Fasolka szparagowa z pieczarkami w śmietanowym sosie z koperkiem – obiad z jednej patelni, po którym nikt nie pyta o mięso
Robię to zawsze wtedy, gdy fasolka jest tania i ładna, a ja nie mam siły na wielkie gotowanie. Żółte strąki, garść pieczarek i sos ze śmietanki z koperkiem – i obiad stoi na stole. Smakuje lekko, ale syci na tyle, że nikt potem nie zagląda do lodówki. U mnie w domu schodzi na czysto, razem z sosem wybieranym chlebem.

Składniki:
Warzywa
- 800 g żółtej fasolki szparagowej
- 400 g pieczarek
- 1 duża cebula
- 2 ząbki czosnku
Tłuszcze i oleje
- 2 łyżki masła
- 1 łyżka oleju roślinnego
Płyny
- 200 ml śmietanki 30%
- 100 ml bulionu warzywnego lub drobiowego
Przyprawy i dodatki
- 1 łyżeczka musztardy
- 1 płaska łyżeczka mąki pszennej
- ½ pęczka koperku
- ½ łyżeczki suszonego tymianku
- sól do smaku
- pieprz do smaku
- szczypta gałki muszkatołowej
Przygotowanie:
1. Fasolkę myję pod zimną wodą, odcinam końcówki, a dłuższe strąki przełamuję albo przekrawam na pół. W dużym garnku zagotowuję wodę i solę ją porządnie – nie żałuj soli, to jedyny moment, kiedy fasolka może się nią nasycić. Gotuję 8-10 minut. Ma być miękka, ale przy nagryzieniu jeszcze sprężysta. Odcedzam i zostawiam w durszlaku, żeby obeschła.
2. W tym czasie zajmuję się resztą. Pieczarki przecieram wilgotną ściereczką i kroję w grubsze plasterki – cienkie zrobią się papierowe. Cebulę siekam w drobną kostkę, czosnek przeciskam przez praskę.
3. Na dużej patelni rozgrzewam łyżkę oleju z jedną łyżką masła. Wrzucam pieczarki i podkręcam ogień. Przez pierwsze minuty puszczą wodę i będzie się wydawało, że nic z tego nie będzie – trzeba to przeczekać. Smażę 7-8 minut, aż woda odparuje, a grzyby zaczną skwierczeć i się rumienić.
4. Dokładam drugą łyżkę masła i cebulę. Mieszam i smażę jakieś 4 minuty, aż cebula zmięknie i zrobi się szklista. Dopiero teraz wsypuję czosnek i tymianek – trzymam je na patelni pół minuty, nie dłużej, bo czosnek szybko gorzknieje.
5. Wlewam bulion i pozwalam mu pobulgotać 2-3 minuty. Łyżką zgarniam przy tym z dna wszystko, co się przysmażyło – w tym siedzi cały smak.
6. W małej miseczce łączę śmietankę z płaską łyżeczką mąki i łyżeczką musztardy. Roztrzepuję widelcem tak długo, aż nie zostanie ani jedna grudka. To pięć sekund roboty, a ratuje cały sos. Wlewam na patelnię cienkim strumieniem, cały czas mieszając.
7. Ściszam ogień do minimum i gotuję 4-5 minut, aż sos zgęstnieje i będzie oblepiał łyżkę. Wtedy solę, pieprzę i dodaję szczyptę gałki muszkatołowej. Próbuję – sos ma być wyraźny, bo fasolka go zaraz rozcieńczy.
8. Wysypuję odcedzoną fasolkę na patelnię i mieszam delikatnie, najlepiej dwiema łyżkami, żeby nie połamać strąków. Podgrzewam 3-4 minuty, aż każdy kawałek będzie obtoczony w sosie i całość zacznie parować.
9. Na koniec siekam koperek drobniutko i wsypuję do garnka. Jedno wymieszanie i zdejmuję z ognia. Podaję od razu, na gorąco.
Rady babci:
Jeśli sos wyszedł wodnisty, to znak, że pieczarki nie zdążyły odparować – podgotuj wszystko jeszcze 2-3 minuty bez przykrycia, samo odejdzie.
Gdy mimo wszystko zrobiły się grudki, przelej sos przez sitko albo zblenduj go krótko przed dodaniem fasolki.
Fasolka rozgotowana traci kolor i rozpada się w sosie – lepiej wyjąć ją minutę za wcześnie niż minutę za późno, bo i tak dojdzie na patelni.
Za rzadki sos ratuję łyżką zimnego masła wmieszaną na końcu, poza ogniem. Za gęsty rozrzedzam łyżką bulionu albo gorącej wody.
Koperek zawsze na sam koniec i przy zgaszonym palniku – podgotowany traci kolor i pachnie jak sianko.
Jak przechowywać:
W szczelnym pojemniku w lodówce stoi spokojnie trzy dni. Podgrzewam na małym ogniu i mieszam, żeby sos się nie rozwarstwił. Do zamrażarki pakuję w małych porcjach – po rozmrożeniu sos bywa rzadszy, ale wystarczy chwilę pogotować.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast śmietanki 30% można dać gęsty jogurt naturalny pełnotłusty albo mleko kokosowe, jeśli robisz wersję bez nabiału. Suszony koperek zadziała zamiast świeżego, tylko smak będzie bledszy. Brak bulionu to żaden problem – wystarczy woda z kostką warzywną albo doprawiona własnymi przyprawami.
Z czym podać:
Podaję z ziemniakami z wody, puree albo ryżem, a najczęściej z pajdą chleba do wybierania sosu. Pasuje też jako dodatek do pieczonego kurczaka czy ryby.
Najczęściej zadawane pytania:
Ile gotować fasolkę szparagową, żeby się nie rozpadła?
Osiem do dziesięciu minut w osolonym wrzątku i ani chwili dłużej. Sprawdzam nożem albo po prostu nagryzam – strąk ma być miękki, ale jeszcze stawiać opór. Pamiętaj, że potem dochodzi jeszcze kilka minut w sosie.
Czy mogę użyć mrożonej fasolki zamiast świeżej?
Tak, i wcale nie wychodzi gorzej. Mrożoną wrzucam prosto do wrzątku, bez rozmrażania, i gotuję krócej – zwykle 5-6 minut wystarczy. Trzeba ją potem dobrze odcedzić, bo trzyma dużo wody.
Dlaczego sos śmietanowy zrobił mi się wodnisty?
Prawie zawsze winne są pieczarki, z których nie odparowała woda. Smaż je na mocnym ogniu, w jednej warstwie i bez przykrycia, aż zaczną się rumienić. Druga przyczyna to mokra fasolka wrzucona prosto z durszlaka.
Jak zrobić sos bez grudek mąki?
Mąki nigdy nie wsypuj wprost na patelnię. Rozmieszaj ją najpierw w zimnej śmietance razem z musztardą, na zupełnie gładką masę, i dopiero taką mieszankę wlewaj do gorącego sosu, cały czas mieszając.
Czy śmietanka nie zwarzy się w tym sosie?
Śmietanka 30% jest na tyle tłusta, że dobrze znosi gotowanie. Wystarczy trzymać mały ogień i nie doprowadzać sosu do gwałtownego wrzenia. Jeśli zamieniasz ją na jogurt, wlewaj go na sam koniec przy zgaszonym palniku.