Cynamonki z ciasta francuskiego z lukrem – dwa składniki na nadzienie i po 25 minutach cała blacha jest pusta

Robię je zawsze wtedy, kiedy ktoś zadzwoni, że wpadnie na kawę. Ciasto francuskie mam w zamrażarce cały rok, cynamon w szafce, cukier puder też. Zwijam, kroję, wstawiam – i zanim woda się zagotuje, po domu niesie się zapach jak w święta. Chrupią po brzegach, w środku są miękkie, a lukier wsiąka w ciepłe zwoje.

Cynamonki z ciasta francuskiego z lukrem - dwa składniki na nadzienie i po 25 minutach cała blacha jest pusta

4,5/5 · 15 ocen

Przygotowanie7 min
Pieczenie / gotowanie18 min
Razem25 min
Porcje10 / 10 sztuk
Kalorie190 kcal

Składniki:

Ciasto i masło

  • 275 g ciasta francuskiego
  • 30 g miękkiego masła

Nadzienie

  • 3 łyżki cukru
  • 2 łyżeczki cynamonu

Lukier

  • 80 g cukru pudru
  • 1-2 łyżki mleka

Przygotowanie:

1. Najpierw nastawiam piekarnik na 200 stopni, góra-dół, i dopiero potem biorę się za resztę. Dużą blachę wykładam papierem do pieczenia – cukier z cynamonem zawsze gdzieś ucieknie i przypali się do blachy, a tak wystarczy papier wyrzucić.

2. Ciasto francuskie wyjmuję z lodówki i rozwijam razem z jego papierem. Daję mu dwie, trzy minuty, żeby zeszło z niego zimno i dało się zwinąć bez pękania. Dłużej nie, bo zrobi się ciepłe, kleiste i będzie się przy zwijaniu ciągnąć jak guma.

3. Miękkie masło rozsmarowuję po całym płacie – najlepiej palcami albo grzbietem łyżki, cienką warstwą, aż do samych rogów. Przy jednym dłuższym boku zostawiam pasek szerokości palca zupełnie suchy. To będzie zamknięcie rulonu i bez niego wszystko się rozwinie w piekarniku.

4. W małej miseczce mieszam cukier z cynamonem, żeby połączyły się równo. Sypię tę mieszankę na posmarowane ciasto i rozprowadzam po całej powierzchni – nie żałuję, bo w piecu cynamon i tak przygaśnie. Suchy brzeg zostawiam czysty.

5. Zwijam ciasto od dłuższego boku, ciasno, cały czas dociskając rulon do siebie. Kiedy dojdę do suchego paska, przyklepuję go palcami do wałka. Jak trzeba, zwilżam brzeg kroplą wody – trzyma pewniej.

6. Ostrym nożem kroję rulon na 10 równych kawałków, każdy jakieś dwa, trzy centymetry. Nóż prowadzę jednym pociągnięciem, bez piłowania, bo inaczej spłaszczę zwoje. Układam je na blasze przecięciem do góry i z odstępami – w piecu urosną na boki i lubią się skleić.

7. Piekę 15-18 minut, aż się podniosą i zezłocą, a cukier na brzegach zacznie skwierczeć i karmelizować. Wyjmuję i zostawiam na blasze na jakieś pięć minut – zaraz po wyjęciu są za miękkie, żeby je przekładać.

8. W tym czasie robię lukier. Do miseczki wsypuję cukier puder, dodaję jedną łyżkę mleka i mieszam, aż będzie gładki i gęsty jak śmietana. Jeśli za twardy, dolewam mleko po kilka kropli – łyżka naraz i już wyleje się na blachę.

9. Polewam lukrem cynamonki, kiedy są jeszcze letnie – wtedy ładnie wsiąka w szczeliny. Można jeść od razu albo poczekać kilka minut, aż lukier lekko zetnie się na wierzchu.

