Jajka faszerowane pieczarkami, moczone przez noc w czarnej herbacie – wyglądają jak leśne grzybki i z półmiska schodzą pierwsze
Zwykłe jajka faszerowane robi u nas każdy. Te są inne, bo białka spędzają noc w mocnej herbacie z sosem sojowym i goździkami – wychodzą z niej ciemne, lekko połyskliwe, z nutą przypraw. Nakryte kapeluszem wyglądają jak małe grzybki, a w środku mają kremowy farsz z pieczarek i natki. Roboty niewiele, tylko trzeba pomyśleć o tym dzień wcześniej.

Składniki:
Jajka i dodatki
- 12 jajek
- 3 łyżki majonezu
- 2 łyżki posiekanej natki pietruszki
- pół cytryny – sok i otarta skórka
- sól do smaku
- pieprz do smaku
Marynata
- 5 saszetek czarnej herbaty
- 700 ml wrzącej wody
- 3 łyżki sosu sojowego
- 3 goździki
Warzywa i tłuszcze
- 5 pieczarek
- pół cebuli
- 1 łyżka masła
- 1 łyżka oleju roślinnego
Przygotowanie:
1. Gotuję 12 jajek na twardo. Zaraz po ugotowaniu przelewam je zimną wodą i studzę do końca, bo ciepłe obierają się fatalnie. Potem obieram ze skorupek i odkładam na talerz.
2. Każde jajko przekrawam w poprzek, mniej więcej na dwóch trzecich wysokości. Mniejsza część to będzie kapelusz, większa – spódniczka grzybka. Nóż wycieram między cięciami, wtedy krawędź jest równa.
3. Zalewam 5 saszetek czarnej herbaty 700 ml wrzącej wody i daję jej porządnie naciągnąć. Wrzucam 3 goździki, wlewam 3 łyżki sosu sojowego, dodaję sok i otartą skórkę z połowy cytryny. Odstawiam, aż całkiem wystygnie – gorącej marynaty na jajka się nie leje.
4. Do zimnej marynaty wkładam pokrojone białka, tak żeby były przykryte płynem. Wstawiam do lodówki na całą noc. Rano są ciemne, pachnące i to jest cały sekret tego przepisu.
5. Nazajutrz biorę się za farsz. 5 pieczarek ścieram na tarce o dużych oczkach, pół cebuli siekam drobno, 2 łyżki natki pietruszki też. Na patelni rozgrzewam 1 łyżkę masła z 1 łyżką oleju – olej pilnuje, żeby masło się nie przypaliło.
6. Wrzucam cebulę i szklę ją, aż zmięknie. Dosypuję pieczarki i smażę dalej, mieszając, aż puszczą wodę, woda odparuje, a grzyby zaczną się rumienić i skwierczeć. Zdejmuję z ognia i studzę – do ciepłego farszu majonezu nie dodaję.
7. Delikatnie wyjmuję żółtka, uważając na białka, i rozgniatam je widelcem na miskę. Dodaję przestudzone pieczarki, natkę i 3 łyżki majonezu. Solę, pieprzę i mieszam, aż masa będzie gładka i kremowa. Próbuję – tu nie ma co żałować soli.
8. Napełniam marynowane białka farszem, z małą górką. Kapelusze osuszam ręcznikiem papierowym, żeby nie ciekły, i nakrywam nimi każde jajko.
9. Na półmisku układam liście sałaty, a na nich moje grzybki. Podaję od razu, lekko schłodzone.
Rady babci:
Jeśli farsz wyszedł suchy i się kruszy, dołóż jeszcze łyżkę majonezu – ma się dać nakładać, a nie sypać.
Żółtka wyjmuj małą łyżeczką, podważając od środka. Jak białko pęknie, nic straconego – kapelusz i tak to przykryje.
Marynata musi być zimna. Ciepła zetnie brzegi białek i zrobią się gumowate.
Jajka z lodówki wyjmij na kwadrans przed podaniem. Lodowate nic nie smakują, ani farsz, ani białko.
Za jasny kolor po nocy w marynacie? Herbata była za słaba – następnym razem parz saszetki dłużej i nie rozcieńczaj płynu.
Jak przechowywać:
Gotowe jajka trzymam w szczelnym pojemniku w lodówce, najwyżej dwa dni. Marynata robi swoje i przez ten czas nic nie tracą ani ze smaku, ani z wyglądu. Przed podaniem wyjmuję je na jakieś 10 minut, żeby nie były zimne jak kamień.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast sosu sojowego można wziąć tamari albo płynny koncentrat bulionu warzywnego – chodzi o tę głębię smaku. Pieczarki zastąpisz innymi miękkimi grzybami, a w biedzie nawet drobno posiekaną cukinią. Kto woli lżej, zamienia majonez na jogurt naturalny lub serek śmietankowy.
Z czym podać:
Najlepiej ze świeżym pieczywem albo obok zielonej sałaty. Pasuje do nich też lekki sos czosnkowy lub dip ziołowy.
Najczęściej zadawane pytania:
Po co w ogóle moczyć jajka w herbacie?
Dla koloru i dla smaku. Herbata z sosem sojowym barwi białka na ciemno, a goździki i cytryna dają im lekko kwaskowy, przyprawowy posmak. Bez tego kroku wychodzą zwykłe jajka faszerowane.
Ile czasu jajka muszą leżeć w marynacie?
Całą noc w lodówce i ani chwili krócej. Tyle potrzeba, żeby aromat i kolor weszły w białko, a nie tylko musnęły powierzchnię. Robię je więc zawsze dzień wcześniej.
Jak zrobić, żeby farsz był kremowy, a nie rzadki?
Żółtka rozgnieć widelcem na drobno, dopiero potem dodaj przestudzone pieczarki, natkę i majonez. Majonez dokładaj po trochu i mieszaj – masa ma być gładka, ale trzymać kształt na łyżce.
Czy zamiast pieczarek mogę dać inne grzyby?
Tak, byle były delikatne i dobrze podsmażone. Grzyby muszą oddać wodę i się zrumienić, inaczej rozwodnią cały farsz.
Jak to ładnie podać, żeby nie rozjeżdżało się po talerzu?
Wykładam półmisek liśćmi sałaty – trzymają jajka w miejscu i od razu ładniej wygląda. Kapelusze zakładam dopiero na półmisku, żeby nic się nie zsunęło po drodze.