Czekoladowe ciastka z serkowym środkiem – 12 minut w piekarniku, a następnego dnia smakują jeszcze lepiej

Kakaowe ciastko, a w środku chłodna, kremowa niespodzianka. Robię je, kiedy chce mi się czegoś słodkiego, a nie mam głowy do wielkiego pieczenia. Wychodzi ich dwanaście i nigdy nie leżą długo. Największa sztuka to nie przetrzymać ich w piekarniku – mają zostać miękkie.

Czekoladowe ciastka z serkowym środkiem - 12 minut w piekarniku, a następnego dnia smakują jeszcze lepiej

4,8/5 · 24 oceny

Przygotowanie45 min
Pieczenie / gotowanie12 min
Razem57 min
Porcje12 / 12 ciasteczek
Kalorie220 kcal

Składniki:

Ciasto

  • 150 g cukru trzcinowego
  • 120 g masła
  • 1 jajko
  • 1 łyżeczka ekstraktu waniliowego
  • 150 g mąki pszennej
  • 30 g kakao
  • pół łyżeczki soli
  • pół łyżeczki sody oczyszczonej
  • 100 g gorzkiej czekolady, posiekanej

Nadzienie serowe

  • 150 g serka kanapkowego (kremowego, do smarowania)
  • 2 łyżki cukru pudru
  • pół łyżeczki ekstraktu waniliowego

Przygotowanie:

1. Zaczynam od środka, bo musi się schłodzić. Serek kanapkowy ucieram z cukrem pudrem i wanilią, aż zrobi się zupełnie gładki, bez grudek. Wstawiam miseczkę do lodówki na dobre pół godziny – zimna masa nie ucieknie potem z ciastka.

2. Masło rozpuszczam w rondelku i odstawiam na chwilę, żeby przestało parzyć. Gorące masło ścięłoby jajko, a tego nie chcemy.

3. Do letniego masła wsypuję cukier trzcinowy i mieszam. Dodaję jajko i wanilię, znów mieszam – masa zrobi się ciemna i błyszcząca.

4. W drugiej misce przesiewam mąkę razem z kakao, sodą i solą. Przesiewanie to nie fanaberia – kakao lubi się zbijać w grudki, a potem trzeba je rozcierać łyżką.

5. Sypkie wsypuję do mokrych i mieszam tylko tyle, żeby zniknęła sucha mąka. Ani chwili dłużej. Kto miesza za długo, dostaje ciastka twarde jak sucharki.

6. Na koniec wrzucam posiekaną gorzką czekoladę i przechodzę łyżką raz, dwa razy przez ciasto. Jeśli masa klei się do rąk, chowam ją na kwadrans do lodówki – z zimnym ciastem pracuje się o niebo lepiej.

7. Odrywam kawałek ciasta, rozpłaszczam go na dłoni w placuszek. Na środek kładę czubatą łyżeczkę schłodzonego serka, zawijam brzegi do góry i zlepiam palcami tak, żeby nigdzie nie prześwitywało nadzienie. Potem toczę kulkę i lekko ją spłaszczam.

8. Układam ciastka na blasze wyłożonej papierem, w sporych odstępach – trochę się rozejdą. Piekarnik ma być już nagrzany do 180 stopni.

9. Piekę 10-12 minut. Brzegi mają się ściąć, a środek zostać miękki i lekko wilgotny – wyglądają wtedy jakby były niedopieczone i tak właśnie ma być.

10. Wyjmuję blachę i zostawiam ciastka na niej, żeby doszły. Po kwadransie przekładam na kratkę. Wiem, że kusi, ale ciepłe rozpadają się w palcach.

Czekoladowe ciastka z serkowym środkiem - 12 minut w piekarniku, a następnego dnia smakują jeszcze lepiej

Rady babci:

Zawsze schładzaj masę serową przed lepieniem. Ciepła rozjeżdża się po dłoni i wypływa bokiem podczas pieczenia.

Ciasto mieszaj krótko, do połączenia składników. Im dłużej pracujesz łyżką, tym twardsze będą ciastka.

Klejące ciasto to nie porażka, tylko za ciepłe masło. Piętnaście minut w lodówce i wszystko wraca do normy.

Jeśli po wyjęciu z piekarnika wydają się zbyt miękkie, nie wstawiaj ich z powrotem. Dojdą na gorącej blasze – to normalne.

Zlepiaj kulki dokładnie, zwłaszcza na spodzie. Najmniejsza szpara i serek wypłynie na papier.

Jak przechowywać:

Trzymam je w szczelnym pojemniku na blacie i są dobre do czterech dni – drugiego dnia nawet lepsze. Jak chcesz zrobić zapas, mroź je najpierw pojedynczo na blaszce, a dopiero potem przesyp do woreczka; wytrzymają trzy miesiące. Przed jedzeniem wyjmij na godzinę, niech odtają w spokoju.

Czym zastąpić składniki:

Zamiast serka kanapkowego wchodzi mascarpone – nadzienie będzie gęstsze i bardziej kremowe. Cukier trzcinowy możesz zastąpić białym, tylko smak straci tę karmelową nutę. Gorzką czekoladę wymienisz na mleczną albo białą, a jak pieczesz bezglutenowo, weź mieszankę mąk i dosyp pół łyżeczki gumy ksantanowej.

Z czym podać:

Najlepsze są jeszcze ciepłe, do kawy albo do szklanki zimnego mleka. Na specjalne okazje oprószam je cukrem pudrem albo podaję z gałką lodów waniliowych, które powoli rozpływają się po ciastku.

Najczęściej zadawane pytania:

Ile te ciastka wytrzymają i gdzie je trzymać?

W zamkniętym pojemniku, w temperaturze pokojowej, są dobre przez cztery dni. Do zamrażarki możesz je włożyć nawet na trzy miesiące. Po wyjęciu daj im godzinę, żeby doszły do siebie.

Czy naprawdę muszę chłodzić nadzienie?

Musisz, jeśli chcesz mieć serek w środku, a nie na blasze. Zimna masa trzyma kształt przy lepieniu i nie wypływa w piekarniku. Pół godziny w lodówce wystarczy.

Po czym poznam, że są już upieczone?

Po 10-12 minutach w 180 stopniach brzegi robią się ścięte, a środek wciąż wygląda miękko. Wyjmij je wtedy – dojdą na gorącej blasze. Przetrzymane wyschną i stracą całą wilgotność.

Da się zrobić ciasto albo farsz dzień wcześniej?

Jak najbardziej, oba przetrwają noc w lodówce owinięte folią. Ciasto wyjmij kwadrans przed lepieniem, żeby lekko zmiękło. To wygodne, gdy pieczesz na jakąś okazję.

Czy zamiast gorzkiej czekolady mogę dać inną?

Możesz, mleczna albo deserowa też się sprawdzi – ciastka wyjdą po prostu słodsze. Ja lubię mieszać dwa rodzaje, wtedy smak jest ciekawszy. Pamiętaj tylko, że rodzaj czekolady mocno zmienia słodycz całości.

U mnie w domu znikają jeszcze z kratki, zanim zdążę je przełożyć na paterę. Upiecz i zobacz sama – smacznego!