Rady babci:

Zanim wymieszam cynamon z cukrem, wsypuję go na chwilę na suchą, gorącą patelnię i mieszam kilkanaście sekund. Aromat robi się dwa razy mocniejszy, tylko trzeba pilnować, bo przypalony cynamon gorzknieje.

Jeśli ciasto zrobiło się ciepłe i miękkie i nie chce się kroić, wstaw cały rulon na 10 minut do zamrażarki. Twardy wałek tnie się jak masło i zwoje zostają okrągłe.

Kiedy w trakcie pieczenia któraś cynamonka zacznie się rozwijać, po prostu dosuń ją na blasze do sąsiadki. Sklejone bokami trzymają się nawzajem i wyjdą z pieca w całości.

Za rzadki lukier ratuję łyżeczką cukru pudru, za gęsty – kroplą mleka. Rób to małymi porcjami, bo lukier zmienia konsystencję gwałtownie.

Nie polewaj lukrem gorących cynamonek prosto z pieca, bo cały spłynie na papier. Poczekaj, aż będą tylko ciepłe w dotyku.

Jak przechowywać:

W szczelnym pojemniku trzymają się dwa dni i przez ten czas są jeszcze chrupiące. Można je też zamrozić po całkowitym ostudzeniu, a przed podaniem wstawić na kilka minut do piekarnika. Nie zostawiaj ich odkrytych na talerzu – do wieczora zmiękną i stracą chrupkość.

Czym zastąpić składniki:

Masło można zamienić na margarynę, ale smak wyjdzie płaski i mniej maślany. Jeśli w domu masz cukier trzcinowy zamiast białego, spokojnie użyj go do nadzienia. Mleko w lukrze zastąpi śmietanka albo zwykła woda, tylko z wodą lukier jest ostrzejszy i mniej kremowy.

Z czym podać:

Najlepiej smakują z czarną kawą albo herbatą z cytryną, a dzieciom podaję je do szklanki zimnego mleka. Kto lubi wyraziściej, może je posypać posiekanymi orzechami albo skropić miodem.

Najczęściej zadawane pytania:

Co zrobić, żeby cynamonki naprawdę chrupały, a nie były gumowate?

Piekarnik musi być dobrze nagrzany, pełne 200 stopni, zanim blacha wjedzie do środka. Piecz do wyraźnie złotego koloru, ale nie dłużej niż 18 minut, bo wtedy zaczynają wysychać zamiast chrupać.

Czy zamiast ciasta francuskiego mogę użyć innego?

Możesz, choć francuskie jest najprostsze i daje te charakterystyczne warstwy. Na cieście drożdżowym wyjdą bardziej puszyste bułeczki, na półkruchym – twardsze i bardziej ciasteczkowe. Czas pieczenia trzeba wtedy dobrać do rodzaju ciasta.

Jaki powinien być lukier, żeby nie spłynął z bułeczek?

Gęsty na tyle, żeby powoli spływał z łyżki wstążką, a nie kapał. Dlatego mleko dodaje się po kilka kropli, a nie całą łyżką naraz. Za rzadki lukier zawsze da się zagęścić dodatkiem cukru pudru.

Mogę dać więcej cynamonu?

Jak najbardziej, to kwestia gustu i nic się przez to nie zepsuje. Jeśli lubisz mocno korzennie, śmiało dosyp – tylko pamiętaj, że cukru zostaje tyle samo, więc nadzienie zrobi się mniej słodkie.

Jak je przechowywać, żeby następnego dnia dało się je zjeść?

Po całkowitym ostudzeniu przekładam je do szczelnego pojemnika i trzymam w temperaturze pokojowej. Tak zachowują chrupkość przez jeden, dwa dni. Lodówki nie polecam, bo ciasto francuskie od zimna robi się twarde.

Zrób je raz, a potem będziesz je robić za każdym razem, gdy ktoś powie, że wpadnie na chwilę. Smacznego!