Kremowa zupa pieczarkowa na maśle – sekret tkwi w tym, żeby pieczarki najpierw porządnie się zrumieniły
Ta zupa robi się w czterdzieści minut, a smakuje jakby stała na kuchni pół dnia. Cały trik to pieczarki – muszą się zrumienić na patelni, nie udusić w garnku. U mnie w domu gotuje się ją wtedy, gdy w lodówce zostaje pudełko pieczarek i nikt nie ma pomysłu na kolację. Wychodzi gęsta, aromatyczna i nikt nie pyta, co dalej.

Składniki:
Warzywa
- 500 g pieczarek pokrojonych w plasterki
- 1 duża cebula, drobno posiekana
- 3 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę
- Garść posiekanej natki pietruszki
- Opcjonalnie trochę koperku
Tłuszcze
- 2-3 łyżki masła
- 1 łyżka oliwy z oliwek
Płyny
- 1 litr bulionu warzywnego lub drobiowego
- 150-200 ml śmietanki 30%
Przyprawy i dodatki
- 1 łyżeczka słodkiej papryki
- pół łyżeczki suszonego tymianku
- Sól i świeżo mielony czarny pieprz do smaku
- Opcjonalnie 1 łyżeczka sosu sojowego
- Opcjonalnie 1 łyżka mąki pszennej do zagęszczenia
Przygotowanie:
1. Rozgrzewam szeroką patelnię, kładę masło i dolewam oliwę. Oliwa jest po to, żeby masło się nie przypaliło. Czekam, aż zacznie skwierczeć.
2. Wrzucam pieczarki i podkręcam ogień na duży. Na początku puszczą wodę i będzie się wydawało, że nic z tego nie będzie – trzeba przeczekać. Smażę, aż woda odparuje, a grzyby złapią rumiany kolor. To jest ten moment, który decyduje o smaku całej zupy.
3. Dorzucam posiekaną cebulę i smażę razem jeszcze 3-4 minuty, aż zmięknie i się zeszkli. Dopiero potem idzie czosnek – krótko, dosłownie do momentu, aż zapachnie. Przypalony czosnek zgorzknieje i już tego nie odratujesz.
4. Posypuję wszystko słodką papryką i tymiankiem, solę i mielę pieprz. Mieszam, żeby każdy plasterek pieczarki obtoczył się w przyprawach. Soli nie żałuję, zupa z bulionem to lubi.
5. Przekładam całą zawartość patelni do garnka i zalewam litrem bulionu. Patelnię wypłukuję odrobiną bulionu i też wlewam – tam siedzi najwięcej smaku. Gotuję na średnim ogniu 10-12 minut.
6. Zdejmuję garnek z palnika. Do kubka nalewam trochę gorącej zupy, wlewam do niej śmietankę i mieszam – dopiero tak zahartowaną wlewam do garnka. Wtedy nic się nie zwarzy i nie zrobią się kożuszki.
7. Jeśli lubisz gęściej, rozrabiam łyżkę mąki w 50 ml zimnej wody, wlewam przez sitko i gotuję jeszcze 2-3 minuty, cały czas mieszając. Kto lubi rzadziej, ten ten krok pomija.
8. Na sam koniec wsypuję natkę pietruszki, a jak mam pod ręką, to i trochę koperku. Mieszam i od razu nalewam do talerzy. Kto chce głębszego smaku, może na tym etapie dodać łyżeczkę sosu sojowego.

Rady babci:
Nie wsypuj wszystkich pieczarek naraz na małą patelnię – stłoczone zaczną się dusić we własnym soku i nigdy się nie zrumienią. Lepiej usmażyć w dwóch turach.
Jeśli śmietanka mimo wszystko się zwarzy, zblenduj zupę na gładko blenderem. Grudki znikną, a nikt się nie zorientuje.
Za rzadka zupa? Ugotuj jednego ziemniaka, zblenduj go z chochlą zupy i wlej z powrotem. Zagęści bez mąki i bez posmaku.
Jeśli zupa wyszła mdła, to zwykle brakuje jej soli albo kwasu – dosól, a potem dodaj łyżeczkę sosu sojowego. Podkręci smak lepiej niż kolejna szczypta ziół.
Po dodaniu śmietanki nie doprowadzaj już zupy do wrzenia. Ma być gorąca, nie bulgocząca.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce stoi spokojnie trzy dni. Podgrzewaj powoli na małym ogniu, bez gwałtownego gotowania, wtedy zostanie kremowa. Można ją też zamrozić w porcjach na maksymalnie trzy miesiące – po rozmrożeniu mieszaj delikatnie podczas podgrzewania, żeby się nie rozwarstwiła.
Czym zastąpić składniki:
Bulion warzywny spokojnie zamienisz na drosiowy albo zwykły rosół, jeśli wolisz bardziej mięsny aromat. Zamiast śmietanki 30% można wziąć jogurt naturalny, ale dodaj go dopiero na końcu, przy zdjętym garnku, bo się zwarzy. Masło zastąpi olej kokosowy albo klarowane, a tymianek i natkę – świeży rozmaryn lub bazylia.
Z czym podać:
Podaję z chrupiącą grzanką natartą czosnkiem albo po prostu ze świeżym pieczywem do maczania. Kto lubi kontrasty, dokłada kleks jogurtu greckiego lub odrobinę sera pleśniowego.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego moje pieczarki się nie rumienią, tylko pływają w wodzie?
Bo patelnia jest za mała albo ogień za mały. Pieczarki muszą leżeć luźno na gorącej patelni, żeby woda odparowała zamiast się zbierać. Usmaż je w dwóch turach, a zobaczysz różnicę.
Co zrobić, żeby śmietanka się nie zwarzyła?
Zdejmij garnek z ognia i najpierw wymieszaj śmietankę z kilkoma łyżkami gorącej zupy w osobnym kubku. Tak zahartowana wejdzie do garnka gładko. Po jej dodaniu już nie gotuj zupy.
Jak zagęścić zupę bez mąki?
Dodaj więcej śmietanki albo zblenduj z zupą jednego ugotowanego ziemniaka. Konsystencja będzie gęsta i aksamitna, a zupa zostanie bezglutenowa.
Czy tę zupę trzeba blendować?
Nie trzeba – u mnie zwykle zostaje z kawałkami pieczarek i tak wszyscy lubią najbardziej. Jeśli wolisz gładki krem, zblenduj przed dodaniem śmietanki.
Jakie zioła najlepiej pasują do pieczarek?
Tymianek, natka pietruszki i koperek to klasyka, która podbija grzybowy smak. Tymianek dodaj wcześnie, razem z przyprawami, a świeże zioła dopiero na koniec, żeby nie straciły aromatu.
Skąd wziąć głębszy, bardziej wyrazisty smak?
Wystarczy łyżeczka sosu sojowego albo mocniejszy bulion. To niepozorny dodatek, ale sprawia, że zupa smakuje, jakby gotowała się dużo dłużej.