Frittata z batatem i czerwoną fasolą – jedna patelnia, dwadzieścia minut w piekarniku i talerze puste, zanim zdążę nalać herbatę

Robię ją, kiedy w lodówce zostaje pół papryki i puszka fasoli, a ludzie w domu są głodni od zaraz. Batat daje słodycz, fasola sytość, a kumin z papryką robią z tego coś zupełnie innego niż zwykła jajecznica. Wszystko idzie na jedną patelnię i prosto do piekarnika – zmywania tyle co nic. Jest dobra na ciepło, ale na zimno następnego dnia też znika.

Frittata z batatem i czerwoną fasolą - jedna patelnia, dwadzieścia minut w piekarniku i talerze puste, zanim zdążę nalać herbatę

4,5/5 · 10 ocen

Przygotowanie40 min
Pieczenie / gotowanie20 min
Razem1 godz.
Porcje4

Składniki:

Warzywa i strączki

  • 1 średni batat, około 200 g, obrany i pokrojony w kostkę
  • 1 czerwona papryka pokrojona w kostkę
  • 1 mała cebula pokrojona w kostkę
  • 1 puszka czerwonej fasoli, odsączonej i opłukanej
  • 2 garście świeżego szpinaku lub jarmużu
  • 2 ząbki czosnku przeciśnięte przez praskę

Jaja i tłuszcze

  • 6 jajek
  • 2 łyżki oliwy z oliwek

Przyprawy

  • ½ łyżeczki mielonego kuminu
  • ½ łyżeczki słodkiej papryki
  • ¼ łyżeczki chili w proszku, opcjonalnie
  • sól do smaku
  • pieprz do smaku

Dodatki

  • świeża kolendra lub bazylia do dekoracji

Przygotowanie:

1. Najpierw nastawiam piekarnik na 180 stopni, żeby był gorący, kiedy będę go potrzebowała. Wyjmuję patelnię żeliwną albo taką z metalowym uchwytem – musi wejść do piekarnika, bo w niej wszystko się skończy.

2. Batata obieram i kroję w drobną kostkę, mniej więcej centymetrową. Im mniejsza, tym szybciej zmięknie. Wrzucam na łyżkę rozgrzanej oliwy i smażę około 8 minut, mieszając od czasu do czasu. Ma zmięknąć, ale nie rozpaść się na papkę – sprawdzam widelcem, powinien lekko stawiać opór.

3. Dolewam drugą łyżkę oliwy, dorzucam cebulę i paprykę, a po chwili czosnek z praski. Smażę 3-4 minuty, aż cebula zrobi się szklista i zacznie ładnie pachnieć. Czosnek daję na końcu, bo szybko się przypala i wtedy gorzknieje.

4. Wsypuję odsączoną i opłukaną fasolę, a zaraz za nią kumin, słodką paprykę i chili, jeśli lubicie ostrzej. Mieszam kilkanaście sekund – przyprawy w gorącym tłuszczu otwierają się błyskawicznie, ale dłużej niż pół minuty ich nie trzymam, bo robią się gorzkie. Solę i pieprzę, nie żałuję soli, bo jajka lubią wyrazistą podstawę.

5. Dorzucam dwie garście szpinaku. Wygląda, jakby się nie zmieściło, ale po minucie opada do połowy. Mieszam, aż liście zwiędną, i rozgarniam wszystko równo po patelni.

6. W misce roztrzepuję sześć jajek widelcem – bez fanatyzmu, wystarczy, żeby żółtka połączyły się z białkami. Doprawiam solą i pieprzem.

7. Wylewam jajka na patelnię i delikatnie poruszam widelcem, żeby wpłynęły między warzywa. Nie mieszam energicznie, bo chcę, żeby na wierzchu został ładny wzór z papryki i fasoli.

8. Wstawiam patelnię do nagrzanego piekarnika na 15-20 minut. Gotowa jest wtedy, gdy środek nie faluje po potrząśnięciu patelnią, a wierzch zaczyna się złocić. Ostrożnie – uchwyt wyjdzie z piekarnika piekielnie gorący, u mnie zawsze leży przy nim ścierka na znak ostrzegawczy.

