Jajeczny pasztet wielkanocny z pieczarkami i szczypiorkiem – pieczony w jednej formie, kroi się w równe plastry i schodzi ze stołu pierwszy

Robię go u siebie od lat, zawsze w Wielki Piątek wieczorem, żeby zdążył się porządnie wystudzić. To nie jest pasztet mięsny – trzon stanowią jajka, pieczarki i szczypiorek, a całość zapieka się na złocistą skórkę. Wychodzi miękki, kremowy w środku, a mimo to trzyma się w plastrze i nie rozpada na desce. Jak masz w domu jajka po święconce, to jest najlepszy sposób, żeby ich nie zmarnować.

Jajeczny pasztet wielkanocny z pieczarkami i szczypiorkiem - pieczony w jednej formie, kroi się w równe plastry i schodzi ze stołu pierwszy

4,3/5 · 45 ocen

Przygotowanie30 min
Pieczenie / gotowanie1 godz.
Razem1 godz. 30 min
Porcje6 / Porcja na około 6 osób
Kalorie320 kcal

Składniki:

Jajka

  • 10 jajek ugotowanych na twardo
  • 2 jajka surowe

Warzywa

  • pęczek szczypiorku, drobno posiekanego
  • 40 dag pieczarek, obranych i startych na tarce o grubych oczkach
  • 1 cebula pokrojona w drobną kostkę
  • pół puszki groszku konserwowego
  • 2 łyżki marchewki konserwowej, pokrojonej drobno

Dodatki

  • 5 łyżek żółtego sera pokrojonego w drobną kostkę
  • 4 łyżki kwaśnej śmietany 18%
  • 4 łyżki majonezu
  • sól do smaku
  • pieprz do smaku
  • masło do wysmarowania formy
  • bułka tarta do posypania formy
  • olej do smażenia

Przygotowanie:

1. Pieczarki obieram, myję i ścieram na tarce o grubych oczkach. Wrzucam na patelnię z odrobiną oleju i smażę tak długo, aż cała woda odparuje, a grzyby zaczną skwierczeć i pachnieć – to najważniejszy moment całego przepisu. Zdejmuję z ognia i odstawiam do ostygnięcia.

2. Na tej samej patelni podsmażam cebulę pokrojoną w drobną kostkę. Średni ogień, nie większy, bo przypalona cebula zgorzknieje całą masę. Ma być szklista i miękka. Też odstawiam, żeby wystygła.

3. Jajka ugotowane na twardo obieram i ścieram na tarce o grubych oczkach – nie miksuję, bo wtedy masa robi się papkowata i po upieczeniu nie ma czego gryźć. Szczypiorek siekam drobno.

4. Groszek i marchewkę odsączam z zalewy na sitku i zostawiam na chwilę, żeby ociekły. Ser żółty kroję w drobną kostkę.

5. W dużej misce łączę starte pieczarki, cebulę, starte jajka, szczypiorek, groszek z marchewką i ser. Mieszam łyżką, spokojnie, żeby wszystko się rozeszło równomiernie.

6. Teraz dodaję 2 surowe jajka, śmietanę i majonez. Solę i pieprzę – i tu nie żałuję soli, bo jajka same z siebie są mdłe i niedoprawiona masa po upieczeniu smakuje pusto. Warto spróbować masy palcem przed pieczeniem.

7. Formę smaruję masłem i obsypuję bułką tartą, obracając ją tak, żeby przywarła do ścianek. Przekładam masę, wyrównuję wierzch łyżką i lekko dociskam, żeby nie zostały puste kieszenie.

8. Wstawiam do piekarnika nagrzanego do 200 stopni i piekę około godziny, aż wierzch będzie złoty i ścięty.

9. Wyjmuję i zostawiam do całkowitego ostygnięcia – gorący pasztet rozjedzie się pod nożem. Kroję dopiero na zimno, w równe plastry.

Jajeczny pasztet wielkanocny z pieczarkami i szczypiorkiem - pieczony w jednej formie, kroi się w równe plastry i schodzi ze stołu pierwszy

Rady babci:

Pieczarki muszą oddać wodę na patelni. Jeśli wrzucisz je do miski mokre, masa będzie zbyt luźna i pasztet w środku zostanie wilgotny.

Surowe jajka, śmietanę i majonez dodaję na końcu, tuż przed pieczeniem. Jak masa postoi tak przygotowana pół dnia w lodówce, potrafi się rozwarstwić.

Sól i pieprz dosypuję na dwóch etapach – trochę do pieczarek na patelni, resztę do gotowej masy. Doprawiony tylko na końcu pasztet ma płaski smak.

Jeśli wierzch zaczyna się zbyt mocno rumienić, a środek jeszcze się trzęsie, przykryj formę kawałkiem folii aluminiowej i dopiekaj dalej.

Nie kroj ciepłego, choćby wszyscy stali nad garnkiem. Dopiero po całkowitym wystudzeniu plastry trzymają się w całości.

Jak przechowywać:

Trzymam go w lodówce, szczelnie przykryty folią albo w zamkniętym pojemniku, żeby nie nabrał zapachu innych świątecznych potraw. Zachowuje świeżość do trzech dni. Jem najczęściej na zimno, ale można też podgrzać plaster w piekarniku.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast majonezu można dać jogurt naturalny albo więcej śmietany – wyjdzie lżejszy, ale mniej kremowy. Groszek konserwowy z powodzeniem zastąpi mrożony, wcześniej rozmrożony i osączony. Ser żółty można wymienić na mozzarellę lub topiony, choć najlepiej sprawdza się ser o wyrazistym smaku.

Z czym podać:

Podaję z chrupiącą bagietką albo świeżą bułką i łagodną lub ostrzejszą musztardą obok. Dobrze wypada też z sałatką jarzynową albo po prostu ze świeżymi warzywami.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak sprawić, żeby pasztet był bardziej kremowy?

Decydują śmietana i majonez – to one wiążą masę i dają gładką konsystencję. Trzymaj się podanych czterech łyżek każdego, bo przy większej ilości masa robi się zbyt luźna i pasztet nie zetnie się porządnie.

Czy pieczarki trzeba odsączyć przed dodaniem do masy?

Tak, i to porządnie. Smaż je tak długo, aż woda odparuje, a potem odstaw do wystudzenia – wilgotne grzyby rozwodnią całą masę i pasztet będzie się kleił w środku.

Czym doprawić ten pasztet oprócz soli i pieprzu?

Podstawa to sól i pieprz, bez nich smak będzie mdły. Jeśli lubisz mocniejszy aromat, dodaj szczyptę suszonego majeranku albo odrobinę czosnku – dobrze pasują do jajek i pieczarek.

Czy mogę użyć innego sera niż żółty?

Można. Twaróg da łagodniejszy, bardziej wilgotny efekt, a ser topiony mocniej zwiąże masę. Smak i konsystencja się zmienią, więc dobierz według tego, co lubisz.

Jak długo pasztet wytrzyma po upieczeniu?

Po całkowitym ostudzeniu przechowuj go w lodówce w szczelnym pojemniku – będzie dobry przez około trzy dni. Krojenie dopiero przed podaniem sprawia, że dłużej pozostaje wilgotny w środku.

U mnie ten pasztet stoi na wielkanocnym stole co roku i zawsze wraca pusty półmisek. Smacznego.