Jabłkowe frytki z frytkownicy powietrznej z karmelowym dipem – chrupią jak prawdziwe, a robię je w kwadrans
Jabłko pokrojone w słupki, obtoczone w mące z cynamonem i wrzucone do frytkownicy powietrznej. Wychodzi z niej złociste, chrupiące z wierzchu, miękkie w środku. Do tego dip z serka i karmelu, gęsty jak krem. U mnie w domu talerz pustoszeje szybciej, niż zdążę umyć miskę.

Składniki:
Jabłkowe frytki
- 2 duże jabłka – szara reneta albo gala
- 1 łyżka soku z cytryny
- 1/2 szklanki mąki pszennej
- 1/4 szklanki cukru pudru
- 1 łyżeczka mielonego cynamonu
- szczypta soli
- olej w sprayu
Kremowy dip karmelowy
- 1/2 szklanki sosu karmelowego
- 1/2 szklanki kremowego serka w temperaturze pokojowej
- 1/4 szklanki cukru pudru
- 1/2 łyżeczki ekstraktu waniliowego
Przygotowanie:
1. Nastawiam frytkownicę powietrzną na 200 stopni i zostawiam, żeby porządnie doszła. Zimna frytkownica to rozmokłe jabłka, nie ma innej opcji.
2. Jabłka obieram i kroję w słupki grube na pół centymetra. Nie cieniej – takie się przypalą, zanim zdążysz zajrzeć do środka.
3. Słupki wrzucam do miski i skrapiam łyżką soku z cytryny. Mieszam ręką, delikatnie, żeby każdy kawałek się otarł. Dzięki temu nie zbrązowieją, kiedy będę robić resztę.
4. W drugiej misce łączę mąkę, cukier puder, cynamon i szczyptę soli. Mieszam widelcem, aż cynamon rozejdzie się równo i nie widać ciemnych smug.
5. Jabłka odsączam na papierowym ręczniku – mokre nie chcą się obtoczyć, a potem panierka schodzi płatami. Potem biorę po kilka słupków naraz i obracam je w mące, aż będą całe matowe.
6. Otrzepuję nadmiar mąki nad miską. To ważniejsze, niż się wydaje: luźna mąka spala się w gorącym powietrzu i zostaje gorzki nalot. Obtoczone słupki odkładam na talerz.
7. Koszyk frytkownicy spryskuję olejem. Krótko, jeden przejazd – chodzi tylko o to, żeby nic nie przywarło.
8. Układam jabłka w jednej warstwie, bez nakładania na siebie. Piekę 8-10 minut w 200 stopniach, w połowie przewracam. Mają być złote i chrupiące na brzegach. Zaglądam od ósmej minuty, bo grubsze słupki potrzebują dłużej, cieńsze potrafią zejść wcześniej.
9. W tym czasie robię dip. Do miseczki daję sos karmelowy, serek, cukier puder i wanilię. Mieszam mocno, aż masa zrobi się gładka i lśniąca, bez grudek.
10. Gorące frytki przekładam na talerz albo do koszyczka, dip stawiam obok w miseczce. Podaję od razu – one czekać nie lubią.

Rady babci:
Serek wyjmij z lodówki co najmniej pół godziny wcześniej. Zimny nie połączy się z karmelem, zostaną białe grudki i już ich nie rozmieszasz.
Jeśli panierka odchodzi od jabłek, to znaczy, że były za mokre. Osusz je porządnie ręcznikiem papierowym po skropieniu cytryną.
Frytki wyszły miękkie zamiast chrupiące? Za ciasno leżały w koszyku. Piecz w dwóch turach, jedna warstwa i koniec.
Wybieraj jabłka o twardym miąższu. Miękkie odmiany rozpadają się w gorącym powietrzu i zamiast frytek masz mus.
Dipu zrób od razu podwójną porcję. Trzyma się w lodówce i pasuje potem do lodów, naleśników czy zwykłych świeżych owoców.
Jak przechowywać:
Frytki najlepsze są prosto z frytkownicy, ale resztki wytrzymają w szczelnym pojemniku w lodówce dwa dni. Chrupkość trochę stracą – odgrzej je 2-3 minuty w 175 stopniach, a wrócą do formy. Dip przechowuj osobno, w zamkniętym słoiczku stoi nawet pięć dni.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast mąki pszennej możesz wziąć mieszankę bezglutenową jeden do jednego albo mąkę ryżową – panierka wychodzi równie chrupiąca. Na wersję bez nabiału użyj serka roślinnego i karmelu na bazie roślinnej. Jesienią dosypuję do panierki szczyptę gałki muszkatołowej, zimą odrobinę imbiru i goździków.
Z czym podać:
Podaję na ciepło, prosto z koszyka, z miseczką dipu obok do maczania. Świetnie sprawdzają się jako podwieczorek albo słodka przekąska na stół, przy którym siedzi więcej osób.
Najczęściej zadawane pytania:
Jakie jabłka najlepiej się nadają?
Takie, które mają twardy miąższ i trzymają kształt w cieple – szara reneta czy ligol. Kwaśne odmiany dają ładny kontrast dla słodkiej panierki. Papierówki i inne miękkie jabłka odpadają, bo rozpadną się w koszyku.
Da się to zrobić bez frytkownicy powietrznej?
Tak, zwykły piekarnik załatwia sprawę. Rozgrzej go do 200 stopni, ułóż jabłka na blasze wyłożonej papierem w jednej warstwie i piecz do zezłocenia, przewracając w połowie. W piekarniku zwykle trwa to kilka minut dłużej.
Co zrobić, żeby jabłka nie zbrązowiały podczas krojenia?
Skrop pokrojone słupki sokiem z cytryny od razu po pokrojeniu i przemieszaj. Cytryna zatrzymuje ciemnienie, a jej smaku w gotowych frytkach w ogóle nie czuć.
Czy dip można zrobić dzień wcześniej?
Spokojnie, nawet dwa dni wcześniej. Trzymaj go w lodówce w zamkniętym pojemniku, a przed podaniem wyjmij na chwilę, żeby zszedł do temperatury pokojowej, i porządnie wymieszaj. Można też podgrzać go w mikrofalówce 15-20 sekund.
Ile to wszystko zajmuje i na ile osób starczy?
Krojenie i panierowanie to jakieś 15 minut, pieczenie 8-10 minut. Z dwóch dużych jabłek wychodzą cztery porcje. Jeśli masz gości, przepis bez problemu podwoisz – tylko piecz partiami.