, tylko wtedy deser robi się wyraźnie słodszy i kokos mniej się przebija. Wiórki możesz wcześniej podprażyć na suchej patelni, jeśli lubisz mocniejszy, orzechowy aromat.

Z czym podać:

Podaję dobrze schłodzone, do mocnej kawy albo zielonej herbaty. Kto lubi kontrasty, może dołożyć na talerz kilka kawałków mango albo kiwi.

Najczęściej zadawane pytania:

Ile godzin musi stać w lodówce, zanim je pokroję?

Minimum cztery godziny, ale szczerze – najlepiej całą noc. Masa potrzebuje czasu, żeby porządnie stężeć, a spód żeby się związać. Krojone za wcześnie po prostu się rozjeżdża.

Masa jest rzadka i nie chce zgęstnieć – co poszło nie tak?

Najczęściej wina jest w zbyt gorącej masie czekoladowej wlanej do mascarpone albo w przebiciu kremu mikserem. Wstaw miskę na 30-40 minut do lodówki i delikatnie przemieszaj – zwykle to wystarcza. Jeśli dalej jest wodnista, dołóż odrobinę roztopionej białej czekolady i schłodź jeszcze raz.

Czy na spód muszą być akurat herbatniki?

Nie muszą. Ciastka owsiane sprawdzają się równie dobrze, podobnie każde inne kruche ciastko, które da się zmielić na piasek. Ważne, żeby po połączeniu z masłem masa dawała się mocno docisnąć i trzymała kupy.

Ile cukru dać, żeby nie wyszło za słodko?

Zaczynam od dwóch łyżek cukru pudru i próbuję masę przed wylaniem na spód. Biała czekolada sama w sobie jest bardzo słodka, więc trzecia łyżka to już kwestia gustu. Dosypuj stopniowo, bo cofnąć się nie da.

Można je zrobić dzień wcześniej na przyjęcie?

Można i tak jest nawet lepiej – po nocy w lodówce smaki się przegryzają, a kroi się je znacznie równiej. Wystarczy przykryć i trzymać w chłodzie. Wiórkami na wierzch posypuję czasem dopiero przed podaniem, żeby ładniej wyglądały.

U mnie w domu ten deser znika szybciej, niż zdąży się zaparzyć drugą kawę – i chyba o to chodzi. Smacznego!