Dyniowe kulki proteinowe z masłem migdałowym – bez pieczenia, w kwadrans, a w lodówce nie wytrzymują tygodnia

Robię je zawsze wtedy, gdy w lodówce zostaje mi otwarty mus z dyni. Piekarnik w ogóle się nie włącza, a po kwadransie mam pełen pojemnik małych kulek. Płatki owsiane, masło migdałowe i odrobina miodu trzymają w nich wszystko razem, a przyprawa do dyni robi z nich jesienną przekąskę. U mnie w domu znikają szybciej niż ciasto.

Dyniowe kulki proteinowe z masłem migdałowym - bez pieczenia, w kwadrans, a w lodówce nie wytrzymują tygodnia

4,6/5 · 42 oceny

Przygotowanie15 min
Razem15 min
Porcje26 / 26 proteinowych kulek
Kalorie120 kcal

Składniki:

Sucha baza

  • 135 g płatków owsianych
  • 60 g białka w proszku o smaku waniliowym
  • 9 ml soli (niecałe 2 łyżeczki)
  • 9 ml przyprawy do dyni (niecałe 2 łyżeczki)

Mokra baza

  • 120 ml miodu
  • 240 ml kremowego masła migdałowego bez soli
  • 80 ml musu z dyni z puszki
  • 1,25 ml mielonego cynamonu (ćwierć łyżeczki)

Dodatki

  • 90 g mini kawałków czekolady

Przygotowanie:

1. Wyjmuję dużą miskę – naprawdę dużą, bo masa robi się gęsta i ciężko się miesza w małym naczyniu. Do niej daję 240 ml kremowego masła migdałowego, 80 ml musu z dyni i ćwierć łyżeczki cynamonu.

2. Rozrabiam te trzy rzeczy razem, aż mus z dyni zniknie w maśle i kolor się wyrówna. Jeśli masło migdałowe wyszło z lodówki twarde jak kamień, wstawiam słoik na chwilę do ciepłej wody albo podgrzewam kilkanaście sekund – z luźniejszym pracuje się bez siłowania.

3. Wlewam 120 ml miodu i mieszam jeszcze raz. Chodzi o to, żeby miód rozszedł się w tłuszczu, zanim wpadną suche składniki, bo potem już się nie da go rozprowadzić.

4. Wsypuję 60 g białka waniliowego, 135 g płatków owsianych, sól i przyprawę do dyni. Sypię suche na wierzch mokrego, nie odwrotnie – łatwiej wtedy wszystko zagarnąć.

5. Teraz biorę gumową szpatułkę i mieszam od dna, podgarniając masę na siebie. Robię to cierpliwie, aż nie widzę już ani jednej suchej smugi mąki białkowej. Masa ma być zbita i lepka, taka, że łyżka stoi.

6. Na koniec wsypuję 90 g mini kawałków czekolady i wmieszuję je krótko, kilkoma ruchami. Im mniej się nad nimi znęcam, tym ładniej zostają w całości i widać je w przekroju.

7. Nabieram porcje łyżką do ciastek albo po prostu ręką i toczę 26 kulek. Kładę je na blaszce jedna obok drugiej. Jak masa klei się do dłoni, zwilżam ręce zimną wodą i od razu idzie gładko.

8. Blaszkę wstawiam do lodówki na dobrą godzinę, aż kulki stwardnieją i przestaną się rozpłaszczać. Dopiero potem przekładam je do szczelnego pojemnika – tego chłodzenia nie opłaca się pomijać, bo miękkie kulki rozjeżdżają się w pudełku.

Dyniowe kulki proteinowe z masłem migdałowym - bez pieczenia, w kwadrans, a w lodówce nie wytrzymują tygodnia

Rady babci:

Jeśli masa jest tak luźna, że kulki się rozłażą, wstaw całą miskę na dwadzieścia minut do lodówki i dopiero potem formuj – masło migdałowe stężeje i wszystko od razu trzyma kształt.

Gdy z kolei masa kruszy się i nie chce się skleić, dodaj łyżkę musu z dyni albo łyżkę masła migdałowego i wymieszaj jeszcze raz. Różne proszki białkowe pochłaniają różnie dużo wilgoci.

Formuj kulki mokrymi dłońmi i zwilżaj je co kilka sztuk. To najprostszy sposób, żeby nie skończyć z lepkimi rękami i kulkami nierównej wielkości.

Czekoladę wmieszaj naprawdę na końcu i krótko. Jak wpadnie do ciepłego masła migdałowego i będziesz długo mieszać, rozmaże się i cała masa zrobi się szara.

Łyżka do ciastek daje równe porcje, dzięki czemu z jednej miski wychodzi dokładnie 26 kulek. Robiąc na oko, łatwo zrobić dziesięć dużych i mieć resztę nierówną.

Jak przechowywać:

Trzymam je w szczelnym pojemniku w lodówce, gdzie spokojnie wytrzymują tydzień. Na dłużej zamrażam – przekładam warstwy papierem do pieczenia, żeby się nie skleiły, i wyjmuję po kilka sztuk na kwadrans przed jedzeniem.

Czym zastąpić składniki:

Masło migdałowe można zamienić na masło z orzeszków ziemnych albo z nerkowców, byle było kremowe i dobrze rozsmarowywalne, bo to ono spaja całość. Zamiast kawałków czekolady wchodzi suszona żurawina, posiekane orzechy albo pestki. Białko w proszku da się pominąć, ale wtedy smak i konsystencja się zmienią i trzeba dosypać trochę płatków lub zmielonych orzechów.

Z czym podać:

Podaję je prosto z lodówki do porannej kawy albo pakuję dwie sztuki do pudełka na drogę. Dobrze smakują też z kubkiem zimnego mleka albo jogurtem naturalnym.

Najczęściej zadawane pytania:

Czy zamiast masła migdałowego mogę dać zwykłe masło orzechowe?

Tak, masło z orzeszków ziemnych albo z nerkowców sprawdza się równie dobrze. Ważne, żeby było kremowe i miękkie, bo to ono skleja płatki. Gęste, suche masło z dna słoika sprawi, że masa się rozsypie.

Ile te kulki wytrzymują w lodówce?

W szczelnym pojemniku spokojnie tydzień i przez cały ten czas są dobre. Jeśli chcesz mieć zapas na dłużej, zamroź je od razu po schłodzeniu.

Da się je zrobić bez białka w proszku?

Da się, tylko smak wyjdzie mniej waniliowy, a masa luźniejsza. Wtedy dosypuję trochę więcej płatków owsianych albo zmielonych orzechów, żeby uzupełnić objętość i pochłonąć nadmiar wilgoci.

Muszę je chłodzić, czy mogę jeść od razu?

Zjeść możesz od razu, ale świeżo uformowane są miękkie i rozpłaszczają się w dłoni. Po godzinie w lodówce ładnie się zwierają, lepiej się trzymają i smakują pełniej.

Czy to przekąska bezglutenowa?

Sama receptura jest bezglutenowa, ale wszystko zależy od płatków owsianych i białka w proszku. Sięgnij po płatki z certyfikatem bezglutenowym i sprawdź skład odżywki. Pamiętaj też, że w środku są migdały, więc to nie jest przekąska dla uczulonych na orzechy.

Zrób jedną partię w niedzielę, a przez cały tydzień masz co wrzucić do torby. Smacznego!