Dynia Hokkaido z fetą i miodem – pieczona ze skórką, bez obierania, i znika z blachy szybciej niż zdążę nakryć do stołu
Jesienią mam w kuchni dynię co tydzień. Ta jest najprostsza z prostych: kroję, smaruje przyprawą, wsadzam do piekarnika i po czterdziestu minutach mam gotowe. Feta rozpuszcza się na gorących plastrach, pestki chrupią, a miód na koniec robi z tego coś, po co wraca się z widelcem do blachy. Robię ją i jako obiad bezmięsny, i jako dodatek do pieczonego mięsa.

Składniki:
- 800 g dyni Hokkaido, pokrojonej w plastry
- 2 łyżki oleju
- 1 łyżeczka przyprawy do dyni (Pumpkin Spice)
- szczypta soli
- szczypta płatków chili (opcjonalnie)
- 100 g sera feta
- 2 łyżki pestek dyni
- świeża natka pietruszki
- 1 łyżka syropu klonowego lub miodu
Przygotowanie:
1. Piekarnik nastawiam na 180 stopni z termoobiegiem. Blachę wykładam papierem do pieczenia, bo dynia lubi się przykleić.
2. Dynię myję i wycieram do sucha. Skórki nie obieram – przy Hokkaido to strata czasu, ona i tak zmięknie.
3. Przekrawam ją na pół, wyskrobuję łyżką pestki z włóknami, a potem kroję na plastry mniej więcej na palec grubości. Cieńsze zrobią się papierowe, grubsze będą twarde w środku.
4. W miseczce mieszam olej z przyprawą do dyni, solą i płatkami chili, jeśli lubicie ostrzej. Mieszam porządnie, aż przyprawy przestaną pływać osobno.
5. Plastry układam na blasze, jeden obok drugiego, i pędzelkiem smaruję je z obu stron. Nie żałuję – to cała przyprawa w tym daniu.
6. Wstawiam do nagrzanego piekarnika na 20 minut. Po tym czasie dynia powinna dawać się nakłuć widelcem bez oporu.
7. Wyjmuję blachę, kruszę na wierzch fetę palcami i posypuję pestkami dyni. Pestki rozrzucam luźno, żeby każda miała miejsce na zbrązowienie.
8. Wracam do piekarnika na kilka minut – patrzę, nie liczę. Ma być tak, żeby feta zaczęła się złocić po brzegach, a pestki zapachniały orzechowo. To dzieje się szybko, więc nie odchodzę daleko.
9. Gorącą dynię skrapiam miodem albo syropem klonowym i posypuję posiekaną natką. Podaję od razu, prosto z blachy.

Rady babci:
Jeśli plastry po dwudziestu minutach są jeszcze twarde, dajcie im jeszcze pięć minut zanim dołoży się fetę – ser nie zniesie długiego pieczenia i wyschnie.
Dynia puszcza wodę, kiedy leży jedna na drugiej. Lepiej upiec na dwóch blachach niż stłoczyć wszystko na jednej.
Feta z kostki w zalewie topi się ładniej niż ta sucha w bloczku. Zanim pokruszę, odsączam ją na ręczniku papierowym.
Miód dodajemy zawsze po pieczeniu. Wrzucony wcześniej przypali się i zrobi gorzki.
Nie macie przyprawy do dyni pod ręką? Zmieszajcie pół łyżeczki cynamonu ze szczyptą imbiru, gałki muszkatołowej i mielonych goździków.
Jak przechowywać:
Resztki trzymam w zamkniętym pojemniku w lodówce dwa, trzy dni. Odgrzewam zawsze w piekarniku na 180 stopniach przez kilka minut – w mikrofalówce dynia robi się mokra i traci całą chrupkość.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast Hokkaido można wziąć dynię piżmową, tylko tę trzeba obrać, bo ma twardszą skórę. Miód spokojnie zastąpicie syropem klonowym albo agawowym, jeśli gotujecie bez produktów pszczelich.
Z czym podać:
U mnie w domu idzie to z kaszą lub z dobrym chlebem do wybierania sosu z blachy. Sprawdza się też jako dodatek do pieczonego kurczaka albo karkówki.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy dynię Hokkaido trzeba obrać przed pieczeniem?
Nie trzeba i nie warto. Skórka Hokkaido mięknie w piekarniku na tyle, że je się ją razem z miąższem, a siedzi w niej sporo wartości odżywczych. Wystarczy dynię dobrze umyć szczoteczką.
Co to właściwie jest Pumpkin Spice?
To gotowa mieszanka przypraw: cynamon, imbir, gałka muszkatołowa i goździki. Można ją kupić w sklepie albo zmieszać samemu w domu z tego, co stoi w szafce.
Czy zrobię to z innej dyni niż Hokkaido?
Tak, dobrze wyjdzie z dyni piżmowej. Trzeba ją jednak obrać, bo jej skórka jest za twarda, żeby ją zjeść.
Jak długo można trzymać taką dynię w lodówce?
Dwa do trzech dni w szczelnym pojemniku. Przed jedzeniem wstawcie ją na chwilę do gorącego piekarnika, wtedy wraca do formy.
Czym zastąpić miód, żeby danie było wegańskie?
Syrop klonowy albo syrop z agawy słodzą podobnie i pasują tu równie dobrze. Trzeba jeszcze zamienić fetę na wersję roślinną, bo to ser z mleka.