Kolorowe ciasto z tęczową posypką z keksówki – kroi się na równe kostki i po trzech dniach dalej jest wilgotne
To ciasto robię, kiedy w domu ma się dziać coś wesołego. Wygląda niepozornie, dopóki nie utnie się pierwszej kromki – a wtedy z przekroju sypie się kolor. Dwie mąki i jogurt robią tu całą robotę: miąższ jest miękki, wilgotny i trzyma się kupy, nawet gdy kroi się go cienko. Lukier na wierzchu zastyga na gładko i przyjemnie chrupie pod nożem.

Składniki:
Nabiał i tłuszcze
- 226 g miękkiego masła bez soli
- 60 ml pełnotłustego mleka w temperaturze pokojowej
- 110 g pełnotłustego jogurtu greckiego (45 g do ciasta, 15 g do polewy)
- 30 ml śmietany kremówki – opcjonalnie, do polewy
Mąki
- 125 g mąki pszennej uniwersalnej
- 110 g mąki tortowej
Cukry
- 200 g cukru kryształu
- 240 g cukru pudru do polewy
Proszek i przyprawy
- 5 g proszku do pieczenia
- 2,5 g soli
- 5 ml ekstraktu waniliowego
Jajka
- 2 duże całe jajka w temperaturze pokojowej
- 4 duże żółtka w temperaturze pokojowej
Dodatki
- 190 g kolorowej tęczowej posypki
Przygotowanie:
1. Wyjmuję masło, jajka, mleko i jogurt z lodówki na dobrą godzinę wcześniej. Zimne składniki się nie połączą, tylko zetną masę w drobinki i ciasto wyjdzie zbite. Piekarnik nastawiam na 175°C.
2. Keksówkę 23 cm smaruję masłem, każdy kąt, i oprószam mąką. Nadmiar wytrzepuję nad zlewem. Odstawiam na bok, żeby czekała gotowa.
3. Masło z cukrem kryształem ubijam mikserem na średnich obrotach. Nie skracam tego – potrzeba pełnych 3 do 5 minut, aż masa zbieleje i zrobi się puszysta jak krem. To ona da ciastu lekkość.
4. Wbijam jajka pojedynczo, potem po kolei żółtka, i za każdym razem miksuję, aż masa znów będzie gładka. Na koniec wlewam ekstrakt waniliowy i mieszam jeszcze chwilę.
5. W drugiej misce przesiewam obie mąki z proszkiem do pieczenia i solą. Przesiewanie to nie fanaberia – inaczej proszek zostanie w jednym miejscu i ciasto urośnie krzywo.
6. Teraz dosypuję suche na trzy razy, a między nimi wlewam mleko i 45 g jogurtu na dwa razy. Zaczynam mąką i mąką kończę. Mieszam krótko, tylko do połączenia, bo im dłużej miksuję, tym twardsze będzie ciasto.
7. Posypkę wmieszam łopatką, kilkoma spokojnymi ruchami od dołu do góry. Robię to na samym końcu i szybko – im dłużej kręcę, tym bardziej kolory puszczają i masa robi się szara.
8. Przekładam ciasto do formy, wierzch wygładzam szpatułką i wstawiam do piekarnika na 60 minut. Sprawdzam patyczkiem w najgrubszym miejscu – ma wyjść suchy, bez wilgotnych okruchów.
9. Po wyjęciu zostawiam ciasto w formie na 15 minut, dopiero potem przekładam na kratkę. Musi wystygnąć całkowicie, do zimna, inaczej lukier po prostu w nie wsiąknie.
10. Cukier puder rozrabiam z pozostałymi 15 g jogurtu i śmietanką (albo odrobiną mleka), aż zrobi się gładki i będzie leniwie spływał z łyżki. Polewam zimne ciasto i odstawiam, aż polewa zastygnie.

Rady babci:
Jeśli masa po dodaniu jajek się zwarzyła i wygląda jak zsiadłe mleko, dosyp łyżkę mąki z odmierzonej porcji i chwilę pomiksuj – zwykle wraca do gładkości.
Kiedy wierzch brązowieje, a środek jest jeszcze mokry, przykryj ciasto luźno folią aluminiową i dopiekaj dalej. To normalne przy godzinnym pieczeniu w wąskiej formie.
Lukier za rzadki i spływa po bokach? Dosyp cukru pudru po łyżce. Za gęsty i się rwie – kilka kropli mleka i mieszaj dalej, aż będzie gładki.
Kolory rozmazały się w cieście na szaro-fioletowo? Następnym razem weź twarde posypki w kształcie pałeczek, a nie miękkie kuleczki czy cukrowy makowiec – te puszczają barwnik od razu.
Ciasto opadło w środku po wyjęciu – to znak, że wyszło za wcześnie. Zawsze sprawdzaj patyczkiem, a nie samym zegarem, bo każdy piekarnik grzeje po swojemu.
Jak przechowywać:
Całkiem wystudzone ciasto trzymam szczelnie owinięte folią albo w zamykanym pojemniku, w temperaturze pokojowej do 3 dni. W lodówce, dobrze zawinięte, wytrzyma nawet tydzień. Można je też zamrozić na 2 miesiące – owinięte folią i włożone do woreczka – a rozmrażać powoli w lodówce i dopiero wtedy polać świeżym lukrem.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast masła można wziąć tyle samo oleju kokosowego albo neutralnego oleju roślinnego, jeśli ktoś unika nabiału. Jogurt grecki spokojnie zastąpi kwaśna śmietana lub maślanka – wilgotność zostanie ta sama. Na wersję roślinną biorę napój i jogurt roślinny, a jajka zastępuję zmielonym siemieniem lnianym; posypkę można wybrać naturalną, barwioną warzywami.
Z czym podać:
Podaję z bitą śmietaną i świeżymi owocami albo z gałką lodów waniliowych. Grubszą kromkę lubię podpiec następnego dnia na patelni i zjeść do kawy lub szklanki zimnego mleka.
Najczęściej zadawane pytania:
Dlaczego to ciasto nie wysycha jak zwykły keks?
Pracują tu trzy rzeczy naraz: pełnotłuste mleko, jogurt grecki i porządnie ubite miękkie masło. Tłuszcz i kwas z jogurtu zatrzymują wilgoć w miąższu, więc ciasto jest miękkie także trzeciego dnia.
Muszę kupować mąkę tortową, czy wystarczy zwykła?
Te dwie mąki grają razem – tortowa daje miękkość, pszenna uniwersalna trzyma strukturę, żeby ciasto się nie rozpadało przy krojeniu. Na samej uniwersalnej wyjdzie odrobinę bardziej zwarte, ale nadal dobre.
Czy każda posypka się nada?
Każda kolorowa posypka do pieczenia się sprawdzi, ale najlepiej trzymają kolor twarde pałeczki. Delikatne kuleczki i miękkie perełki potrafią puścić barwnik i zabarwić ciasto.
Po co czekać, aż ciasto ostygnie, zanim je poleję?
Ciepłe ciasto rozpuszcza lukier i wciąga go w środek, zamiast trzymać na wierzchu. Na zimnym polewa zastyga równą, gładką warstwą i ładnie się kroi.
Co robić, żeby ciasto nie wyszło gumowate?
Nie miksuj po dodaniu mąki dłużej niż to konieczne – tylko do połączenia składników i koniec. Długie mieszanie rozwija gluten i zamiast puszystego miąższu robi się zbita, ciągnąca masa.