Domowa lemoniada z miętą i cytrusami – dziesięć minut roboty, trzylitrowy słój i do wieczora zostaje samo szkło
Robię ją zawsze wtedy, gdy termometr za oknem pokazuje trzydzieści stopni, a nikomu nie chce się nic gotować. Trzy owoce, dwie łyżki miodu, garść mięty i woda gazowana – tyle. Nie ma tu żadnego gotowania syropu ani czekania do jutra, wszystko dzieje się w jednym słoju. Wychodzi dwa i pół litra, czyli akurat tyle, żeby starczyło na całe popołudnie na tarasie.

Składniki:
Owoce
- 3 duże pomarańcze
- 1 cytryna
- 1 limonka
Słodzik i zioła
- 2 pełne łyżki miodu
- około 10 listków mięty
Pozostałe
- 2 litry wody gazowanej
- kostki lodu, opcjonalnie
Przygotowanie:
1. Dwie pomarańcze potocz mocno dłonią po blacie, przekrój na pół i wyciśnij z nich sok. Trzecią zostaw w całości, będzie potrzebna później. Sok przelej przez sitko, jeśli nie lubisz miąższu, i odstaw na bok.
2. Do dużego słoja, takiego na co najmniej trzy litry, wlej około 500 ml wody gazowanej. Dodaj dwie pełne łyżki miodu i mieszaj długą łyżką tak długo, aż zniknie z dna ostatnia smuga. W zimnej wodzie miód się leni, więc trzeba mu pomóc.
3. Wlej do słoja wyciśnięty sok pomarańczowy i wymieszaj. Na tym etapie baza ma być już słodka i pachnąca – jeśli nie jest, miód gdzieś siedzi na dnie i trzeba mieszać dalej.
4. Pozostałą pomarańczę, cytrynę i limonkę umyj pod ciepłą wodą, a potem sparz wrzątkiem. Skórki zostaną w napoju na dobrych kilkadziesiąt minut, więc nie żałuj sobie tej chwili.
5. Pokrój wszystkie trzy owoce w cienkie plasterki. Im cieniej, tym więcej aromatu ze skórki i tym mniej goryczki – grube krążki limonki potrafią zepsuć całą lemoniadę.
6. Włóż plasterki do słoja i dolej resztę wody gazowanej. Lej powoli, po ściance, wtedy bąbelki zostają tam, gdzie mają być.
7. Listki mięty, jakieś dziesięć sztuk, poklep raz między dłońmi i wrzuć do środka. Nie siekaj i nie ugniataj, bo mięta zrobi się gorzka i cała lemoniada zacznie smakować herbatą ziołową.
8. Dorzuć kilka kostek lodu, wymieszaj delikatnie i wstaw słój do lodówki na jakieś pół godziny. Przez ten czas cytrusy oddadzą smak wodzie – u mnie w domu to jedyny moment w tym przepisie, w którym trzeba mieć cierpliwość.

Rady babci:
Jeśli miód nie chce się rozpuścić w zimnej wodzie, rozrób go najpierw w kilku łyżkach ciepłej wody i dopiero wtedy wlej do słoja.
Lemoniada wyszła gorzkawa? To wina białej skórki, zwłaszcza z limonki. Krój plasterki cienko i wyjmij owoce ze słoja, gdy napój stoi dłużej niż kilka godzin.
Za mało słodka po schłodzeniu? Nie dosypuj miodu prosto do zimnej lemoniady, bo osiądzie na dnie – rozpuść go osobno i dopiero dolej.
Gdy bąbelki uciekły, zostaw sam owocowy napar w lodówce i dolej świeżej wody gazowanej tuż przed podaniem.
Nie masz trzylitrowego słoja? Zrób bazę w mniejszym naczyniu i rozlej do dwóch dzbanków, ale podziel wtedy równo owoce i miętę.
Jak przechowywać:
Trzymam ją w lodówce, w szczelnie zamkniętym słoju albo dzbanku, najdalej dwa dni. Po tym czasie bąbelków już praktycznie nie ma, a skórki zaczynają gorzknieć. Jeśli robisz z wyprzedzeniem, przygotuj wszystko bez wody gazowanej i dolej ją dopiero przed podaniem.
Czym zastąpić składniki:
Zamiast miodu można wziąć syrop klonowy – wtedy wychodzi wersja wegańska. Woda gazowana może być lekko musująca woda mineralna albo zwykła, jeśli ktoś nie przepada za bąbelkami. Braku limonki nie ma co rozpaczać: wystarczy druga cytryna albo kawałek grejpfruta dla trochę innej nuty.
Z czym podać:
Podaję w wysokich szklankach, z listkiem mięty i plasterkiem pomarańczy albo cytryny wciśniętym na brzeg. Pasuje do wszystkiego z grilla, do lekkich sałatek i do deserów.
Najczęściej zadawane pytania:
Czy mogę przygotować tę lemoniadę dzień wcześniej?
Możesz, ale zrób wtedy tylko bazę: sok, miód, plasterki owoców i miętę. Wodę gazowaną dolej dopiero przed podaniem, inaczej rano zostaną same płaskie bąbelki.
Czym zastąpić miód, jeśli go nie mam albo nie jem?
Najlepiej sprawdza się syrop klonowy w tej samej ilości – daje podobną, naturalną słodycz i wersję wegańską. Cukier trzcinowy też zadziała, tylko rozpuść go wcześniej w odrobinie ciepłej wody.
Po co parzyć owoce wrzątkiem, skoro i tak je myję?
Bo skórka zostaje w napoju przez kilkadziesiąt minut i wszystko, co na niej siedzi, przechodzi do lemoniady. Krótkie zalanie wrzątkiem zmywa wosk i resztę osadu ze skórki.
Czy lemoniada naprawdę musi stać te trzydzieści minut?
Wypić można od razu, ale wtedy jest to po prostu woda z sokiem. Przez pół godziny w lodówce cytrusy i mięta oddają aromat i smak robi się pełniejszy.
Ile porcji z tego wychodzi i czy jest bez glutenu oraz laktozy?
Z tych proporcji robi się około dwóch i pół litra, czyli osiem porządnych szklanek. Wszystkie składniki są naturalne, nie ma tu ani glutenu, ani laktozy – jedyne, na co trzeba uważać, to miód przy uczuleniach.