9. Odstawiam na 5 minut, zanim wezmę nóż. Frittata przez ten czas się ustabilizuje i da pokroić w równe trójkąty. Na wierzch sypię posiekaną kolendrę albo bazylię.

Rady babci:

Jeśli batat po 8 minutach ciągle jest twardy, przykryj patelnię pokrywką na dwie minuty – para dokończy robotę szybciej niż samo smażenie.

Frittata przywiera przy krojeniu? Znaczy, że patelnia była za słabo natłuszczona. Następnym razem przed wlaniem jajek przejedź brzegi patelni odrobiną oliwy na pędzelku.

Wierzch się rumieni, a środek jeszcze płynny? Przykryj folią aluminiową i dopiecz jeszcze 5 minut – góra przestanie ciemnieć, a jajko dojdzie.

Szpinak potrafi puścić wodę i rozwodnić masę. Jeśli widzisz płyn na dnie patelni, odparuj go na większym ogniu przed wlaniem jajek.

Nie masz patelni do piekarnika? Przełóż podsmażone warzywa z jajkami do natłuszczonej formy albo żaroodpornego naczynia i piecz tak samo.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku w lodówce trzyma się trzy dni. Odgrzewam ją w piekarniku albo na suchej patelni pod pokrywką, na średnim ogniu. Na zimno smakuje równie dobrze, więc często pakuję kawałek do pudełka na wynos.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast czerwonej fasoli sprawdzi się biała albo czarna – obie dobrze trzymają kształt. Batata można zastąpić dynią hokkaido lub zwykłym ziemniakiem, choć zniknie wtedy ta charakterystyczna słodycz. Szpinak wymieniam czasem na jarmuż albo rukolę, jeśli chcę lekko pieprznego posmaku.

Z czym podać:

Podaję z guacamole, salsą pomidorową albo łyżką gęstego jogurtu naturalnego i chrupiącym pieczywem. Pasuje też prosta sałatka skropiona limonką, a kto lubi mocniej – może posypać frittatę startym cheddarem albo fetą jeszcze przed pieczeniem.

Najczęściej zadawane pytania:

Jak sprawić, żeby batat nie był twardy w gotowej frittacie?

Trzeba go pokroić naprawdę drobno, w kostkę około centymetrową, i podsmażyć na oliwie przez jakieś 8 minut. Piekarnik go już nie zmiękczy tak, jak trzeba, więc cała robota dzieje się na patelni. Sprawdzam widelcem – ma wchodzić z lekkim oporem.

Da się to zrobić bez piekarnika, na samej patelni?

Da się, tylko wymaga cierpliwości. Przykryj patelnię pokrywką i trzymaj na małym ogniu, aż jajko się zetnie od dołu do góry. Wierzch nie będzie tak ładnie przyrumieniony, ale smak wychodzi ten sam.

Czym zastąpić szpinak, jeśli go akurat nie mam?

Jarmuż jest najbliższym zamiennikiem, tylko potrzebuje minuty dłużej na patelni, bo ma twardsze liście. Rukola też zadziała i doda lekko pieprznej nuty. Każde zielone liście, które lubisz, będą tu na miejscu.

Które przyprawy dają tej frittacie ten meksykański charakter?

Cała trójka to kumin, słodka papryka i chili w proszku. Kumin robi tu najwięcej roboty – to on nadaje ten ciepły, lekko dymny zapach. Chili można pominąć, jeśli w domu są dzieci.

Ile się przechowuje i czy nadaje się na drugi dzień do pracy?

W lodówce w zamkniętym pojemniku wytrzyma trzy dni. Nadaje się idealnie do pudełka, bo nie trzeba jej odgrzewać – na zimno jest zwarta i dobrze się kroi. Jeśli wolisz ciepłą, wystarczy kilka minut na patelni pod pokrywką.

To jeden z tych przepisów, które ratują niedzielne śniadanie i poniedziałkowy obiad w pracy. Smacznego.